Czy marchewka tuczy?

Pewnie pytanie zawarte w tytule może wydawać się zabawne, ja jednak po rozmowie, w której niedawno brałem udział, stwierdzam, że kwestia ta wymaga pewnego wyjaśnienia. Okazuje się bowiem, że pewne mity na temat wpływu spożywania określonej żywności na nasze zdrowie czy masę i skład ciała są dość głęboko zakorzenione i wypadałoby je po prostu „wyplewić”.

Marchewka stanowi tutaj pewien pretekst do rozprawienia się z niesłusznymi, a nieraz absurdalnymi przekonaniami, z którymi nierzadko można się spotkać choćby na forach internetowych.

Swego czasu sporą popularność zyskały sobie diety oparte o pewien specyficzny wskaźnik zwany „indeksem glikemicznym (IG)”, który stanowić ma pewną informację na temat wpływu danego produktu żywnościowego na poziom cukru we krwi. Im  wartość IG jest wyższa, tym spożycie danego pokarmu mocniej podwyższa poziom glukozy. Gwałtowne wahania poziomu cukru we krwi wiązane są z nadmiernym apetytem (zwłaszcza na słodycze) i nasilonym magazynowaniem energii w tkance tłuszczowej (wady tej koncepcji omówiłem pokrótce w artykule zatytułowanym „Wątpliwości dotyczące indeksu glikemicznego”, który ukazał się na łamach tego serwisu). Do czego jednak zmierzam?

Otóż gotowana marchewka ma wg tabel wysoki indeks glikemiczny, a więc zdaniem wielu osób– jest niezdrowa i po prostu tuczy. Żeby zobrazować jak absurdalne jest to twierdzenie, przybliżę trochę wartość odżywczą tego warzywa. Na początku przyznać muszę, że faktycznie gotowana marchew jest źródłem łatwo przyswajalnych węglowodanów, które potencjalnie mogą wyraźnie podnosić poziom cukru we krwi, żeby jednak to mogło nastąpić musiałby być spożyte w sporej ilości.

Przykładowo, w badaniu zwanym „krzywą cukrową”, w celu wywołania silnej odpowiedzi glukozowej ze strony organizmu używa się zazwyczaj około 75g cukru. Przyjęcie takiej ilości „na raz” powoduje gwałtowny wzrost poziomu glukozy we krwi. Podobnie sytuacja wygląda, gdy objadamy się białym pieczywem, ciastkami, słodkimi napojami. Z czasem takie bombardowanie organizmu cukrem doprowadza do zmian w metabolizmie, które doprowadzać mogą choćby – do pogorszenia estetyki sylwetki (o niekorzystnych skutkach zdrowotnych nawet nie wspominając).

Jedna średnia marchewka waży około 60g i dostarcza mniej więcej 5 - 6g węglowodanów, z czego około 30% stanowi błonnik. Tak więc w jednej średniej marchewce mamy mniej więcej 3 - 4g węglowodanów strawnych, które mogłyby podnieść wyraźnie poziom cukru we krwi, gdyby spożyte były w odpowiedniej ilości. Pewnie, zjedzenie kilograma gotowanej marchewki dostarczyłoby podobnej ilości węglowodanów jak woreczek ryżu i zapewne wywołałoby wyraźną odpowiedź glukozową, choć i tak pewnie byłaby ona spowolniona ze względu na sporą objętość pokarmu i dość wysoką zawartość błonnika. Tylko, że należy sobie zdać pytanie: kto je 1kg marchewki na obiad?

Niestety podobnych mitów jest zdecydowanie więcej, powielane są one często bezrefleksyjnie przez coraz to kolejne osoby i składają się na krzywy obraz „zdrowej diety”, w której limitować trzeba spożycie owoców i warzyw, bo są źródłem cukru lub mają „wysoki IG”. Tymczasem zagrożenia dla naszej sylwetki i naszego zdrowia nie czają się w niskoprzetworzonej żywności, a właśnie w ludzkiej niewiedzy i błędnych przekonaniach na temat zdrowotności pokarmów.

Aby otrzymać profesjonalny trening i dietę dostosowane do Twoich indywidualnych potrzeb,
skonfiguruj dla siebie profesjonalną rozpiskę ćwiczeń i żywienia. Dalej »