Geny, somatotyp i tendencje do tycia

W obiegowym ujęciu zwykło się sądzić, że nadmierna masa ciała to prosta konsekwencja nierównowagi energetycznej związanej z nadmiernym spożyciem pokarmu połączonym ze zbyt niską aktywnością fizyczną. Faktycznie powyższe ujęcie istoty problemu trudno uznać za oderwane od rzeczywistości, tym niemniej jednak z pewnością nie wyczerpuje poruszonego tematu. Co więcej, tak przedstawiony mechanizm nie tłumaczy jak to się dzieje, że niektóre osoby tyją łatwiej, a inne – pomimo niehigienicznego trybu życia, pozostają szczupłe. I w tym miejscu należy użyć pojęcia „tendencje do tycia”, o których mówi się wiele, ale które rzadko kiedy rozpatrywane są w kontekście konkretnych uwarunkowań genetycznych, tymczasem temat jest ciekawy i wart szerszego omówienia.

Skąd się bierze otyłość?

Problem uwarunkowań leżących u podłoża przyrostu nadmiernej masy ciała bywa przedstawiany w różnoraki sposób. Na szczęście w fachowym ujęciu coraz rzadziej jego istotę sprowadza się jedynie do “zaburzenia bilansu energetycznego”, a coraz częściej sięga głębiej, wskazując na złożoną etiologię, na którą wpływa wiele czynników – zarówno środowiskowych, jak i genetycznych. Oczywiście ciągle można spotkać się z rozbrajającymi stwierdzeniami, które przekonują, że otyłość to oczywista konsekwencja braku umiaru w jedzeniu, lenistwa i słabej woli, ale współczesna nauka patrzy na problem o wiele szerzej, uwzględniając m.in. aspekty psychologiczne, kulturowe, jak i genetyczne. I nie są to bynajmniej jedynie akademickie dywagacje, ale zagadnienia, które mogą mieć silny wydźwięk praktyczny pozwalający zarówno lepiej zrozumieć przyczyny otyłości, jak i przede wszystkim - efektywniej dobierać środki zaradcze.

Tendencje do tycia – fakt czy fikcja?

O tendencjach do tycia w ujęciu obiegowym mówi i pisze się wiele. Powstały nawet niefachowe „teorie” wywodzące istotę problemu z typu budowy ciała. I tak oto niektóre osoby przekonują, że za tendencję do gromadzenia tłuszczu w ustroju odpowiada tzw. „somatotyp”, wywodzący się z typologii Williama Sheldona, wiążąca typ budowy ciała m.in. z temperamentem. Sheldon w swojej koncepcji konstytucjonalnej nigdy słowem nie zająknął się na temat dietetyki, mimo to jego założenia przenoszone są niekiedy na grunt planowania żywienia i oceny tendencji do gromadzenia tkanki tłuszczowej.

Warto dodać, że jego koncepcja konstytucjonalna dotyczyła psychologii osobowości, poza tym – spotkała się z szeroką krytyką w środowiskach naukowych, a jej autorowi niejednokrotnie zarzucano fałszowanie wyników badań… Na dziś dzień brakuje dowodów naukowych wiążących somatotyp z tendencją do tycia, mimo to jednak trzeba podkreślić, że jeśli ktoś upiera się, że “otyłość to prosty skutek przejadania, a uwarunkowania genetyczne nie mają tutaj znaczenia” to ignoruje fakty.

Szersze spojrzenie – nowa perspektywa

Oczywiście nie ulega wątpliwości, iż nadmierna masa ciała rodzi się w wyniku zaburzenia bilansu energetycznego, ale owa nieprawidłowość niekoniecznie jest jej przyczyną pierwotną, a sama w sobie ma złożoną etiologię. W tej materii duże znaczenie mają zarówno czynniki psychologiczne (które przykładowo - mogą warunkować objadanie się w wyniku stresu dla rozładowania napięcia psychicznego), jak również czynniki genetyczne, które mogą zaburzać mechanizmy kontroli łaknienia, a także wpływać na procesy wydatkowania energii, oddziałując na termogenezę poposiłkową czy też – na spontaniczną aktywność fizyczną, która ma bardzo duży, acz ciągle niedoceniany wpływ na masę oraz skład ciała i jest jednym z kluczowych czynników związanych z tempem przemiany materii. Niniejszy artykuł jednak, ze względu na ograniczoną tekstowo formułę, koncentruje się jedynie na aspektach genetycznych, pomijając kwestie uwarunkowań psychologicznych, co nie oznacza jednakże, że drugie z wymienionych aspektów mają w omawianej kwestii mniejsze znaczenie.

Jakie jest znaczenie czynników genetycznych?

Tak naprawdę uwarunkowania genetyczne mają ogromny wpływ na tzw. tendencję do tycia. Siła owego oddziaływania ciągle bywa niedoceniana w świecie dietetyków i trenerów. Dla wielu osób zapewne dużym zaskoczeniem będzie fakt, iż udział czynników genetycznych w rozwoju otyłości szacuje się na około 40 - 70%! Nie są to bynajmniej szacunki oparte na wyliczeniach robionych na kolanie a wyniki skrupulatnych analiz danych naukowych. Do takich wniosków przynajmniej doszli eksperci zajmujący się problematyką etiologii nadwagi i otyłości tacy jak dr Anthony G. Comuzzie i dr David B. Allison. Wnioski z ich ustaleń znaleźć można w publikacji, która w skróconej wersji dostępna jest pod poniższym linkiem:

http://www.sciencemag.org/content/280/5368/1374.abstract

Pomimo tego, iż wpływ czynników genetycznych na predyspozycje do tycia jest bardzo znaczący, to trzeba mieć na uwadze, iż dla samego przyrostu masy ciała kluczowe znaczenie ma ilość i jakość spożywanego pokarmu. To właśnie czynniki środowiskowe decydują czy i w jakim stopniu uwarunkowania genetyczne odcisną swoje piętno na sylwetce.

Które geny odpowiadają za „tendencje do tycia”?

Do tej pory wyodrębniono wiele genów, które wpływać mogą na tendencje do gromadzenia tłuszczu zapasowego, sprzyjając procesowi przyrostu masy ciała. Wśród tych poznanych, najważniejszą rolę odgrywają:

  • gen leptyny (LEP), którego produktem jest leptyna - ważny hormon regulujący m.in. funkcjonowanie gospodarki energetycznej. Mutacja tego genu powoduje, że powstaje “krótsza” leptyna, która nie wpływa na wydzielanie neuropeptydu Y, co znowuż skutkuje wzmożonym łaknieniem. Inną konsekwencją tego zaburzenia może być niedobór hormonów płciowych, co także jest zagadnieniem ciekawym w kontekście powiązań z gospodarką energetyczną.
  • gen receptora melanokortyny typu 4 (MC4R) - mutacja tego genu doprowadza do braku uczucia sytości po spożyciu pokarmu, co skutkuje nadmierną podażą energii. Innymi skutkami tego zaburzenia są problemy z gospodarką glukozową i chroniczna hiperinsulinemia.
  • gen receptora aktywowanego proliferatorami peroksysomów typu gamma (PPARgamma) — wspomniany receptor odpowiada za różnicowanie fibroblastów w kierunku adipocytów oraz wpływa na metabolizm dojrzałych komórek tłuszczowych. Nieprawidłowości w jego obrębie powodują, iż konsekwentnie przybywa komórek tłuszczowych.
  • gen receptora leptyny (LEPR) - mutacje tego genu upośledzają działanie podwzgórzowych mechanizmów regulacji poboru pokarmu, a także skutkują licznymi nieprawidłowościami w obrębie wydzielania innych hormonów. Efektem tego typu nieprawidłowości jest nadmierne uczucie głodu, obniżona produkcja ciepła (termogeneza) zaburzenia funkcji rozrodczych i wiele innych…
  • gen receptora beta-3 adrenergicznego (ADRB3) — receptory adrenergiczne biorą czynny udział w procesie termogenezy i procesie i lipolizy w tkance tłuszczowej, mutacje w ich obrębie skutkują obniżeniem tempa metabolizmu oraz słabszą reakcją na wpływ wysiłku fizycznego i deficytu kalorycznego.
  • gen receptora endokannabinoidowego (CNR1) — receptory kannabinoidowe biorą udział w procesach kontroli łaknienia, mutacje i polimorfizm CNR1 skutkuje wzmożonym łaknieniem, a przede wszystkim ochotą na określonego typu pokarmy (słodkie i tłuste, np. słodycze).
  • gen FTO (fat mass and obesity associated gene) — gen podatności na otyłość, jego polimorfizmy i mutacje są silnie skorelowane z tendencją do tycia. Istnieją dowody na to, że występowanie niekorzystnego wariantu tego genu (allelu A), powiązane jest z rozwojem otyłości. Zagadnienie jest o tyle ciekawe i dobrze poznane oraz szeroko opisane w literaturze fachowej, że warto poświęcić mu więcej uwagi.

Polimorfizm genu FTO a tendencje do tycia

Tendencja do gromadzenia tkanki tłuszczowej będąca skutkiem polimorfizmu genu FTO manifestuje się dość wyraźnie około 7 - 14 roku życia istotnym przyrostem masy ciała. Co ciekawe, polimorfizm genu FTO może wpływać na poziom tkanki tłuszczowej już od wczesnego dzieciństwa. W jednym z badań zauważono, że już u noworodków obecność niekorzystnego wariantu wspomnianego genu, koreluje z wyższym istotnie poziomem tkanki tłuszczowej o 17%! Występowanie niekorzystnego polimorfizmu genu FTO jest dość mocno rozpowszechnione w obrębie populacji europejskiej. Uwarunkowanie to dotykać może nawet 50% mieszkańców naszego kontynentu oraz niemal 40% populacji naszego globu! Innymi słowy można powiedzieć, że 40% ludzkości może mieć zwiększoną tendencję do gromadzenia tłuszczu zapasowego.

Należy w tym miejscu podkreślić, iż nie jest to uwarunkowanie decydujące o tym czy otyłość wystąpi czy nie. Finalnie decyduje o tym tryb życia, a przede wszystkim sposób odżywiania i aktywność fizyczna! Badania naukowe jednakże dowodzą, że nosiciele niekorzystnego allelu A, ważą średnio 3 kg więcej i mają 1,67 razy wyższe ryzyko rozwoju otyłości, niż jednostki bez takiego obciążenia genetycznego. Niestety mechanizmy leżące u podstaw powyższej zależności nie są jeszcze w pełni zbadane. Wiadomo jednak, iż dotyczą one głównie kwestii poboru energii z pożywienia. Polimorfizm genu FTO zaburza mechanizmy kontroli łaknienia, a posiadacze niekorzystnego wariantu tego genu spożywają średnio o około 25% energii więcej niż pozostała część populacji! I to jest przykład tego na czym od strony genetycznej polegać może tendencja do tycia…

Podsumowanie

Predyspozycje do tycia warunkowane genetycznie są w świetle dostępnej wiedzy naukowej niezaprzeczalnym faktem. Trzeba więc uznać, iż różnimy się pomiędzy sobą zarówno pod względem tempa metabolizmu (wydatkowania energii), jak i przede wszystkim pod względem kontroli łaknienia. Tłumaczy to dlaczego niektóre osoby tyją łatwiej, podczas gdy inne zachowują szczupłą sylwetkę pomimo dość beztroskiego podejścia do jedzenia i aktywności fizycznej. Nie oznacza to jednak, że nie mamy skutecznych narzędzi w walce z nadmierną masą ciała. W ujęciu globalnym zażegnanie problemu wydaje się co prawda mało realne, ale każdy z nas na własną rękę – czy też przy wsparciu dietetyka lub trenera – może obniżyć masę i poprawić skład ciała. Niezaprzeczalny jest bowiem fakt, iż kluczowe znaczenie w pracy nad sylwetką mają czynniki środowiskowe, czyli - podejmowane przez nas działania, a osoby z genetycznymi predyspozycjami do tycia powinny po prostu poświęcać więcej uwagi tym kwestiom.