Żyjemy w czasach kiedy światło dzienne dociera co chwilę do nowych „wynalazków”. Odkąd uznano, że biały cukier to „zło” zarówno w sensie kalorycznym, jak i wartościowym, na rynku pojawiło się mnóstwo zamienników – te bardziej naturalne o pozytywnych właściwościach, tj. ksylitol, stewia, erytrol, tagatoza, przez wiele różnych substancji słodzących o lepszej lub gorszej renomie. Z perspektywy statystycznego Kowalskiego substancje te są rozpatrywane głównie na podstawie kaloryczności (bo przecież cukier tuczy, a słodzik to zero kalorii) oraz cukrzycy (alternatywa słodkości teoretycznie bez konsekwencji).

Przeczytaj koniecznie:

Tagatoza – niskokaloryczny zamiennik cukru o właściwościach prozdrowotnych

Aktualnie coraz głośniej się robi o trehalozie. Jest to dwucukier (złożony z dwóch cząsteczek glukozy), który w przyrodzie występuje m.in. w komórkach drożdży, grzybów, bakterii, nicieni, owadów, jaj poczwarek i niektórych roślinach. Pełni funkcje zapasowe i ochronne, pozwalając organizmom przetrwać trudne warunki. Doskonałym przykładem jest róża jerychońska. Kto zna, ten wie, że może ona przetrwać lata w suszy zwinięta w kłębek, a w momencie dostarczenia jej odrobiny wody „otwiera się”, nabiera koloru i przyjmuje wygląd zdrowej, pełnej życia rośliny. Roślina ta ma w swoich komórkach skumulowaną trehalozę, dzięki której jest w stanie przetrwać wiele lat w suszy.

Nie bez powodu wykorzystuje się ją do przechowywania narządów do przeszczepu, chroni wyroby cukiernicze przed wilgocią.  Trehaloza jest mniej podatna na wchłanianie wilgoci. Sprawdza się w branży spożywczej do przechowywania mrożonek, dzięki czemu zachowują one swoją strukturę bez nadmiernej ilości kryształków lodu. Wykorzystywana jest także w medycynie do wydłużania przechowywania zamrożonych tkanek, jako składnik kropli do oczu (na zespół suchego oka) oraz w walce z osteoporozą.

W branży kosmetycznej pojawia się w składzie dezodorantów, gdyż redukuje wydzielanie nieprzyjemnego zapachu potu. Zaledwie dwuprocentowy roztwór trehalozy może zredukować zapach potu o 70 procent.

Trehaloza jako substancja słodząca

Trehaloza wykorzystywana jest także jako alternatywa dla cukru, miodu, słodzików.  Jest o połowę mniej słodka niż sacharoza, ale daje szybki efekt słodzenia i utrzymuje się dłużej niż efekty wywołany przez sacharozę. Jej zaletą jest to, że organizm wolniej ją metabolizuje co sprawia, że cukier w naszej krwi podnosi się powoli i równomiernie. Nie odkłada się też w postaci tkanki tłuszczowej w organizmie. Wartość kaloryczna z kolei jest równa kaloryczności sacharozy – 1 gram dostarcza 4 kalorie.

Jakie są wady?

Trehalozy nie poleca się osobom cierpiącym na celiakię oraz osobom z niedoborem enzymu odpowiedzialnego za jej rozkład. Niestrawione cząsteczki mogą być przyczyną wzdęć i biegunek – człowiek jest w stanie strawić 30-60g trehalozy pochodzącej z jednego posiłku. Substancji tej powinny unikać także osoby z zespołem złego wchłaniania glukozy i galaktozy oraz z zespołem niedoboru transportera glukozy GLUT1.

Podsumowanie

Trehaloza jest ciekawą substancją, o której niewiele się mówi, zapewne z racji tego, że jest trudniej dostępna w swojej czystej formie. Proces pozyskania trehalozy jest dość kosztowny. Tak jak wszystko, ma ona swoje wady i zalety, i do każdego nowego „wynalazku” warto podejść z rozwagą i niekoniecznie wymieniać wszystkie źródła cukru na jedną substancję. Można jednak przyjąć, że jest alternatywą dla cukru.