Wieczny głód, ciągła ochota na poszukanie czegoś w lodówce do przegryzienia, burczenie w brzuchu pomimo tego, że niedawno był posiłek, brak koncentracji… Brzmi znajomo? Jeśli tak, to zapoznaj się z najczęstszymi przyczynami tego nieustającego głodu.

W diecie jest za mało błonnika

Produkty bogate w błonnik, pełnoziarniste i nieprzetworzone dają uczucie sytości na dłużej niż np. białe, dmuchane pieczywo, jogurt z łyżką otrębów itp. Wiele z produktów zawiera także magnez, który walczy z uczuciem zmęczenia, braku energii, które to często sprawiają, że chętniej sięgamy po przekąski.

Rozpuszczalny błonnik znajduje się m.in. w owocach. Pomaga on wyrównać poziom cukru we krwi, co jest dość istotne w kontekście zmniejszenia uczucia głodu. Głód wzrasta w momencie, gdy spada poziom glukozy.

Istotne jednak jest nie popadanie w skrajności, bowiem zbyt duża ilość błonnika może przynieść negatywne skutki na innym podłożu. 

Nieodpowiednia ilość snu

Pamiętasz czasy zarywania nocy, np. na rzecz nauki przed egzaminem? Zwykle po takiej nocy człowiek czuje się nieestetycznie, nieświeżo, a i ciągle ma się wrażenie, że organizm domaga się pożywienia. W takie dni zwykle zjadamy więcej niż w te, w które się wysypiamy. Jakiekolwiek ograniczenie snu, bardziej lub mniej skrajne, może się przyczynić do wzrostu apetytu. To ile godzin potrzebujemy jest kwestią indywidualną. Zależy od ilości aktywności fizycznych, trybu pracy, ale też od indywidualnych parametrów organizmu. Mówi się, że średnio potrzeba 7-8 godzin, aby zregenerować wszystkie komórki ciała.

Dlaczego niedobór snu może powodować większy głód? Jego brak lub niedobór wprowadza zachwianie gospodarki cukrowej.

Zajadanie stresów

To chyba dość znana przyczyna zwiększonego apetytu. Często jedzenie jest przez nas traktowane jako nagroda lub rekompensata i wcale nie ma związku z pustym żołądkiem. Niestety, ale kubełek lodów czy stos kanapek to pocieszenie jedynie na chwilę. Zwykle później następują wyrzuty sumienia, a w dalszej perspektywie dodatkowe kilogramy, co z kolei wpływa na ponowne pogorszenie samopoczucia.

Aby oduczyć się tego rodzaju pocieszania, trzeba sobie najpierw uzmysłowić, że postępując w ten sposób nie dość, że nie rozwiązujemy problemu, to jeszcze tworzymy sobie drugi. Dobrze jest znaleźć inny sposób na ukojenie nerwów. Może to być spacer, książka, wizyta w saunie, kawa z przyjaciółką, zakupy i wiele innych. 

Zwiększona aktywność fizyczna

Trenujesz więcej, częściej, mocniej? Zwiększona aktywność fizyczna wiąże się ze zwiększeniem zapotrzebowania energetycznego. Jeżeli dieta nie dostarcza odpowiedniej ilości kalorii, to organizm sam zacznie się domagać jedzenia, podsuwając nam myśli z różnymi zachciankami.

Zwiększenie aktywności może przynieść korzystne efekty sylwetkowe, ale pod warunkiem, że będzie do tego odpowiednio dobrana dieta. Uboższa dieta wcale nie musi oznaczać lepsza. Oczywiście nie chodzi o to, by podczas redukcji zacząć jeść wysokokaloryczne dania, ale należy przyjrzeć się diecie, czy nie jest zbyt uboga w wartości odżywcze. Kaloryczność to nie wszystko.

A może warto zrobić badania?

W skrajnych przypadkach ciągłe uczucie głodu może być związane z cukrzycą, chorobami pasożytniczymi lub hormonalnymi. Być może trzeba się skonsultować z lekarzem – choćby dla własnego spokoju.