Trening na maszynach vs inne metody treningowe

Często usłyszeć można, że siłownia to nuda, nie chodzę, bo mało jest tu możliwości, nie lubię wolnych ciężarów. Rzeczywiście coś w tym jest, że osoba debiutująca na siłowni jest trochę zagubiona i w pierwszej kolejności bierze się za maszyny, bo wykonanie na nich ćwiczeń wydaje się banalne.

Faktycznie – maszyny zwykle narzucają nam konkretny ruch, więc ciężko tutaj o nieprawidłowe wykonanie ćwiczenia. Oczywiście dochodzi do tego dobór obciążenia, świadoma praca ciałem, napięciem mięśni itp. Sam jednak przebieg ruchu narzuca konstrukcja maszyny. Z ciężarami wolnymi np. ze sztangą czy hantlami, dla osoby nieznającej nic więcej poza przysiadem, uginaniem przedramion czy odwodzeniem ich na bok, rzeczywiście może się wydawać, że siłownia jest nudna i o wiele większy wysiłek będziemy mieć na zajęciach grupowych albo podczas biegania.

A TRX, piłki, kettlebells? To już wyższa szkoła jazdy i trzeba naprawdę wiedzieć jak używać sprzętu i co na nim robić. Ograniczając się do samych maszyn, rzeczywiście można szybko stwierdzić „co za nuda”.

Czy trening na maszynach jest zły?

Absolutnie nie, jeśli umiemy je wykorzystać. Są doskonałe właśnie dla wyżej wspomnianych osób początkujących, które nie do końca wiedzą jak ćwiczyć, a chcą wzmocnić całe ciało. Na maszynie prawie każdy sobie poradzi sam. Będzie to też bezpieczniejsza opcja, zakładając że nasza wiedza jest na bardzo niskim poziomie i nie zdecydowaliśmy się na współpracę z trenerem, a do tego ciało kompletnie nie jest przygotowane do większego wysiłku.

Trening na maszynach będzie dobry także dla osób, które przeszły kontuzję, mają dużą nadwagę, dla osób z mniejszymi i większymi dysfunkcjami. Narzucają one dany ruch, pozwolą dzięki swej konstrukcji ustabilizować sylwetkę i przez to, dopóki nie wzmocnimy ciała, będzie to zwyczajnie bezpieczniejsza opcja. Z czasem, jak ciało nabierze więcej tkanki mięśniowej, będzie można przejść do ciężarów wolnych lub innych metod treningowych bazujących na ciężarze własnego ciała i ruchach w wielu płaszczyznach.

Maszyny mogą być także uzupełnieniem naszego treningu, np. gdy chcemy wyizolować dany mięsień. Wówczas w zestaw ćwiczeń wplatamy jedno lub dwa ćwiczenia na maszynach, dając tym samym naszym mięśniom dodatkowe bodźce.

A jak to jest z innymi formami treningu?

Zarówno praca na ciężarach wolnych, jak i z masą własnego ciała, na systemach podwieszanych itp. wymaga od nas większej świadomości ciała, mocnego centrum, mięśni grzbietu i umiejętności utrzymania prawidłowej postawy. Praca ta pozwala na bardziej anatomiczny zakres ruchu – maszyny, choć regulowane, nie zawsze będą idealnie ustawione pod daną sylwetkę.

Wolne ciężary pozwalają również na większy zakres ruchu i to w różnych płaszczyznach, angażując mięśnie bardziej kompleksowo, dodając im więcej pracy.

Zmuszają nas do większego napięcia całego ciała. Na maszynie, mając podparcie ciała, łatwo zapomnieć o prawidłowej postawie. W innych formach treningowych bardzo często od prawidłowej postawy zależy, czy w ogóle utrzymamy równowagę. Tutaj przydaje się wyższy stopień zaawansowania i świadomość swojego ciała, by umiejętnie ustawić kręgosłup, miednicę, obręcz barkową, stopy…

Z pewnością tego typu trening jest bardziej wszechstronny i ciekawszy – daje więcej możliwości, więcej ćwiczeń, a nawet łączenia ich w kombinacje, dokładając do tego kształtowanie koordynacji. Warto zatem skorzystać z usług trenera personalnego, który na początku nas poprowadzi, nauczy przyjmować prawidłową postawę, przypilnuje by utrzymywać napięcie ciała i zwróci uwagę na szczegóły zwiększające efektywność treningu.

Podsumowanie

Trening na maszynach absolutnie nie jest zły. Niesie za sobą wiele korzyści, zwłaszcza dla osób początkujących i może być także uzupełnieniem każdego rodzaju treningu. Inne formy treningowe wymagają już od nas większej świadomości ciała, koordynacji, ale dają także szersze możliwości.