Koktajle na odchudzanie portfela

Zapewnie nie raz słyszałeś, czy też słyszałaś o koktajlach odżywczych o unikalnej recepturze, które wspomagają odchudzanie. Rozprowadzane są zazwyczaj w tzw. sprzedaży bezpośredniej, a więc żeby nabyć takowy produkt musisz umówić się na spotkanie z konsultantem. Konsultant opowie Ci o cudownych właściwościach produktu, co nie tylko zmniejszy obwód pasa, pozwalając pozbyć się kilku zbędnych kilogramów, ale także poprawi kondycję organizmu, stan skóry, włosów i paznokci i doda sił i energii oraz zaspokoi głód na wiele godzin, a to wszystko za jedyne… no właśnie, tutaj przysłowiowy „zonk” .

Cena za niewiele ponad pół kilograma produktu może sięgać nawet 200zł. Czy to dużo? Jak zerkniemy na skład przykładowego preparatu okaże się że kwota jest niezwykle wygórowana. Porcja koktajlu odżywczego dostarcza zazwyczaj około 200 - 250kalorii, pod warunkiem że rozpuszczona jest w mleku. Gdybyśmy chcieli przygotować preparat w wodzie kalorii wyjdzie przynajmniej o około 1/3 mniej. Faktycznie jeśli zastąpimy takim koktajlem zwyczajowe śniadanie lub kolację, będzie mieć on działanie odchudzające – bo jest po prostu mniej kaloryczny. Dostarczenie jednak niewielkiej ilości kalorii, zwłaszcza w formie płynnej spowoduje, że szybciej będziemy głodni. Kanapka składająca się z małej kromki razowego pieczywa, chudego sera twarogowego, pomidora i szczypiorku popita szklanką soku warzywnego dostarczy mniej więcej tyle samo kalorii, a zaspokoi głód na dłużej. Skoro jednak Pan konsultant zapewnia, że odżywczy koktajl bije nawet najlepszą kanapkę na głowę, warto przyjrzeć się co zawiera w składzie tan super specyfik. Kiedy zerkniemy na etykietę okaże się, że bazę stanowi białko sojowe (koncentrat lub izolat) i fruktoza. Nadmienić przy okazji należy, że białko sojowe w formie koncentratu należy do jednych z najtańszych białek na rynku, dla porównania białka mleczne są przynajmniej dwukrotnie droższe, a przy tym mają wyższą wartość biologiczną i są smaczniejsze. Fruktoza to tzw. cukier owocowy, swego czasu rozpropagowany jako dobry zamiennik glukozy i sacharozy (czyli cukru stołowego), ze względu na niski indeks glikemiczny. Jak się okazało w badaniach naukowych jednak, fruktoza wykazuje jeszcze większą tendencję do zwiększania ilości tkanki tłuszczowej w organizmie niż inne węglowodany. Nie poleca się więc spożywanie jej w formach rafinowanych, a jedynie takie ilości jakie dostarczamy z owoców. Oprócz wyżej wymienionych komponentów białkowych i węglowodanowych w skład koktajlu wchodzą jeszcze oleje roślinne. Niestety bazą jest olej sojowy, a ten obfituje w kwasy tłuszczowe omega 6, których statystyczny europejczyk jest stanowczo zbyt wiele. Co prawda należą one do niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, ale ich nadmiar w diecie może przyczyniać się do wielu chorób, czego dowodzi tzw. paradoks izraelski. Izraelici pomimo niskiego poziomu cholesterolu we krwi, jak i niskiego spożycia nasyconych kwasów tłuszczowych pochodzenia zwierzęcego, mają wysoki wskaźnik występowania miażdżycy i chorób nowotworowych. Winę za ten stan rzeczy może ponosić właśnie wysoka konsumpcja tłuszczy roślinnych bogatych w kwasy tłuszczowe omega 6. Oczywiście koktajle odżywcze i odchudzające dostępne w ramach sprzedaży bezpośredniej zawierają również składniki cenne dla zdrowia, takie jak błonnik pokarmowy i witaminy czy składniki mineralne. Często jednak niektóre makro- i mikroelementy występują tam w formach takich jak tlenki i charakteryzują się słabą przyswajalnością. Faktycznie zawartość witamin, błonnika i niektórych ekstraktów roślinnych może być korzystna z punktu widzenia uzupełnienia niskokalorycznej diety, absolutnie jednak nie uzasadnia wysokiej ceny preparatów ani nie świadczy o ich wyższości nad konwencjonalną żywnością, a wręcz stawia je w jej cieniu.