Te suplementy nie pomogą Ci schudnąć. Cztery najbardziej przereklamowane „spalacze tłuszczu”

Chociaż podstawą programów ukierunkowanych na redukcję masy ciała są: dieta i dodatkowa aktywność fizyczna, to nie ma wątpliwości co do tego, iż odpowiednio dobrany zestaw suplementów jest w stanie wydatnie przyspieszyć proces spalania tkanki tłuszczowej. Niestety, nie wszystkie preparaty reklamowane jako „odchudzające” faktycznie przyczyniają się do szybszej utraty nadprogramowych kilogramów. Intensywny marketing jednak i „sezonowe reaktywacje” sprawiają, iż zupełnie nieprzydatne składniki wciąż tworzą bazę wielu środków, mających rzekomo nasilać spalanie tłuszczu i cieszą się sporym zainteresowaniem. W niniejszym artykule dowiesz się jakie składniki popularnych preparatów nie pomogą Ci schudnąć.

Przeczytaj koniecznie:

Czy L-karnityna spala tłuszcz?

Acai berry

O jagodach acai zrobiło się głośno kilka lat temu, kiedy to na wielu portalach i rozmaitych stronach internetowych pojawiły się reklamy nowego cudownego środka, który miał nie tylko spalać tłuszcz, ale dodatkowo jeszcze – przyspieszać budowę muskulatury, chronić przed rozwojem wielu chorób, opóźniać procesy starzenia i dodawać wigoru i energii. Chociaż opowieści o wyjątkowych walorach magicznej jagody oraz obietnice spektakularnej metamorfozy już same w sobie były kuriozalne, to dokumentacja w postaci zdjęć obrazujących rzekome przemiany wielu zadowolonych konsumentów okazała się przekonująca i  bardzo wiele osób skusiło się na zakup owego cuda, oczywiście nie notując podobnych do zamieszczonych w reklamach efektów. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że jeśli chodzi o właściwości odchudzające, jagody acai mogą śmiało konkurować z czerwonymi porzeczkami, poziomkami, wiśniami, agrestem, gruszkami czy innymi popularnymi u nas owocami, innymi słowy – niczym szczególnym się w tej materii nie wyróżniają. Dlatego też nie warto zawracać sobie głowy suplementami diety opartymi na „wyjątkowych” właściwościach acai berry, chyba że zależy nam na odchudzeniu własnego portfela.

HCA i Garcinia cambogia

Wprowadzenie na rynek preparatów zawierających ekstrakt z Garcinia cambogia, miało być przełomem w walce z nadmierną masą ciała. Składnik aktywny ekstraktu – kwas hydroksycytrynowy (HCA) miał bowiem z jednej strony blokować odkładanie tłuszczu w adipocytach, a z drugiej  tłumić łaknienie, przyspieszać spalanie oraz dodawać energii. Niestety badania naukowe wykazały, że chociaż HCA może zmniejszać aktywność jednego z enzymów uczestniczących w tworzeniu tłuszczu zapasowego, to stosowanie suplementów zawierających ten składnik w żaden sposób nie wpływa na masę i skład ciała. Innymi słowy okazało się, że ekstrakty Garcinia cambogia nie mają wielkiego zastosowania podczas kuracji odchudzających, nie przyspieszają bowiem redukcji tłuszczu zapasowego. Sięganie po preparaty oparte na ekstraktach z Garcinia cambogia w celu usprawnienia procesu utraty nadprogramowych kilogramów jest więc po prostu pozbawione sensu, więcej pożytku najprawdopodobniej przyniesie nam filiżanka kawy lub zielonej herbaty.

L-karnityna

L-karnityna jest jedną z najpopularniejszych substancji pochodzenia naturalnego stosowaną w szeroko pojętej suplementacji w celu przyspieszenia spalania tłuszczu zapasowego. Faktycznie przyznać trzeba, że l-karnityna jest niezbędna do tego, by długołańcuchowe kwasy tłuszczowe (pochodzące bądź to z pożywienia, bądź z tkanki tłuszczowej, bądź z endogennej syntezy) mogły ulec spaleniu, bez niej nigdy bowiem nie dostałyby się do mitochondriów komórkowych, czyli centrów energetycznych komórki, gdzie ulegają oksydacji. Niestety badania naukowe wskazują, iż poza pewnymi wyjątkami dodatkowa suplementacja l-karnityną nie przyspiesza spalania tłuszczu zapasowego i nie doprowadza do szybszej utraty nadmiernej masy ciała. Wynika to za faktu, iż niedobór l-karnityny bardzo rzadko jest czynnikiem limitującym spalanie tłuszczu zapasowego. Tak więc mało realnym jest, że włączenie suplementu zawierającego tę substancję pomoże pozbyć się nadwagi. Związek ten posiada jedynie pewien potencjał prozdrowotny, jako „spalacz tłuszczu” niestety w praktyce się nie sprawdza.

HMB

Kwas beta-hydroksy-beta-metylomasłowy, czyli popularne HMB reklamowane jest często jako środek przyspieszający „rzeźbienie” sylwetki. Wiele osób stosuje więc suplementy zawierające ten składnik w celu przyspieszenia redukcji tłuszczu z jednej oraz – uwaga – przyspieszenia budowy muskulatury z drugiej strony. Niestety, brakuje dobrych jakościowo badań naukowych z udziałem osób aktywnych fizycznie i sportowców, które potwierdzałyby te domniemane właściwości HMB. Dostępna literatura sugeruje co najwyżej, iż związek ten może działać jako antykatabolik, oszczędzając tkankę mięśniową przed rozpadem, przy czym i to działanie notowane jest raczej u niewytrenowanych jednostek, niż w przypadku regularnie ćwiczących osób. Tak więc przyjmowanie HMB w celu poprawy estetyki sylwetki rozumianej czy to jako redukcję istniejącej nadwagi czy też jako przyrost tkanki mięśniowej jest nieuzasadnione.

Wnioski

Niestety receptury wielu popularnych preparatów mających rzekomo przyspieszać proces spalania tłuszczu zapasowego często tak naprawdę oparte są na składnikach, które są po prostu nieefektywne. Warto sobie zapamiętać, że jagody acai, l-karnityna, HMB czy kwas hydroksycytrynowy raczej nie wspomogą wydatnie procesu odchudzania, przypisywane im często właściwości nie mają bowiem potwierdzenia w dowodach takich jak wyniki eksperymentów naukowych z udziałem ludzi. Oczywiście fakt, iż na rynku istnieją preparaty, które po prostu nie działają, nie oznacza, że wszystkie suplementy odchudzające są przereklamowane. Preparaty oparte na składnikach takich jak kofeina, ekstrakty z zielonej, czerwonej i czarnej herbaty, gorzkiej pomarańczy, pieprzu kajeńskiego, yerba mate, zielonej kawy, gorzkiego melona, cynamonu zwiększają wydatkowanie energii oraz usprawniają pracę hormonów i enzymów zaangażowanych w proces uwalniania i spalania tłuszczu zapasowego przyczyniając się tym samym do szybszej utraty nadmiernej masy ciała.