Wrażliwość insulinowa, a redukcja tłuszczu i rozbudowa tkanki mięśniowej

Temat wrażliwości insulinowej czy też insulinooporności poruszany jest coraz częściej w kontekście pracy nad estetyką sylwetki. Pomimo to jednak wiele osób zainteresowanych poprawą masy i składu ciała nadal nie przywiązuje należytej wagi do tych zagadnień, koncentrując się jedynie na kaloriach i odpowiednim spożyciu białka, zakładając, że inne kwestie mają znaczenie drugorzędne i nie warto zaprzątać sobie nimi głowy. W rzeczywistości jednak sytuacja wygląda trochę inaczej.

Kalorie to nie wszystko

Operowanie jedynie pojęciem bilansu energetycznego w kontekście pracy nad estetką sylwetki z pewnością nie wyczerpuje tematu. Przecież nie chodzi jedynie o inny wynik na wadze, ale o to by wyglądać lepiej. Jak powszechnie wiadomo bowiem, można ważyć niewiele, a mieć przy tym odstający brzuch i wyglądać nieproporcjonalnie. Można też  ważyć znacznie więcej przy zachowaniu szczupłej talii i bardzo estetycznej sylwetki. W praktyce osiągnięcie pożądanego efektu  możliwe jest jedynie poprzez zmniejszenie poziomu tłuszczu ustrojowego i w miarę potrzeby zwiększenie (a nie obniżenie) ilości tkanki mięśniowej. Niestety trudno jest to osiągnąć bez odpowiednio wysokiej wrażliwości insulinowej.

Dwa oblicza insuliny

Insulina jest ważnym hormonem uczestniczącym w gospodarce energetycznej o działaniu anabolicznym i antykatabolicznym. Wzrost jej poziomu we krwi poprawia wychwyt aminokwasów przez tkankę mięśniową, sprzyjając syntezie białek oraz zapobiega ich zużywaniu na cele energetyczne, chroniąc mięśnie przed rozpadem. Wydawać by się mogło, że insulina jest niestrudzonym sprzymierzeńcem zarówno osób chcących powiększyć muskulaturę (działa anabolicznie), jak i pracujących nad rzeźbą sylwetki i odchudzających się (działa antykatabolicznie). Niestety insulina ma kilka istotnych wad, po pierwsze wzmożona jej aktywność hamuje rozpad tłuszczu, po drugie – sprzyja odkładaniu zapasów w obrębie talii w postaci tkanki tłuszczowej, po trzecie stosunkowo łatwo zaburzyć wrażliwość receptorów odczytujących nadawane przez nią komunikaty.

Problem: zaburzona wrażliwość insulinowa

W rozmaitych opracowaniach naukowych, a także artykułach pojawiających się na forach internetowych, blogach, w prasie szczególnie dużo uwagi poświęca się negatywnym aspektom związanym z aktywnością insuliny. Ma to pewne uzasadnienie, w dzisiejszych czasach dość poważnym problemem o zasięgu globalnym jest zaburzona wrażliwość insulinowa, która dotyka przede wszystkim osoby prowadzące siedzący tryb życia, nieprawidłowo się odżywiające i borykające się z nadmiarem tkanki tłuszczowej. Przy zaburzonej wrażliwości insulinowej tkanki obwodowe (a niekiedy również wątroba) przestają prawidłowo reagować na sygnały nadawane przez ten hormon.

Konsekwencje

Zaburzona wrażliwość insulinowa prowadzi do wyjątkowo negatywnych konsekwencji, zwiększając ryzyko wystąpienia wielu chorób (m.in.: miażdżyca, nadciśnienie, cukrzyca, otyłość i rak). Pomijając aspekty zdrowotne i koncentrując się jedynie na wpływie na sylwetkę można w uproszczeniu powiedzieć, że zaburzenie tego parametru sprawia, iż przy deficycie energetycznym stosunkowo trudno pozbyć się tkanki tłuszczowej, a przy nadwyżce kalorycznej bardzo łatwo o zwiększenie jej zasobów, przy nikłym jednocześnie przyroście muskulatury. Osoby z zaburzoną wrażliwością insulinową doświadczają więc głównie negatywnych skutków aktywności tego hormonu.

Błędne koło

Z upośledzoną wrażliwością insulinową i jej konsekwencjami wiąże się jeszcze jeden, istotny problem. Opisana powyżej przyczynowo-skutkowa zależność ma charakter dwukierunkowy: z jednej strony bowiem zaburzenie gospodarki insulinowej jest konsekwencją problemów z nadmierną masą i nieprawidłowym składem ciała, z drugiej natomiast niski poziom tkanki mięśniowej i wysoki – tłuszczowej, sprzyjają występowaniu i pogłębianiu problemu, czyli - insulinooporności. W przypadku osób z tendencją do gromadzenia tłuszczu w ustroju kluczem jest więc skoncentrowanie się na poprawie funkcjonowania gospodarki insulinowej. Na szczęście w większości przypadków jest to możliwe przy zastosowaniu odpowiednich zabiegów żywieniowych i treningowych oraz przy zadbaniu o kilka innych istotnych aspektów, które szerzej omówię w kolejnym artykule.