Dieta niskotłuszczowa – nie dla młodzieży

Chociaż wydawać by się mogło, że w trosce o szczupłą sylwetkę i dobrą kondycję psychofizyczną należy tłuszczu unikać, to w rzeczywistości sytuacja wygląda inaczej. Okazuje się, że zbyt niskie spożycie zawierających tłuszcz pokarmów może przyczyniać się do rozwoju nadwagi i otyłości. Zależność ta dotyczy w szczególności organizmów młodych, w okresie intensywnego rozwoju.

Przeczytaj koniecznie:

Dieta śródziemnomorska kontra dieta niskotłuszczowa

Do czego potrzebny  tłuszczu?

Tłuszcz pokarmowy kojarzy się przede wszystkim ze skoncentrowanym źródłem energii, tymczasem posiada on także szereg innych właściwości, o których warto wspomnieć. Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę z tego, że tłuszcze to dość złożona grupa związków chemicznych różniących się pomiędzy sobą budową i biologiczną funkcją. Za szczególnie ważne dla zdrowia uznaje się tłuszcze wielonienasycone (z rodziny omega 3 i z rodziny omega 6), charakteryzujące się dwoma lub większą ilością wiązań podwójnych.

Tłuszcze wielonienasycone, oprócz tego, że mogą być wykorzystywane jako substraty w procesach energetycznych biorą także udział w syntezie ważnych związków chemicznych zwanych eikozanoidami, a także – wbudowywane są w błony komórkowe, warunkując ich przepuszczalność. Nie oznacza to oczywiście, że tłuszcze jednonienasycone i nasycone są nam niepotrzebne. Chociaż one nie pełnią specyficznych funkcji po za tymi energetycznymi, to odpowiednia ich podaż jest ważna choćby dla prawidłowego przyswajania witamin: A, E, D i K czy też utrzymania niektórych hormonów w ryzach.

Co się dzieje, gdy tłuszczu  jemy za mało?

Teoretycznie śmiało można sobie pozwolić na to by spożycie tłuszczu obniżyć do zera. W badaniach naukowych zaobserwowano bowiem, że zbyt niski udział energii z tłuszczu ogółem powoduje, że są one wytwarzane w ustroju z dostarczanych cukrów (jest to proces lipogenezy de novo). Niestety nasz organizm nie jest w stanie syntetyzować kwasów wielonienasyconych, które uznaje się za niezbędne. Co więcej, brak tłuszczu w diecie doprowadza do upośledzenia wchłaniania wspomnianych wcześniej witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Skutkiem usilnego odtłuszczania diety są więc niedobory ważnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu składników pokarmowych. To jednak nie koniec!

Zaobserwowano także, że istotne zredukowanie spożywanych tłuszczów sprawia, że organizm „oducza się” stopniowo wykorzystywać kwasy tłuszczowe w procesach energetycznych. Jak łatwo się domyślić powoduje to problemy z pozbywaniem się zapasów energetycznych zmagazynowanych w tkance tłuszczowej.  Dodajmy do tego, iż dieta uboga w tłuszcze zazwyczaj staje się  bardzo zasobna w cukry. Duże porcje cukrów prowadzą do nasilonej sekrecji insuliny, co sprzyja tworzeniu i odkładaniu tłuszczu zapasowego, a także doprowadza do szeregu niekorzystnych następstw w obrębie mechanizmów regulujących funkcjonowanie gospodarki energetycznej organizmu.

Warto zapamiętać że…

- dieta niskotłuszczowa nie jest skuteczniejszą dietą odchudzają niż dieta w której udział tłuszczu jest zrównoważony lub nawet – zwiększony

- dieta niskotłuszczowa może przyczyniać się do niedoborów niezbędnych kwasów tłuszczowych i witamin A, E, D, i K,

- niedobory wspomnianych związków mogą obniżać kondycję psychiczną i fizyczną, zwiększać ryzyko nadwagi i otyłości oraz prowadzić do rozwoju wielu chorób

- dieta niskotłuszczowa może sprzyjać zwiększeniu łaknienia

Podsumowanie

W przypadku młodszych dzieci „odtłuszczające praktyki” fundują swoim pociechom rodzice, w przypadku nastolatków natomiast tego typu rozwiązania podejmowane są „na własną rękę”.  Mieszające w głowach komunikaty medialne i nieprecyzyjne wypowiedzi specjalistów zajmujących się zdrowiem człowieka i planowaniem żywienia sprawiły, że termin „niskotłuszczowy” definiowany jest jako „zdrowy”. W efekcie wiele młodych osób niepotrzebnie doprowadza do wyjałowienia diety  swojej lub swoich dzieci. Skutkiem takich praktyk jest pogorszenie kondycji psychofizycznej, a niekiedy także – paradoksalnie – przyrost masy ciała.