Tych suplementów i odżywek nigdy nie bierz po treningu siłowym

Chociaż pewna część suplementów diety może zwiększać efektywność treningów, wspomagając procesy regeneracyjne, przyspieszając redukcję tłuszczu zapasowego i nasilając syntezę białek mięśniowych, to niektóre z nich nie nadają się do tego by je przyjmować po wysiłku fizycznym. Niestety wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, przez co dość często można się spotkać z bezsensownymi praktykami, które nie tylko nie wspomagają, ale wręcz komplikują proces odnowy powysiłkowej. Poniżej lista środków nienadających się do tego by stosować je po zakończeniu treningu.

Przeczytaj koniecznie:

O przedtreningówkach dla początkujących. Część I: pompa i pobudzenie

Preparaty pobudzające, zawierające kofeinę

Chociaż najbardziej rozsądnym wydaje się stosowanie środków pobudzających do działania przed wysiłkiem fizycznym, to niektóre osoby przyjmują je jakiś czas po zakończeniu treningu, po to by zmniejszyć uczucie zmęczenia. Tymczasem takowy zabieg może doprowadzić do wzmocnienia odpowiedzi ze strony kortyzolu – hormonu o właściwościach katabolicznych, który zaburza procesy regeneracyjne. Preparatów stymulujących w okresie następującym bezpośrednio po wysiłku stosować nie należy.

Duże dawki antyoksydantów

Badania naukowe wskazują, że przyjmowanie dużych dawek antyoksydantów zaraz po zakończeniu treningu, takich jak witaminy E, C czy prowitamina A , nie jest najlepszym pomysłem . Okazuje się bowiem, że tak „znienawidzone” wolne rodniki mają swoje walory.  Wzrost ich poziomu w mięśniach w trakcie wysiłku stanowić może sygnał do zainicjowania procesów adaptacyjnych, mających na celu m.in. syntezę nowych białek – czyli rozrost muskulatury. Przykładowo, witamina C hamuje aktywność ważnych czynników transkrypcyjnych, takich jak koaktywator-1 PPAR, a także wpływa tłumiąco na ekspresję cytochromu C, który stanowi marker adaptacji mięśni do wysiłku. Preparatów zawierających duże dawki przeciwutleniaczy nie warto przyjmować bezpośrednio po zakończeniu aktywności fizycznej.

Błonnik

Chociaż wydawać by się mogło, że mało komu przyjdzie do głowy tak genialny pomysł, by stosować błonnik po wysiłku (bo i po co?), to w rzeczywistości praktyka ta wcale nie jest aż taka rzadka. Najczęściej polega ona na spożywaniu gotowych koktajli, czyli „dietetycznych zamienników posiłków”, których ostatnio pojawia się coraz więcej i które nierzadko mocno nafaszerowane są włóknem pokarmowym. Tymczasem błonnik może spowalniać opróżnianie żołądka, hamując trawienie białka, tłuszczu i węglowodanów,  przez co niepotrzebnie zmniejsza dostępność ważnych dla potreningowej regeneracji składników odżywczych.

Białko sojowe

Białko sojowe, chociaż na tle innych roślinnych komponentów białkowych wydaje się opcją bezkonkurencyjną (głównie ze względu na kompletny aminogram), to ma jednak istotne wady. Badania naukowe wskazują, że proteina sojowa, spożywana regularnie przez młodych mężczyzn doprowadza do obniżenia poziomu testosteronu o ponad 20%! Wszystko to za sprawą związków klasyfikowanych jako izoflawony, które w białku sojowym występują. Moment potreningowy to najgorsza chwila na to by zafundować sobie porcję takiego białka… Najlepiej jednak nie używać go w ogóle.

Podsumowanie

W okresie powysiłkowym niezwykle ważne jest to jakie pokarmy spożyjemy i jakie suplementy przyjmiemy. Warto unikać stosowania zarówno środków upośledzających proces odnowy powysiłkowej, jak i tych, które po prostu są zbędne i nie wykazują żadnego działania.