„Paluszki krabowe” – alternatywne źródło białka?

Jak powszechnie wiadomo, ryby i owoce morza nie tylko posiadają szereg walorów kulinarnych, ale stanowić mogą cenne uzupełnienie diety w ważne dla nas składniki takie jak pełnowartościowe białko, kwasy omega 3, cynk, selen czy witamina D. Czy tzw. „paluszki krabowe” również należą do tego zacnego grona? Warto zadać sobie to pytanie przed ich zakupem i uważnie zlustrować skład podany na etykiecie, który – jak się okazuje – może być źródłem zaskakujących informacji…

Przeczytaj koniecznie:

Jakie wybierać parówki?

Czym tak naprawdę są „paluszki krabowe”?

Chociaż nazwa „paluszki krabowe” sugeruje, iż produkt ów otrzymany został z krabów, to rzeczywistość wygląda inaczej. Wystarczy zlustrować etykietę by zauważyć, że produkty tego typu z surowcem zawartym w nazwie nie mają wiele wspólnego  i nie oznacza to bynajmniej, że jest go tam bardzo mało, ale że nie ma go ani śladu. Z czego więc składają się „paluszki krabowe”? Teoretycznie jest to po prostu zmielone mięso ryb takich jak mintaj, dorsz i morszczuk. W praktyce jednak i tego typu stwierdzenie będzie nadużyciem. Dlaczego? Otóż zawartość rybiego mięsa w tego typu produktach jest stosunkowo niska i zazwyczaj waha się w przedziale od 30 do 40%. Wśród pozostałych składników znajdziemy m.in. skrobię (ziemniaczaną  lub z tapioki), białko sojowe (ostatnio wszechobecne), proszek jajeczny, oleje roślinne, a także cukier, sorbitol, barwniki, stabilizatory no i oczywiście wodę, bo tej jak wiadomo – nigdy dosyć. W nielicznych produktach występuje także dodatek w postaci aromatu krabowego, dzięki któremu skłonni jesteśmy uwierzyć, że oto konsumujemy przysmak otrzymany z owoców morza.

Jak powstają paluszki krabowe

Jak wspomniałem paluszki krabowe przygotowuje się m.in. z mięsa ryb takich jak mintaj, dorsz i morszczuk.  Najpierw filet rybny podlega procesowi oczyszczania, który składa się z dwóch lub trzech etapów. Dzięki temu możliwe jest usunięcie niepożądanych składników takich jak tłuszcz, krew, pozostałości ości i łuski. Następnie prasy ślimakowe usuwają wodę z rozdrabnianego mięsa, które w kolejnych etapach procesu obrabiane jest za pomocą specjalnych preparatów chroniących przed zamarzaniem. Potem dodaje się inne składniki takie jak wspomniana skrobia, cukier czy przyprawy, następnie finalny produkt ulega zapakowaniu i zamrożeniu, trafiając do naszych sklepów.

Wartość odżywcza „paluszków krabowych”

Dobra informacja na temat paluszków krabowych jest taka, że wbrew temu co można by przypuszczać, nie są specjalnie kaloryczne. W 100g produktu dostarczymy zaledwie około 100 – 130kcal. Jest też i zła informacja, produkty tego typu charakteryzują się również tragicznie niską wartością odżywczą, nie dostarczając istotnych dawek witamin i składników mineralnych poza pewną ilością witaminy B12 i selenu.  Zawartość białka zazwyczaj nie przekracza 10%, zawartość węglowodanów (pochodzących ze skrobi i z cukru) zwykle jest dwukrotnie wyższa. Ilość tłuszczu natomiast jest znikoma.

Podsumowanie

Paluszki krabowe, pomimo kuszącej nazwy nie stanowią raczej szczególnie wartościowego składnika zdrowej diety. Ich wartość odżywcza jest stosunkowo niska, a pod względem zawartości mięsa można je przyrównać do zwykłej parówki. Oczywiście „paluszki krabowe” dostępne na naszym rynku różnią się pomiędzy sobą jakością, niemniej jednak zdecydowana większość dostępnych  w sklepach, to produkty, które raczej nie powinny zaprzątać naszej uwagi.