Czy można utrzymać założenia diety „na masę” chodząc do szkoły?

Jedną z dość często pojawiających się usprawiedliwień mających tłumaczyć niemożność ułożenia i następnie realizowania założeń diety ukierunkowanej na rozwój masy mięśniowej jest stwierdzenie „nie mam czasu bo chodzę do szkoły”. Czy jednak takie tłumaczenie ma przysłowiowe „ręce i nogi” czy też stanowi po prostu kolejną naiwną wymówkę? Czy można chodzić do szkoły, uczyć się pilnie, regularnie trenować i jeszcze odżywiać się tak jak należy?

Przeczytaj koniecznie:

Szkolne śniadanie nastolatka

Czy można budować masę bez diety?

Zanim przejdziemy do próby pogodzenia nauki z wymogami związanymi z bilansowaniem i realizowaniem założeń planu żywieniowego wspierającego rozbudowę muskulatury, warto najpierw zadać sobie pytanie czy dieta w ogóle jest czymś absolutnie niezbędnym. Przecież istnieje pewna grupa osób otwarcie deklarujących, że swój nieprzeciętny wygląd zawdzięczają jedynie ciężkim treningom, bez przywiązywania większej uwagi do kwestii jakościowego i ilościowego doboru pokarmów. Cóż, fakty są takie, że bez diety budować masy się nie da, bo w ogóle nie istnieje coś takiego jak – brak diety.

Termin „dieta” oznacza po prostu sposób odżywiania, czyli wniosek jest taki, że każdy jakąś musi posiadać. Najczęściej jest ona po prostu niedopasowana bądź to do potrzeb odżywczych organizmu, bądź też do stawianego przed sobą celu, bądź – do jednego i drugiego. Niektórym osobom udaje się „trafić w punkt” intuicyjnie, inni natomiast potrzebują oszacować, ułożyć, usystematyzować. Takie są realia. Nie oznacza to oczywiście, że codzienne menu musi opierać się na skrupulatnych obliczeniach i sumowaniu ułamków. Pewne rozeznanie na temat tego ile poszczególnych składników pokarmowych należy dostarczyć i ile się dostarcza – warto jednak mieć.

Szkoła – „złodziej czasu”, który można przeznaczyć na dietę?

Chociaż nie ulega wątpliwości, że czas przeznaczany na chodzenie do szkoły można byłoby spożytkować inaczej, to fakty są takie, że tak naprawdę, nauka nie musi w żaden sposób uniemożliwiać prowadzenia zdrowego trybu życia i realizowania założeń ustalonego planu żywieniowo-treningowego. O ile oczywiście owy plan bierze pod uwagę…. szkołę, a takie są właśnie priorytety. Można podchodzić do tego zagadnienia na różne sposoby, ale najkorzystniej jest – zamiast walczyć, buntować się czy obrażać poszukać rozwiązania, kompromisu godzącego naukę z treningiem i dietą.

Czy jest to możliwe?

Owszem, wypracowanie kompromisu jest w pełni możliwe, ale wymaga pewnej pomysłowości i dyscypliny, a także – uwaga to bardzo ważne - wyzbycia się stereotypowego sposobu myślenia na temat tego jak należy się odżywiać w okresie budowania masy. Okazuje się bowiem, że wśród młodzieży (jak i u osób starszych także), upowszechniły się najróżniejsze stereotypy na temat „prawdziwej diety na masę”, które jedynie sprzyjają dezorientacji, zniechęcają do pracy bądź też skłaniają do podejmowania kuriozalnych działań, których finalny efekt niestety jest inny od oczekiwanego. W celu wyprostowania nieuzasadnionego sposobu myślenia poświecę teraz trochę uwagi faktom i mitom na temat tego jak od strony żywieniowej buduje się masę.