3 powody, dla których powinno się trenować nogi

Choć temat dość żartobliwy i z przymrużeniem oka potraktować go należy, to prawdopodobnie każda z osób trenujących na siłowni miała przyjemność poznać kogoś, kto z treningiem nóg jest – z różnych przyczyn – zawsze nie po drodze. Niektórzy przyznają się, że priorytetem dla nich jest rozbudowa górnej części ciała, inni twierdzą, iż bieganie, chodzenie po schodach czy też jazda na rowerze w wystarczającym stopniu angażuje mięśnie nóg, inni jeszcze nie ćwiczą, bo „mają kontuzję” lub są zbyt … męczące.

Przeczytaj koniecznie:

Najlepsze ćwiczenia na uda i pośladki. Estetyka i jędrność.

Wynikiem powyższych argumentów jest sylwetka „bociana” – da się zauważyć dysproporcje i brak symetrii pomiędzy rozbudowanymi górnymi partiami ciała (czasami tylko z naciskiem na biceps) a dołem (pośladki, uda, łydki).  

Oczywiście zatwardziałych przeciwników treningu nóg nie przekona żaden argument, ale tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę ze sportem siłowym i jako cel obierają sobie zbudowanie proporcjonalnej sylwetki, z pewnością wskaże odpowiedni kierunek działania.

1. Zachowaj proporcje

Stali bywalcy siłowni wiedzą, że poniedziałek jest dniem robienia klatki piersiowej. Obłożenie sprzętów jest 100%, tworzą się kolejki. Sobota – dzień robienia nóg – na sali treningowej cisza, spokój, przysłowiowe „świerszcze”. Oczywiście generalizuję, ale sami przyznacie, że o wiele częściej można spotkać osoby, które przykładają się do treningu klatki czy też barków, a w „dzień nóg” zawsze coś im wypada. I to, choć być może nie zdają sobie z tego sprawy, jest doskonale widoczne,już na pierwszy rzut oka, w ich sylwetce. Chude, nieproporcjonalne kończyny dolne są jakby wycięte z innego ciała, nie pasują, zaburzają proporcje sylwetki.

Co w takiej sytuacji robić? Możliwość jest tylko jedna. Należy przyłożyć się do treningu nóg, aby zrównoważyć sylwetkę, by sprawiała wrażenie estetycznej i symetrycznej.

Ci, którzy uważają, że duża klatka i obwód bicepsa wywrze duże wrażenie – mają rację, tyle tylko, że chude, bocianie nóżki w znacznym stopniu zmniejszą podziw i szacunek.

2. Silne nogi – silne ciało

Organizm człowieka, choć podczas treningu często dzielony na „kawałki”, stanowi jedną spójną całość. By zbudować solidną masę mięśniową i wypracować siłę nie można skupiać się tylko na jednym jego fragmencie. Siła i moc mięśni nóg wprost proporcjonalnie przekłada się na te wartości w przypadku reszty ciała.

Osoby, które na co dzień trenują inne sporty, również powinny docenić korzyści, które niesie za sobą trening kończyn dolnych. Boks, piłka nożna, taniec, pływanie, lekkoatletyka i wiele, wiele innych – siła mięśni, stabilizacja jest tu niezbędna..

3.  Postrzeganie przez płeć piękną

No cóż… nie ma co kryć, że kobiety – podobnie jak panowie – przywiązują dużą wagę do proporcjonalnej sylwetki. Silne uda, jędrne pośladki i mocne, wytrenowane łydki z pewnością przyciągają wzrok. A, powiedzmy sobie szczerze (choć może nie każdy się przyzna), jednym z powodów, dla których trenujemy, jest chęć podobania się zarówno sobie, jak i płci przeciwnej...

Czy są osoby, które zdecydowanie powinny unikać treningu nóg?

Poza tymi osobami, którym względy zdrowotne rzeczywiście uniemożliwiają siłowy trening nóg, nad ćwiczeniami tych partii ciała zdecydowanie powinni zastanowić się wielbiciele spodni rurek. Dobrze zbudowane, umięśnione męskie nogi zdecydowanie nie idą z nimi w parze...