Indywidualny plan

Dietetyczny

Indywidualny plan

Treningowy

Indywidualny plan

Dieta + Trening

Opieka dietetyka i trenera Już od

Plan dieta + trening 29,99 zł/mies.

Opieka dietetyka Już od

Plan dietetyczny 26,66 zł/mies.

Opieka trenera Już od

Plan treningowy 23,33 zł/mies.

Plany dieta i trening
{{$parent.show_arts ? 'Artykuły' : 'Baza wiedzy'}}
Sklep

Pączek czy golonka?

W powszechnym ujęciu utrwalił się podział na produkty mniej lub bardziej tuczące oraz na takie, które sprzyjają utrzymaniu szczupłej sylwetki. W niniejszym artykule chciałbym pokrótce odnieść się do obiegowych przekonań i na przykładzie dwóch symbolicznych produktów takich jak pączek i golonka dokonać pewnego podsumowania obiegowych przekonań i teorii dotyczących wspomnianego podziału.

Pączek „tak”, golonka „nie”?

Gdyby tak uczciwie przeanalizować utrwalone przez lata wyobrażenia na temat tego, które produkty są najbardziej tuczące to właśnie golonka (symbolizująca tutaj tłuste mięsa), oraz pączek (stanowiący tutaj symbol wszelkich wyrobów cukierniczych), znalazłyby się na szczycie listy „zakazanych przysmaków”. Czy jednak faktycznie, patrząc na wartość odżywczą i energetyczną tych pokarmów, można pomiędzy nimi postawić znak równości? Czy rzeczywiście oba są równie niebezpieczne dla sylwetki? No i w końcu jaki jest sens tworzenia takich rankingów i snucia tego typu rozważań?

Co siedzi w pączku?

Wyroby cukiernicze takie jak pączki otrzymywane są w zasadzie z samych niechlubnych komponentów. Żeby zobrazować, czym są w istocie, proponuje zapoznać ze składem pierwszych-lepszych wyrobów oferowanych przez jedną z sieci popularnych marketów.

Oto lista składników na ciasto:

  • mąka pszenna,
  • woda,
  • mieszanka do ciasta drożdżowego (mąka pszenna, tłuszcz palmowy, cukier, serwatka w proszku, laktoza, sól jodowana, jaja w proszku, emulgator E472a),
  • substancje spulchniające (fosforany wapnia, węglany sodu),
  • enzymy,
  • aromat: wanilina,
  • regulator kwasowości (kwas askorbinowy),
  • barwnik (karoteny),
  • tłuszcz roślinny,
  • substancja zagęszczająca (alginian sodu),
  • barwniki (karoteny),
  • regulator kwasowości (trifosforany),
  • sól,
  • drożdże.

I do tego skład nadzienia waniliowego:

  • cukier,
  • skrobia modyfikowana: acetylowany fosforan diskrobiowy,
  • aromat: wanilina,
  • substancja zagęszczająca (alginian sodu).

Jak widać, lista składników jest długa i… przerażająca. Oto bowiem okazuje się, że popularne pączki to mieszanka białej maki, cukru, tłuszczu i chemicznych dodatków, (no niestety, podobnie wygląda sytuacja w przypadku innych wyrobów cukierniczych dostępnych na naszym rynku). Dla dopełnienia obrazu warto pochylić się jeszcze nad ich wartością odżywczą.

Otóż jeden duży pączek (90–100 g), dostarcza:

  • od 350 do 450 kcal (są to niestety tzw. puste kalorie, czyli takie, którym nie towarzyszą żadne nieenergetyczne składniki pokarmowe),
  • od 13 do 20 g tłuszczu (pewna część to niestety szkodliwe izomery trans wielonienasyconych kwasów tłuszczowych),
  • od 55 do 70 g węglowodanów (węglowodany w pączkach to oczywiście oczyszczona skrobia i cukier stołowy, czyli sacharoza),
  • od 6 do 10 g białka (głównie tzw. glutenu).

Patrząc z jednej strony na skład, a z drugiej na wartość odżywczą od razu widać, dlaczego pączki zaliczane są do najbardziej tuczących produktów żywnościowych. Dla porównania warto zastanowić się, jak wygląda sytuacja ze wspomnianą wcześniej golonką.

Co siedzi w golonce?

Golonka stanowi obiegowy symbol słabości Polaków do niezdrowego i wysokokalorycznego jedzenia. Przedstawiana bywa często jako uosobienie „tego czego jeść nie należy”. Czy jednak faktycznie biorąc ją pod lupę, doszukamy się wad na tyle istotnych, że będziemy mogli przyrównać ją do wspomnianego pączka? Cóż, już na wstępie okazuje się to niesprawiedliwe, gdyż w przypadku golonki nie ma czegoś takiego jak „skład”. Nie jest to produkt przetworzony technologicznie, a element tuszy wieprzowej, czyli po prostu – kawał mięsa. Jedyną jego „wadą” jest stosunkowo wysoka (jak na mięso) wartość energetyczna związana ze sporą zwartością tłuszczu. Niemniej jednak kiedy się jej przyjrzymy, zauważymy prawdziwą przepaść pomiędzy nią a pączkiem.

W 100 g surowej golonki z kością kryje się:

  • ok. 280-300 kcal,
  • ok. 22–26 g tłuszczu,
  • ok. 17–19 g białka,
  • śladowe ilości węglowodanów (glikogenu).

Jak więc widać golonka jest nie tylko mniej kaloryczna niż pączek, ale także w przeciwieństwie do niego nie zawiera najbardziej tuczącego składnika – sacharozy. Jest po prostu stosunkowo tłusta i tyle. W tym miejscu nawet nie trzeba wchodzić w rozważania, czy groźniejszy dla sylwetki jest cukier stołowy, czy też tłuszcz, gdyż w niniejszym zestawieniu pączek zawiera oba wspomniane składniki wzbogacone w cały pakiet „chemicznych” dodatków. Golonka natomiast oprócz ponad dwudziestoprocentowej zawartości tłuszczu (składającego się wbrew pozorom głównie z jednonienasyconych kwasów tłuszczowych), dostarcza także sporej dawki wysokojakościowego białka, witamin z grupy B i pierwiastków takich jak cynk i żelazo.

Podsumowanie

Nie ulega wątpliwości, że zdecydowanie większym zagrożeniem dla sylwetki są wyroby cukiernicze niż najbardziej choćby tłuste mięsa. Spowodowane jest to wysoką zawartością rafinowanych węglowodanów i tłuszczów i niską gęstością odżywczą.

Treści prezentowane na naszej stronie mają charakter edukacyjny i informacyjny. Dokładamy wszelkich starań, aby były one merytorycznie poprawne. Pamiętaj jednak, że nie zastąpią one indywidualnej konsultacji ze specjalistą, która jest dostosowana do Twojej konkretnej sytuacji.