Przedsylwestrowa kuracja odchudzająca

Minęła połowa grudnia, a wraz z nią zaczęła się panika – do sylwestra zaledwie kilkanaście dni, a forma zdecydowanie daleka od idealnej. Czy w trak krótkim czasie da się poprawić estetykę sylwetki? A jeśli tak, to jaką metodę zastosować by efekty były warte ceny?

Przeczytaj koniecznie:

Szybkie odchudzanie vs. metoda drobnych kroków

Szybkie odchudzanie okiem dietetyka

Temat „szybkiego odchudzania” jest jednym z bardziej kontrowersyjnych zagadnień związanych z dietetyką ukierunkowaną na poprawę kompozycji sylwetki. W zasadzie w fachowym ujęciu aspekt ten bywa przedstawiany jedynie w negatywnym świetle, jako prosty sposób na to by zrobić sobie krzywdę i podnieść poziom frustracji. Nie ulega wątpliwości, iż w kilka czy kilkanaście dni nie da się przeprowadzić „sylwetkowej rewolucji”, a wiara w to, iż można w tak krótkim czasie zniwelować wielomiesięczne czy wieloletnie zaniedbania jest po prostu dziecięco naiwna. Nie oznacza to jednak, że w przeciągu tygodnia czy dwóch nic w tej materii zdziałać się nie da. Przy odpowiednim podejściu można w sposób zauważalny poprawić swój wygląd i samopoczucie. Należy jednak działać kompleksowo i nie zapominać o zdrowym rozsądku, bo bez niego łatwo jest przesadzić z natężeniem  serwowanych sobie bodźców i doprowadzić do niechcianych konsekwencji.

Uwaga – to bardzo ważne!

Niezwykle ważne jest też to, by odchudzania nie traktować sezonowo. W zamian warto założyć sobie, iż praca nad sylwetką trwać będzie „do skutku” czyli – nie oszukujmy się, wiele tygodni lub nawet miesięcy, przy założeniu iż niektóre nawyki żywieniowe zostaną zmienione raz na zawsze.

W myśl przedstawionego powyżej założenia „przedsylwestrowe odchudzanie” to jedynie początek dającej wiele satysfakcji przygody będącej de facto walką z własnymi słabościami. Tak więc umówmy się może, iż zagadnienia omawiane w niniejszym opracowaniu dotyczyć będą tego jak wziąć „dobry rozbieg” przed długim biegiem. Ujęciem długofalowym jednak zajmę się odrębnych opracowaniach, w tym natomiast skoncentruję się na bliższej perspektywie czasowej.  

Porady dla osób z dużą nadwagą, niećwiczących lub słabo wytrenowanych

„Duża nadwaga” to pojęcie trochę nieprecyzyjne. Tak naprawdę bowiem termin „nadwaga” odnosi się do sytuacji w której poziom tkanki tłuszczowej nie przybiera jeszcze formy na tyle patologicznej, że sklasyfikowana zostać może jako jednostka chorobowa. Gdy nadmiarowych kilogramów jest naprawdę sporo, to mówimy wtedy już o otyłości, która zaczyna się od wskaźnika BMI wynoszącego ponad 30 jednostek (tak wiem, że wskaźnik BMI ma liczne ograniczenia, niemniej w przypadku osób niećwiczących i słabo wytrenowanych jego używanie jest uzasadnione). Zakresy BMI na poziomie od 25 do 30 jednostek odpowiadają nadwadze.