Dodatkowe zajęcia dla dziecka – tak, ale z „głową”!

Obecnie – co łatwo zaobserwować – istnieje zjawisko zapisywania dzieci na wszelkie zajęcia dodatkowe już w okresie przedszkolnym. Rytmika, angielski, nauka gry na gitarze, zumba kids, judo, karate, piłka nożna, basen… Grafik malucha wypełniony jest czasami po brzegi. Od poniedziałku do piątku, zaraz po opuszczeniu progu przedszkola, czekają na niego dodatkowe atrakcje. W weekendy ambitni rodzicie także nie odpuszczają. Teatr, wyprawy krajoznawcze, gry i zabawy rozwojowe. Dochodzi do sytuacji, w której to ich rola sprowadza się do kierowcy przewożącego dziecko z miejsca na miejsce – wyzwanie logistyczne: poziom hard.

Przeczytaj koniecznie:

Błędy żywieniowe wyniesione z dzieciństwa

Korzyści płynące z zajęć dodatkowych

Oczywiście, niezmiernie istotne jest, by dziecko stale się rozwijało, a dostarczanie mu nowych bodźców – między innymi w formie zajęć ruchowych – z całą  pewnością wpływa pozytywnie nie tylko na ogólny rozwój ruchowy, lecz także uczy, że w życiu obowiązują pewne zasady, których należy przestrzegać. Pokazuje, że czasami się przegrywa, a wygrana ściśle związana jest z zaangażowaniem, pracą i wysiłkiem. Jako kolejną korzyść zaliczyć można zdobycie umiejętności współistnienia w grupie, odpowiedzialności za innych, i także tego, że swoim postępowaniem wpływa nie tylko na siebie, ale także na inne osoby (np. kiedy umawia się, że wykona jakąś pracę z kolegą lub też gdy startuje w zawodach drużynowo w zawodach sportowych).

Kryteria doboru zajęć dodatkowych dla dzieci:

  • nie kieruj się zasadą „im więcej – tym lepiej”

Dziecko, podobnie jak osoba dorosła, potrzebuje czasu na odpoczynek, na zabawę i … na nudę! Zamiast narzucać mu masę obowiązkowych zajęć pozwól na odrobinę swobody, daj możliwość wykazania się własną kreatywnością, a także czas na wykorzystanie i „przepracowanie” tego, czego się nauczył. Nawet, jeżeli zabawy wymyślone samodzielnie przez malucha wydają się tobie mało rozwijające, to pozwól mu na nie (o ile nie niosą za sobą ryzyka wyrządzenia sobie krzywdy).

Pamiętaj także, że to właśnie nuda sprzyja rozwojowi wyobraźni, kreatywności i wymyślaniu! Dodatkowo dziecko samo uczy się bawić i organizować sobie czas.

  • nie zmuszaj dziecka do realizowania własnych niespełnionych marzeń i ambicji

Niewielkie ma znaczenie czy twoje życie było wypełnione marzeniami o zostaniu piosenkarką, baletnicą, gimnastyczką, czy też piłkarzem lub zawodowym graczem w hokeja. Obserwuj swoje dziecko, pozwól mu sprawdzić, co go interesuje, fascynuje, co sprawia mu przyjemność. Spraw, by mógł realizować swoje własne marzenia, by - jako człowiek dorosły - nie miał poczucia, że był “marionetką” mającą na celu spełnienie oczekiwań rodziców.

  • daj możliwość wyboru, ale także wymagaj!

Wspólne - wraz z dzieckiem - wybranie zajęć dodatkowych na pewno wpłynie korzystanie na wasze relacje, maluch poczuje, że jego zdanie się naprawdę liczy, poczuje się traktowany jak “dorosły”. Dając mu taką swobodę wyboru podkreśl jednak, że podejmowanie takich decyzji wiąże się z pewnymi konsekwencjami: konieczność regularnego uczestniczenia w danych zajęciach przez określony okres czasu (np. przez cały semestr lub rok szkolny), przygotowania się do nich (jeżeli istnieje taka konieczność). Działając w ten sposób nauczysz dziecko brania odpowiedzialności za własne decyzje i tego, że określone zachowania niosą za sobą określone konsekwencje. Maluch musi wiedzieć, że ma nie tylko prawa i przywileje, ale także obowiązki.

  • dodatkowe zajęcia nie mogą być “karą”

Jeżeli dziecko na dane zajęcia chodzi wyjątkowo niechętnie, gdy ani ty, ani instruktor nie potraficie go do nich zmotywować, lub - to opcja najgorsza - gdy pomimo wyraźnego oporu ze strony dziecka jest “wpychane” na salę na siłę (a uczestnictwo w innych sprawia mu przyjemność), to znak, że “coś jest nie tak”. Nie należy od razu rezygnować, warto jednak porozmawiać z trenerem, podpatrzeć, podpytać dziecko, dlaczego akurat ta aktywność mu się nie podoba (być może słabo dogaduje się z kolegami z grupy) i dopiero wtedy można podejmować decyzję o tym, co dalej czynić.

  • daj dziecku “wolne”

Młody człowiek, dokładnie tak samo, jak osoba dorosła, ma prawo mieć słabszy dzień, może mu się najzwyczajniej w świecie “nie chcieć”. O ile taka sytuacja nie zdarza się często i nie jest wynikiem zwykłego lenistwa, to pozwól mu na jednorazowe “wolne na żądanie”. Przypilnuj jednak, by - o ile istnieje taka konieczność - dziecko poinformowało, np. wykonując w twojej obecności telefon do instruktora, że w danym dniu nie zjawi się na zajęciach. Jeżeli jednak dziecko zobowiązało się do przygotowania czegoś na te konkretne zajęcia, to niepedagogiczne będzie “odpuszczenie” i zwolnienie z uczestnictwa. Dziecko musi się nauczyć, że jest rozliczane ze swoich zobowiązań.

Podsumowując

Planując zajęcia dodatkowe dla swojego dziecka zadbaj o to, by dostosować ich ilość oraz rodzaj do rzeczywistych możliwości oraz zainteresowań malucha. Zbyt duża ich ilość sprawi, że będzie on zniechęcony, sfrustrowany, nieustannie zmęczony i marzący tylko o tym, by spokojnie posiedzieć czy też poleżeć. Absolutnie nie zmuszaj dziecka do uczęszczania na coś, co nie sprawia mu jakiejkolwiek przyjemności. Zapoznaj go  z takim wachlarzem aktywności i sposobów spędzania wolnego czasu, by sam mógł spośród nich wybrać coś dla siebie. Motywuj dziecko, zachęcaj do pracy, wymagaj, ale nie działaj “na siłę”, pozwól mu mieć własne zdanie. Obserwuj malucha i gdy dostrzeżesz jego uzdolnienia w jakiejś dziedzinie, staraj się kierować jego rozwojem tak, by mógł się w niej rozwijać.