Czy Twój trener personalny to strata pieniędzy? Część I.

Jeżeli na poważnie chcesz zająć się treningiem, na pierwszym miejscu powinieneś postawić efektywność. Wbrew obiegowym opiniom można łatwo i szybko zweryfikować, czy masz do czynienia z kompetentną osobą. Nie, wcale nie mam tu na myśli wymyślnych uprawnień, certyfikatów, kursów, szkoleń – bo nawet najbogatsze referencje trenera nie muszą niczego oznaczać. Wiele szkoleń ma chwytliwe nazwy, a ubogą treść. Wg mnie, największe znaczenie ma osobiste zaangażowanie w wieloletni proces doskonalenia sportowego – czego wyrazem mogą być np. wyniki na zawodach kulturystycznych, siła, wygląd sylwetki, doświadczenie trenerskie (referencje).

Przeczytaj koniecznie:

Trening na „dopalaczach”

Czy miałbyś większe zaufanie do trenera z 30 letnim stażem i doświadczeniem zawodniczym w kulturystyce czy trójboju – czy do młodego mężczyzny zaraz po kursie instruktorskim? Gdzie tkwi problem? Zupełnie czym innym jest teoria, a praktyka. Oto kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę podczas oceny dotychczasowej współpracy z trenerem.

Test nr 1: „Wstęp – kwestionariusze, ankiety, wywiad”

Jeżeli na etapie wstępnym nie zostały przeprowadzone:

  • wywiad żywieniowy (bilans kaloryczny, proporcje makroskładników, cel, najczęściej spożywane produkty, stosowane odżywki i suplementy),
  • wywiad dotyczący stanu zdrowia, przeciwwskazań (np. zupełnie inaczej podejść należy do osoby z uszkodzeniem stawu kolanowego, po operacji; zupełnie inaczej do osoby otyłej, z zespołem metabolicznym i początkiem cukrzycy typu II, w końcu zupełnie inaczej do młodego mężczyzny, z 30 kg niedowagą);
  • analiza dotychczasowego treningu i efektów, ustalenie CELU (trening siłowy, aerobowy oraz interwałowy; gry zespołowe, sporty walki itd.),

Jeśli chodzi o wywiad żywieniowy – oczywiście, można się tłumaczyć, że „tym zajmują się dietetycy”. Jednak podstawy odżywiania i najczęstsze błędy każda osoba zajmująca się np. kulturystyką powinna znać na bardzo dobrym poziomie. Bardzo często zdarza się, że brak efektów treningu wynika właśnie z elementarnych zaniedbań dietetycznych. Przykładowo – do bilansu nie są wliczane przekąski, słodycze, napoje gazowane czy alkohol, co powoduje drastyczne zwiększenie podaży dobowej kalorii.

Bardzo mocno zalecane jest przeprowadzenie na tym etapie kompletnej diagnostyki lekarskiej – obejmującej przynajmniej:

  • funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego (osłuchiwanie, EKG statyczne i wysiłkowe – tzw. próbka wysiłkowa, echo serca - USG); wykluczenie chorób serca, przerostu/pogrubienia ścian, przerostu lewej komory, wad zastawek itd.
  • lipidogram (HDL, LDL, trójglicerydy, cholesterol) i morfologię krwi (brak przeciwwskazań do uprawiania sportu, potencjalne wskazania żywieniowe redukujące ryzyko np. chorób serca); (szczególnie ważne dla osób nadużywających SAA np. winstrol i testosteron w dawkach ponadfizjologicznych na wiele miesięcy zaburzają proporcje HDL/LDL),
  • kreatynina (wykluczenie chorób nerek), względnie GFR (szczególnie ważne dla osób nadużywających SAA),
  • badanie moczu (wykluczenie wielu chorób np. nerek, powikłań cukrzycy, chorób cywilizacyjnych itd.),
  • enzymy wątrobowe (funkcjonowanie wątroby), w przypadku osób nadużywających SAA także USG/biopsja,
  • poziom glukozy na czczo (wykluczenie syndromu metabolicznego, cukrzycy),
  • w przypadku sportów siłowych także np. RTG kręgosłupa i konsultację ortopedyczną,
  • warto przeprowadzić również konsultację okulistyczną (np. duża wada wzroku),
  • warto przeprowadzić konsultację neurologiczną – schorzenia, problemy zdrowotne.

W etapie wstępnym, trener dla własnego bezpieczeństwa wręcz powinien zażądać zgody lekarza na prowadzenie określonej aktywności fizycznej, względnie ubezpieczenia np. NNW oraz oświadczenia klienta. Niestety – jest to bardzo rzadko praktykowane. A co jeśli wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności ktoś umrze z powodu np. niezdiagnozowanej wady serca? Piszę o przypadku niezwykle rzadkim, ale powszechne są np. kontuzje, naciągnięcia, skręcenia, naderwania, które na wiele tygodni mogą ograniczyć aktywność danej osoby. Warto rozważyć również wykupienie specjalnego OC dla trenera.

Podsumowanie:

jeżeli trener nie zapyta o dotychczasową aktywność, stosowaną dietę oraz zgodę lekarza/badania lekarskie – poszukaj innego,

jeżeli nie zostanie jasno określony CEL (najlepiej krótko i długoterminowy) – znajdź innego trenera,

Cel to przykładowo:

  • redukcja tkanki tłuszczowej,
  • budowanie masy mięśniowej (kobiety często nazywają ten proces: „ujędrnianiem, tonizowaniem, podkreślaniem”),
  • zwiększenie siły w bojach podstawowych (np. przysiad, martwy ciąg, wyciskanie leżąc, podciąganie na drążku),
  • poprawa wydolności beztlenowej,
  • poprawa wydolności tlenowej,
  • poprawienie składu ciała (czyli najpierw redukcja, później budowanie masy mięśniowej),