Słodziki a przyrost masy ciała – nowe spojrzenie

Substancje słodzące mające stanowić zamienniki dla stołowego cukru, odkąd tylko pojawiły się na rynku produktów spożywczych, budzą skrajne emocje. Z jednej strony, ich entuzjaści przekonują, że dają one możliwość bezkarnego dostarczania sobie przyjemnych wrażeń smakowych, z drugiej sceptycy przestrzegają, że słodycz bez kalorii to nic dobrego oraz, że regularna konsumpcja słodzików może prowadzić do obniżenia kondycji zdrowotnej i... pogorszenia estetyki sylwetki! Zagadnienie to omawiałem już w artykułach pojawiających się na łamach PoTreningu.pl, niemniej chciałbym do niego wrócić, gdyż pojawiły się w tej materii nowe, intrygujące dane.

Przeczytaj koniecznie:

Stevia – naturalny słodzik alternatywą dla aspartamu

Słodziki czyli co?

Słodzikami nazywamy sztuczne substancje słodzące, stworzone po to by zastępować nimi cukier. Zazwyczaj są bezkaloryczne, a nierzadko – tańsze od cukru (w praktyce do słodzików zalicza się też związki pochodzenia naturalnego). Do słodzików zaliczyć można m.in.:

  • aspartam (z którego spożywaniem wiąże się najwięcej kontrowersji i który jest zarazem najlepiej przebadaną pod względem wpływu na zdrowie sztuczną substancją słodzącą),

  • acesulfam potasu (w zasadzie w odniesieniu do tego związku można byłoby mieć większe zastrzeżenia niż w stosunku do aspartamu, niemniej jednak FDA i EFSA po wnikliwych badaniach uznają ten słodzik za bezpieczny),

  • cyklaminiany, (pod wpływem działania bakterii jelitowych może z nich powstawać cykloheksyloamina – substancja szkodliwa, dlatego też górny bezpieczny limit spożycia ustalony jest na dość niskim pułapie w porównaniu np. do aspartamu),

  • sacharyniany (badania na szczurach wykazały, że związki te są zdecydowanie szkodliwe, badania na ludziach jednak nie potwierdziły niekorzystnego wpływu na organizm),

  • sukraloza (postrzegana obiegowo jako „bezpieczny zamiennik aspartamu” tak naprawdę, wcale nie jest lepiej przebadana od innych słodzików, a z jej stosowaniem także wiążą się pewne kontrowersje, co wynika z faktu, iż uwalnia ona pewne ilości chlorofruktozy i chloroglukozy).

Do słodzików zaliczane są także poliole, czyli alkohole wielowodorotlenowe, które także charakteryzują się słodkim smakiem, a także mniejszą kalorycznością oraz innym metabolizmem niż sacharydy takie jak sacharoza, glukoza czy fruktoza. Powyższe właściwości sprawiają, że uznawane są także za bardziej „dietetyczne” niż stołowy cukier. W krajach Unii Europejskiej, przemyśle spożywczym stosuje się następujące poliole:

  • sorbitol,
  • mannitol,
  • izomalt,
  • syrop sorbitolowy,
  • syrop maltitolowy,
  • maltitol,
  • laktitol,
  • ksylitol,
  • erytrytol.

Kontrowersje związane z poliolami dotyczą głównie ich wpływu na przewód pokarmowy. U wielu osób związki te wywołują biegunki, wzdęcia, a niekiedy także bóle brzucha.

Do słodzików zalicza się także stewiozydy – związki pochodzenia roślinnego (ich źródłem jest stewia). Substancja uznawana jest za bezpieczną, ale nie wszyscy konsumenci akceptują smak słodzonych nimi produktów.