Syrop glukozowo-fruktozowy VS cukier stołowy. Cz. I

Chociaż cukry rafinowane generalnie cieszą się raczej złą opinią, to ze wszystkich produktów tego typu syrop glukozowo-fruktozowy postrzegany jest dziś jako chyba największe zagrożenie dla zdrowia i sylwetki. Warto się zastanowić, czy jednak owo obiegowe przekonanie jest prawdziwe i czy faktycznie spożywanie produktów słodzonych syropem glukozowo-fruktozowym jest większym grzechem, niż konsumowanie produktów słodzonych sacharozą, czyli stołowym cukrem.

Przeczytaj koniecznie:

Ratunku! Fruktoza!

 

Skąd takie rozbieżności w metabolizmie glukozy i fruktozy?

Różnice w metabolizmie glukozy i fruktozy wynikają z tego, że glukoza wykorzystywana jest bardzo efektywnie również przez inne tkanki, m.in. przez tkankę mięśniową, czego nie można powiedzieć o fruktozie. Tutaj wart podkreślenia jest fakt, iż wbrew obiegowym przekonaniom fruktoza może być też metabolizowana w komórkach mięśniowych, w których obecne są specjalne transportery tego cukru zwane GLUT-5 (te występują także w jelitach, jądrach, mózgu). Niemniej jednak, faktem niepodważalnym jest, iż metabolizm tego cukru zachodzi przede wszystkim w wątrobie. To właśnie dlatego jego metabolizm jest uwarunkowany w taki sposób, by nie opuszczał on wątroby w pierwotnej formie.

Zagadnienie związane z metabolizowaniem fruktozy w tkance mięśniowej wydaje się budzić w obiegowym ujęciu sporo kontrowersji. Osoby zainteresowane poszerzeniem wiedzy w tej materii zachęcam do zapoznania się z poniższą publikacją:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9781312

Wracając do różnic w metabolicznych skutkach metabolizmu glukozy i fruktozy warto wspomnieć, iż przy nadmiernym spożyciu drugiego z wymienionych skutków, dochodzi do wzrostu stężenia lipoprotein o bardzo małej gęstości zwanych w skrócie VLDL  (z ang.: Very Low Density Lipoprotein), których zadaniem jest transport tłuszczu z wątroby do adipocytów, następnie rośnie też stężenia trójglicerydów we krwi, a finalnym skutkiem „objadania się fruktozą”, może być stłuszczenie wątroby. W przypadku glukozy, o podobne skutki metaboliczne jest o wiele trudniej.

Jak to się ma do różnic pomiędzy sacharozą a HFCS?

Różnice w metabolizmie fruktozy i glukozy przedstawiane są zazwyczaj jako uzasadnienie dla różnic w metabolicznych skutkach spożywania produktów słodzonych cukrem stołowym i tych słodzonych syropem glukozowo-fruktozowym. To dość pokrętna argumentacja, gdyż jak już wspomniałem, rozbieżności w stosunku fruktozy i glukozy w obu środkach słodzących są najczęściej minimalne. Owszem, są na rynku produkty słodzone HFCS zawierającym niemal 90% fruktozy, ale to absolutnie jednostkowe przypadki (zaliczyć tutaj można w zasadzie jedynie wybrane cukierki twarde). W zdecydowanej ilości przypadków mamy do czynienia z HFCS, w którym udział fruktozy wynosi około 55%, a udział glukozy 42%. To niemal identyczne proporcje jak w przypadku sacharozy. Oczywiście owe kilka procent różnicy to tak naprawdę szerokie pole do spekulacji, których ostatnio sporo w mediach.

Na szczęście nie musimy się opierać na podejrzanej argumentacji, bo temat został dość dogłębnie zbadany. Istnieje spora ilość publikacji naukowych opartych na danych eksperymentalnych traktujących o tym zagadnieniu.  Więcej na ten temat jednak w kolejnej części niniejszego artykułu, która pojawi się już niebawem na łamach PoTreningu.pl.

Syrop glukozowo-fruktozowy VS cukier stołowy. Cz. II