Dlaczego nie widzę postępów na siłowni?

Zapewne znasz to uczucie, kiedy zauważasz, że sztanga z treningu na trening lepiej leży w dłoniach i wydaje się coraz lżejsza. Kiedy systematycznie dokładać możesz ciężarów, mięsnie rosną i widzisz konsekwentny postęp czujesz, że robisz wszystko tak jak należy. Niestety taki stan rzeczy nie może trwać wiecznie i prędzej czy później przychodzi stagnacja. Progres spowalnia, hamuje, nieraz pojawiają się spadki mocy, a wynikająca z tego frustracja dodatkowo pogłębia problem.

Przeczytaj koniecznie:

Dlaczego nie mogę utrzymać założeń diety?

Dlaczego tak się dzieje?

Nie wiem czy to dla Ciebie pocieszające, ale wiedz że spadków formy doświadcza każdy trenujący. Czasem trwa to tydzień, czasem miesiąc, a czasem i dłużej . Powodów takiego stanu może być wiele, przy czym najczęściej wynika on z podstawowych błędów popełnianych nawet przez „starych wyjadaczy”, choć zdarzają się i przyczyny dość nietypowe, zakamuflowane i trudne do odszukania. Jakkolwiek by nie było stagnacja to nie jest coś co zawsze przechodzi samo, owszem może się zdarzyć, że miałeś po prostu gorszy dzień czy tydzień, w większości wypadków nie ma co się jednak zdawać na przypadek, trzeba działać, a kluczem jest odszukanie przyczyny. Są przynajmniej cztery podstawowe płaszczyzny, na których szukać należy rozwiązania problemu: trening, dieta, suplementacja i czas poświęcony na regenerację.

Zbyt forsowny czy zbyt częsty trening polegający na spędzaniu kilkunastu godzin tygodniowo na siłowni, trenowanie w kółko tych samych partii mięśniowych, używanie zbyt dużych ciężarów, czy zbyt dużej ilości serii jest bardzo często przyczyną stagnacji. Co ciekawe, nieraz początkowo taki sposób trenowania przynosi zamierzony efekt, a spadek formy pojawia się pod 3 – 4 tygodniach, co dla wielu osób jest mylące. Podobnie treningi wykonywane zbyt rekreacyjnie, na niewielkich ciężarach nie przynoszą oczekiwanego efektu. Brak progresji obciążeń również stanowić może przyczynę stagnacji. Kwestia metodyki treningowej powinna być przemyślana, najlepiej co jakiś czas konsultować ją z osobą o dużym doświadczeniu i wiedzy.

Odżywianie również ma bardzo istotny wpływ na tempo progresu. Niezależnie od tego czy Twoim celem jest wzrost masy mięśniowej, redukcja tłuszczu czy poprawa wyników siłowych odżywianie stanowi pewne „pokrycie” dla włożonej pracy na treningach. Zbyt niskokaloryczna, monotonna dieta  uniemożliwia regenerację, zbyt wysokokaloryczna – doprowadza często do przyrostu niechcianego tłuszczu, a niewłaściwy dobór pokarmów może być przyczyną rozmaitych niedoborów, jak i psychicznego, czy fizycznego „wypalenia”. Niestety wiele osób nie przykłada odpowiedniej wagi do sposobu odżywiania, uważa że jak je „dużo mięsa i serów” to wszystko jest OK. Nie, niestety nie jest OK.

Suplementacja, przez jednych przeceniana przez innych – niedoceniana z pewnością ma swój udział w kształtowaniu formy sportowej. Źle dobrane suplementy nie tyle, że nie wspomogą pracy nad estetyką sylwetki czy rozwijaniem zdolności wysiłkowych, ale nieraz mogą progres jeszcze spowolnić. Przykładem może być nadużywanie odżywek węglowodanowych przez osoby odchudzające się co prowadzi do zahamowania spalania tłuszczu….

Na koniec chciałbym jeszcze wspomnieć o ogólnie pojętej regeneracji i zwrócić uwagę na tryb życia. Jeśli przez 5 dni w tygodniu ciężko trenujesz, a w weekend jedziesz na dwudniowe „balety” na podmiejską dyskotekę, gdzie wlewasz w siebie litry piwa i innych napojów wyskokowych, to nie dziw się, że doświadczasz stagnacji. Niestety organizm, żeby się regenerować potrzebuje odpowiednich warunków, nie tylko w tygodniu – ale również w weekend. Piwo wypite od czasu do czasu z pewnością nie zrujnuje formy sportowej, ale intensywne libacje – owszem. Tak więc szukając przyczyny stagnacji warto nie tylko przeanalizować dietę i trening, ale także zastanowić się nad swoim trybem życia.