Pomidorowa z  truskawkami, czemu nie?

Zmiana nawyków żywieniowych kojarzy nam się z komplikacją dotychczasowego życia: trzeba w końcu przyswoić nowe przepisy kulinarne i pozbyć się starych przyzwyczajeń. Zgodnie z panującymi trendami zdrowe jedzenie to niesmaczne jedzenie, a w dodatku trudne do przygotowania. Takie podejście jest jak niesłuszne i wynika przede wszystkim z naturalnego strachu przed zmianami i nowościami. Zanim więc przejdziemy do eksperymentów kuchennych, otwórzmy się mentalnie na nowości i nie bójmy się zmian!

Jeżeli ktoś zdecydował się na dopracowanie zdrowotnych walorów swojego jadłospisu, to teraz może być już tylko lepiej. Nie zapominajmy tylko o naszej motywacji  i nie dajmy sobie wmówić, że zdrowo jeść to znaczy jeść jałowe i niesmaczne potrawy! Za model doświadczalny niech posłuży nam trywialna wydawałoby się zupa pomidorowa.

Cóż zatem zrobić, aby poczciwa pomidorowa nabrała innych walorów niż te dotychczas nam znane? Jako, że nasi czytelnicy posiadają zróżnicowane umiejętności kulinarne zacznę od samego początku.  Do wykonania bazowej zupy pomidorowej potrzebne nam będą: dość duży garnek, około 3 litrów wody, 2 nogi z kurczaka, które należy brutalnie pozbawić skóry i oskrobać z tłuszczu, 2 niewielkie filety z kurczaka, 4 średnie marchewki, korzeń pietruszki, pół selera, koncentrat pomidorowy, jogurt naturalny,  natka pietruszki, koperek oraz przyprawy, takie jak pieprz, sól, papryka słodka, papryka ostra oraz suszony lubczyk. Oczywiście w ramach „uzdrawiania” naszego jadłospisu zrezygnować należy z wszelkich kostek rosołowych, będących źródłem tłuszczy utwardzonych oraz przypraw uniwersalnych, które zawierają głownie sól i glutaminian sodu. Jeżeli takie przyprawy zalegają w naszych kuchniach należy jej bez skrupułów wyrzucić do kosza i zastąpić ziołami czy mieszankami ziół.   

Dalsze postępowanie jest następujące: wlewamy wodę do garnka, przykrywamy go przykrywką i czekamy, aż woda zacznie wrzeć. Następnie wkładamy mięso (nogi koniecznie pozbawione skóry i nadmiernych ilości tłuszczu) i umyte i  pokrojone warzywa ( za wyjątkiem zieleniny, czyli kopru i natki pietruszki). Po około 30 minutach wyciągnąć należy mięso i dodać kilka łyżek koncentratu pomidorowego (ja czasem nawet daje całe opakowanie), a także pieprz, sól, lubczyk i pozostałe przyprawy. Końcowym etapem jest dodanie 3 łyżek jogurtu naturalnego i gruntowne zmiksowanie zupy! W ten sposób otrzymamy gładki i delikatny krem pomidorowy. Na tym etapie, zwłaszcza jeśli nie mamy jeszcze wprawy w przyprawianiu na tzw. „oko”, należy sprawdzić czy czegoś naszej zupie nie brakuje i ewentualnie dodać.

Tak powstały krem pomidorowy możemy modyfikować na wiele sposobów. Abstrahując już od tego czy zjemy ją z pełnoziarnistym makaronem czy brązowym ryżem, eksperymentować możemy z innymi dodatkami. Zupa wyśmienicie komponuje się z krewetkami, a także tytułowymi truskawkami! Nie wspominając już o walorach estetycznych czy nawet wykwintności, której w  tak prosty sposób można dodać poczciwej pomidorówce. Warto również pokombinować z przepisem podstawowym – jako że jest to zupa - krem można łatwo „przemycić”  jakieś warzywo. Ja w ten właśnie sposób przemycam niewielkie ilości kapusty – zwłaszcza młodej, która nadaje pomidorowej przyjemnego posmaku. Dodatkowo mięso, które ugotowaliśmy można wykorzystać do innych posiłków – nawet na następny dzień, dzięki czemu oszczędzamy znaczne ilości czasu.

Zachęcam więc wszystkich do eksperymentowania w kuchni i walki z mitem, iż zdrowe jedzenie jest niesmaczne. Ten i inne posiłki proponowane są jako przełamanie monotonni diety przez specjalistów w ramach indywidualnie dobranych planów dietetycznych.