Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Zastrzeżone mieszanki w suplementach diety

Zastrzeżone mieszanki w suplementach diety
Przeglądając etykiety suplementów, zwłaszcza tych pochodzących zza oceanu często natknąć się można na tzw. „Proprietary Blend” czyli zastrzeżoną mieszankę substancji aktywnych, co do których nie posiadamy wiedzy w jakich konkretnie ilościach występują. Producenci często tłumaczą, że receptura którą udało im się opracować jest wyjątkowa i posiada na tyle unikalne właściwości, że należy ją "chronić" przed konkurencją.

Takie stwierdzenie stanowi pewne „dyplomatyczne salto mortale”, owszem – daje jakieś wyjaśnienie, tylko że jakoś trudno w nie uwierzyć.

W wypadku mieszanki zastrzeżonej na etykiecie produktu podane są informacje na temat nazw substancji wchodzących w skład kompleksu, ale nie jest podana ich konkretna ilość. Podana jest jedynie całkowita gramatura kompleksu i co ciekawe, często gdy obliczmy średnią arytmetyczną dzieląc przez ilość tworzących go substancji okazuje się, że dawki poszczególnych związków są astronomicznie małe. I tak w „anabolicznym blendzie” jednego z preparatów keratynowych możemy znaleźć kilka form argininy, komplet aminokwasów BCAA, kilka form kreatyny, tyrozynę, beta-alalninę, taurynę, tymczasem cały kompleks to niespełna 6g… Co z tego więc, że substancji jest pełen pakiet, skoro ich dawki są po prostu śmieszne?

Preparatów, które zawierają po kilkadziesiąt substancji o „wszechstronnym” działaniu na rynku jest bardzo wiele, cechują się one lepszym lub gorszym działanie, z pewnością jednak nie można powiedzieć, żeby istniała zależność zgodnie z którą większa ilość składników czyniła by preparat lepszym. Formuły suplementów zakładające mieszanie ze sobą dziesiątek różnych komponentów, zwane przez niektórych „sprzątaniem magazynu” to w dużej mierze czysty marketing, podobnie jak duże puszki wypełnione prochem do połowy, czy nazwy handlowe brzmieniem czy zapisem przypominające nazwy sterydów anabolicznych.

Słusznym wydaje się przyjąć, że jeśli producent umieścił w składzie jakiś związek w ilości, którą warto się pochwalić – z pewnością nie omieszka tego uczynić. Marketing nakazuje zatajać przede wszystkim te informacje, których ujawienie mogłyby okazać się niekorzystne z punktu widzenia potencjalnych zysków ze sprzedaży. Warto patrzeć na etykiety produktów i kupować te, których zapisy są bardziej przejrzyste. Nawet jednak w wypadku „zastrzeżonych mieszanek”, jest sposób by odgadnąć ilość poszczególnych składników.

W rubryce „skład” wszystkie substancje umieszczone są w kolejności malejącej, oznacz, że ten którego jest najwięcej jest na pierwszym miejscu, a ten którego jest najmniej – na ostatnim. Choć jak widać nie jest to metoda na tyle precyzyjna by dzięki niej można było oszacować konkretną gramaturę poszczególnych związków, to przynajmniej pozwala odszyfrować proporcje. Jeśli bowiem kupujemy preparat kreatynowy, a w „składzie” na pierwszy m miejscu jest „maltodekstryna”, czyli cukier – to warto rozejrzeć się za innym odpowiednikiem…

W artykule mówimy o: Suplementy i odżywki

Podpowiedź trenera:

Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy - chętnie ułożymy profesjonalny plan za Ciebie. Dołącz do grona 90 000 zadowolonych klientów :)

  • Darmowe konsultacje z doświadczonym dietetykiem i trenerem
  • Ponad 6000 posiłków i 600 ćwiczeń, które możesz dowolnie wymieniać
Sprawdź ofertę