Wiele osób zadaje to pytanie, myśląc że da się szybko wrócić do treningów, nawet w trakcie choroby.

Przeczytaj koniecznie:

Bioaktywne składniki zawarte w herbacie chronią przed objawami przeziębienia i grypy

Marcin napisał: „Od sylwestra jestem trochę chory. Na początku miałem lekką temperaturę i ogólnie byłem rozbity. Już jest lepiej ale bolało mnie gardło więc poszedłem do lekarza. Okazało się ze to angina i muszę wziąć antybiotyk.  Teraz do sedna. Sądzę że przez weekend w miarę wydobrzeję. A szkoda mi kolejnego tygodnia treningów. I teraz jest pytanie, czy mógłbym, jeśli będę się dobrze czuł, robić treningi mimo antybiotyku? Czy są jakieś przeciw wskazania?”

W przypadku anginy jakikolwiek trening to kuszenie losu. Możliwe są ropnie, zapalenie nerek lub zatok, zmiany w sercu i szereg innych powikłań. Jeśli jesteś zdeterminowany, by zachorować o wiele poważniej niż na anginę – proszę bardzo, trenuj.

W przypadku stosowania antybiotyków wszelki trening jest zabroniony, absolutnie. Nawet tydzień-dwa tygodnie po zakończeniu antybiotykoterapii dozwolona jest tylko umiarkowana aktywność fizyczna i zaleca się powolny powrót do ćwiczeń (za wiedzą i zgodą lekarza)! A już nie warto mówić o treningu w trakcie brania antybiotyków – to pretenduje do Nagrody Darwina. Infekcja bakteryjna oznacza, że organizm był osłabiony (i bakterie mogły nas zaatakować). Antybiotyk = zniszczenie (oprócz tych chorobotwórczych) także wielu pożytecznych bakterii w organizmie (naturalna flora). Dodaj do podwójnego osłabienia układu odpornościowego aktywność fizyczną – doczekasz się poważnych skutków. Wg badań naukowych, stwierdzono że „po intensywnym treningu obniża się skuteczność komórek NK (Natural Killer – naturalni zabójcy), makrofagów (pochłaniają i niszczą szereg rodzajów substancji w ludzkim organizmie) i neutrofilów (komórek układu odpornościowego)" (na podstawie B. Panaszek „Choroby układu oddechowego a medycyna sportowa"). Trenując w trakcie brania antybiotyków dobijasz rannego. Nieważne, że „czujesz się już dobrze”. Jeśli trening w trakcie choroby spowoduje nawrót, z pewnością stracisz nie 2 tygodnie, a nawet kilka miesięcy ćwiczeń (potrzebnych na dalsze leczenie). W wyjątkowych wypadkach możesz na zawsze pożegnać się z aktywnością fizyczną (np. powikłania które uszkodzą Twoje serce).

Co ciekawe w szeregu badań naukowych stwierdzono istnienie wielu zarodników grzybów np. na matach zapaśniczych, basenach, pod prysznicami i w salach treningowych (judo, BJJ, sambo, zapasy i inne sporty grapplingowe) stwierdza się wiele rodzajów zarodników grzybów. W jednym z badań stwierdzono zarodniki grzybów występujące u 75% zawodników! (Źródło:  Beller M., Gessner B.D.: An outbreak of tinea corporis gladiatorum on a high school wrestling team. J. Am. Acad. Dermatol., 1994, 31,197-201.).

Kolejne z badań dotyczyło infekcji grzybiczych u pływaków:

„Bolanos prowadził badanie studentów uczęszczających na kurs pływania. Materiał do badania mikologicznego pobierano w pierwszym dniu kursu i po 12 dniach zajęć. Badanie bezpośrednie i/lub hodowla z materiału pobranego w pierwszym dniu były dodatnie w 13,2% przypadków, a w 12. dniu – u 22,2% badanych studentów. [...] Autorzy uważają, że tak duża różnica w rodzaju flory patogennej związana była z zasiedleniem przez Trichophyton mentagrophytes łazienek i innych pomieszczeń na basenie, gdyż w 5 spośród 30 pobranych próbek wyhodowano ten patogen.” (Źródło: „Najczęstsze infekcje grzybicze u osób uprawiających sport”)

A co mają wspólnego stosowane antybiotyki (antybakteryjne) różnych generacji, z infekcjami grzybiczymi? Okazuje się, że bardzo dużo. W badaniu naukowym z 2007 „Wpływ antybiotykoterapii na zakażenia grzybicze u pacjentów Oddziału Intensywnej Terapii” bezsprzecznie wykazano, że stosowany antybiotyk należący do grupy cefalosporyn (Ceftazydym) jest skorelowany z infekcjami grzybiczymi (Candida spp.) na OIOM:

Zaobserwowano, że zmniejszenie zużycia ceftazydymu w latach 2002-2005 przyczyniło się do spadku liczby zakażeń Candida spp., natomiast wzrost podawania leku w 2006 r. spowodował zwiększenie się tej liczby”

Jak myślisz, co się stanie jeśli w trakcie osłabienia organizmu zaczniesz trenować w miejscu w którym są zarodniki grzybów? Ba, nawet nie musisz zetknąć się z grzybami „z zewnątrz” Możesz mieć je w sobie i na sobie (grzyby oportunistyczne) –w momencie gdy spadnie odporność, dodatkowo zastosujesz antybiotyk – możesz doczekać się wielu ciekawych infekcji grzybiczych.

W przypadku wielu chorób infekcja wiąże się z podniesieniem temperatury ciała (jest to jedna z reakcji obronnych organizmu). W badaniach naukowych udowodniono, że podniesienie się temperatury ciała stanowi stres dla organizmu. Dodaj do podniesionej wskutek choroby temperatury intensywne ćwiczenia – to prosta droga do problemów ze zdrowiem (odwodnienie, hipertermia). Wg badań  J. Górskiego w „Fizjologii wysiłku i treningu fizycznego": „Wzrost temperatury wewnętrznej o 1 stopień celsjusza oznacza wzrost częstości skurczów serca o 9 uderzeń na minutę i zmniejszenie objętości wyrzutowej serca o ok. 11 ml

Dodatkowo jaki sens ma prowadzenie treningu przy osłabieniu? Gdy dotychczasowe lekkie obciążenie wydaje się ważyć tonę? Gdy po pierwszych kilkuset metrach biegu czujesz się jak po całym treningu? Lepiej odczekać, wrócić do formy i trenować z satysfakcją, a nie męczyć się przy najlżejszym wysiłku. W końcu jeśli przyjdziesz do klubu i rozniesiesz zakażenie, z pewnością inni ćwiczący będą Ci bardzo wdzięczni za taki „prezent”.

Powrót do treningu po chorobie.

Trening siłowy. Traktujemy wymuszoną przerwę jak roztrenowanie czy przerwę wakacyjną. Wracamy do treningu siłowego na małych obciążeniach (50-60% tego co przed chorobą). Stosujemy niewielką ilość ćwiczeń i serii.  Stopniowo i bardzo powoli zwiększamy ciężar. Pamiętaj, odniesienie kontuzji po chorobie na pewno nie przyśpieszy powrotu do formy!

Warte zastosowania są lekkie treningi obwodowe/stacyjne, po 3-4 serie na grupę mięśniową, prowadzone przez 1-2 tygodnie.

Bieganie – wracasz do minimalnej objętości, biegasz spokojnie, nie warto od razu próbować interwałów VO2 max, rytmów czy biegów progowych. Także istnieje tu duże ryzyko kontuzji oraz nawrotu chorób (m.in. górnych dróg oddechowych, grzybice stóp)

Pływanie – z wielu względów jest groźne – m.in. ze względu na choroby dotykające pływaków (m.in. grzybice stóp oraz paznokci, „ucho pływaka”, infekcje górnych dróg oddechowych).

Zwróć uwagę na odpowiednie nawodnienie organizmu, dietę oraz ilość snu. Błędy popełniane w odżywianiu i regeneracji mają duży wpływ na odporność organizmu. Np. nadmierne przegrzanie organizmu, odwodnienie, schłodzenie lub przetrenowanie mogą być skorelowane z wieloma rodzajami chorób. Nigdy nie warto spieszyć się z powrotem do treningu, aby dłużej cieszyć się aktywnością.