Ostatnimi czasy możemy zauważyć tendencję do wzrostu cen odżywek białkowych. Jak twierdzą eksperci branżowi, prawdziwy armagedon dopiero przed nami. W skład ceny produktu finalnego wchodzą różne koszta związane z produkcją surowca, dodatkami funkcjonalnymi, komponentami smakowymi, ale i nie tylko. Cena odżywki to również machina marketingowa, transport czy koszt samych opakowań, co miało powiązanie choćby z poprzednimi podwyżkami cen białka. Surowiec białkowy obecnie cenowo jest niestabilny, wszystko za sprawą polityki państw wschodnich czy podążaniu za trendami prozdrowotnego stylu życia. Co wpływa na to, że ceny rosną?

Przeczytaj koniecznie:

Odżywka białkowa – instrukcja obsługi

Moda na bycie fit

Czy zauważyłeś popularyzację zdrowego stylu życia, odchudzania, aktywności fizycznej? Na pewno. Zauważyli to również producenci produktów żywnościowych, które obecnie skutecznie są wzbogacane dodatkiem białkowym. Popularyzacja białka, jako składnika funkcjonalnego, regulującego metabolizm, przyspieszającego wzrost masy ciała, stała się tak silna, że każda osoba planująca pewne zmiany w swojej sylwetce, nastawiona jest na podwyższoną podaż tego makroskładnika w jadłospisie. Skuteczna reklama sprawiła, że białko stało się głównym makroskładnikiem, jaki należy dostarczyć w ramach zbilansowanej diety.

Producenci wyłapując ten fakt, postanowili wypuścić linię produktów wzbogaconych białkowo, które bazują głównie na dodatku białka serwatkowego. Obecnie szeroko dostępne mamy: jogurty, batoniki oraz napoje, które mogą poszczycić się zwiększonym udziałem białek na etykiecie. Moda nabrała tak dużego rozmiaru, że popularne słodycze, jak batony Mars czy Snickers, również posiadają obecnie wersje “fit”, która zawiera zwiększoną ilość protein. 

Wielkie koncerny przemysłu spożywczego, poprzez wysokie zainteresowanie surowcem białkowym i jego skupem, sprawiają, że białko postrzegane jest jako produkt deficytowy i jego cena skutecznie rośnie. O ile sam ruch w kierunku działania prozdrowotnego jest pozytywny, o tyle ekonomia jest bezwzględna i odbija się na cenie również odżywek dla sportowców.

Wzrost gospodarczy państw wschodnich

Zmiana sytuacji gospodarczej na dalekim wschodzie sprawiła, że takie państwa jak Chiny zaczęły skupować surowiec białkowy na potęgę. Rosnąca świadomość i poprawa warunków ekonomiczno-bytowych społeczeństwa chińskiego, sprawiła, że osoby te częściej sięgają po zdrowszą żywność, interesując się przy tym podażą makroskładników dietetycznych. Dodatkowo zmiana technologii produkcyjnej, dopasowanej pod zachodnie standardy sprawia, że coraz częściej wykorzystywany jest dodatek komponentu białkowego w żywności, dopasowując standardy pod system państw zachodnich. 

Substytut kobiecego mleka

Rodzące kobiety obecnie mają coraz mniej pokarmu. Zapotrzebowanie noworodka przewyższa możliwości laktacyjne swojej matki. Oznacza to, że muszą one korzystać z produktów mlecznych pochodzenia zwierzęcego, które posiadają bogaty dodatek alfa-laktoalbuminy. Jednak mleko krowie w porównaniu do mleka matki, posiada ⅓ zawartości alfa-laktoalbuminy, co powoduje, że do wyprodukowania “mleka zastępczego”, wymagane są spore ilości białka serwatkowego. Przykładowo 100g mleka kobiety, pod kątem odżywczym dla dziecka, odpowiada 300g mleka krowiego. Sytuacja ta sprawia, że firmy produkujące tego typu zamienniki mleczne są zmuszone zaopatrzyć się w spore ilości białka serwatkowego, aby otrzymać wysokiej jakości wyrób, nadający się do spożycia przez niemowlę. Produkcja tego typu preparatów jest ściśle kontrolowana, a na producentów nakładane są spore obostrzenia prawne, co powoduje, że nie może on przyoszczędzić na surowcu.

Transport, ubezpieczenie i rosnące ceny paliw

Jak się okazuje, pogoda również ma wpływ na to, jak kształtują się ceny białek, zwłaszcza wśród producentów korzystających z surowca z Australii i Nowej Zelandii. Przewoźnicy zmuszeni są dbać o lepsze zabezpieczenie transportu oraz zwiększyć koszty ubezpieczenia, które to odbijają się na cenie surowców.

Rosnące ceny ropy również wpływają na kształtowanie się ceny, gdzie końcówka roku jest wyjątkowo niesprzyjająca pod tym kątem, co możemy zauważyć tankując nasze samochody. Nie bez wpływu na cenę białka pozostaje również wzrost ubezpieczeń OC i AC samochodów, które jednak muszą przewozić towar pomiędzy kontrahentami.

Jak kształtuje się cena ze względu na poszczególne źródła białek?

Białko serwatkowe stanowi najbardziej popularne źródło białka, które wykorzystywane jest do produkcji odżywek dla sportowców. Wszystko za sprawą jakości surowca, które charakteryzuje się wysoką wartością biologiczną. Białko to bogate jest w aminokwasy EAA i laktoalbuminy, co sprawia, że wykorzystywane jest nie tylko przez producentów odżywek, ale i stanowi dodatek do funkcjonalnej żywności czy pokarmu zastępczego dla niemowląt i osób karmionych wlewem dożylnym. Dodatkowo ze względu na lekki smak i znakomitą rozpuszczalność, dobrze komponuje się z innymi składnikami pokarmowymi, co wykorzystywane jest przez producentów szerokiej branży spożywczej. 

Białko kazeinowe również pozyskiwane jest z białka mleka krowiego. Mleko posiada aż 7 frakcji kazeinowych, najpopularniejsze wykorzystywane w sporcie to kazeina micelarna oraz kazeinian wapnia. Produkty te nie posiadają tak szerokiego zastosowania w branży spożywczej jak białka serwatkowe. Dodatkowo spore grono osób uczulone jest na różnego rodzaju komponenty kazeinowe, np.: znajdujące się w nabiale, co sprawia, że producenci nie korzystają w tak szerokim zakresie z tego komponentu. Jedynie cena mleka będzie kształtowała cenę samej kazeiny, jako suplementu diety.

Białka jajeczne głównie bazują na albuminie. Wysoki koszt białek jajecznych związany jest głównie z kosztowną produkcją koncentratów jajecznych, jak i samej ceny jaj, co wiąże się z mniejszym popytem na tego typu rodzaj odżywek. Białka jajeczne zawsze były surowcem mało konkurencyjnym pod kątem ceny czy też wrażeń organoleptycznych. Białko to również nie jest wykorzystywane w szerokim przemyśle, stąd tutaj można być pewnym, że cena pozostanie raczej stabilna.  

Obecnie rynek białkowy przechyla swoją szalę w kierunku rosnącego popytu. Oznacza to, że możliwości produkcyjne firm są mocno nadwyrężone a odbiorcy gotowi do płacenia wyższych stawek za surowiec białkowy. Prognozy są jednak mocno optymistyczne. Na wschodzie rynek jest już mocno nasycony, co powiązane jest m.in. z protestami producentów mleka w Brukseli, więc można spodziewać się, że cena nie będzie dalej rosła, a sytuacja się unormuje. Jednak tendencje do rosnącego zainteresowania zdrowym stylem życia nadal mogą generować zwiększone zapotrzebowanie na surowiec białkowy, co może sprzyjać ustabilizowaniu się cen w ich górnej granicy, niż ich spadek.