Węglowodany w ostatnim posiłku ułatwiają zasypianie

Ze spożywaniem węglowodanów w posiłkach wieczornych wiąże się wiele kontrowersji. Tymczasem jak pokazują badania, węglowodanowe kolacje niosą za sobą istotne korzyści. Tego typu rozwiązania mogą okazać się szczególnie zasadne w przypadku osób borykających się z problemami z zasypianiem. Na czym polega owa intrygująca zależność i jak ją wykorzystać w praktyce.

Przeczytaj koniecznie:

Sen - najlepszy antykatabolik

Węglowodanowe nieporozumienie

Spożywanie węglowodanów w posiłkach wieczornych w obiegowym ujęciu postrzegane bywa jako jeden z grzechów głównych wymierzonych w zdrowie metaboliczne i estetykę sylwetki. Można się spotkać z teoriami, które głoszą, iż takie praktyki żywieniowe min. sprzyjają gromadzeniu tłuszczu zapasowego. W rzeczywistości jednak tego typu założenia nie są uzasadnione. Mało tego, istnieją dowody w postaci badań naukowych, które wskazują, że przesuwanie spożycia węglowodanów z pozostałych posiłków na posiłki wieczorne może wręcz wspomagać pracę nad poprawą kompozycji ciała. Zagadnienie to było już omawiane we wcześniejszych artykułach publikowanych na łamach potrenigu.pl. Linki do opracowań znajdują się poniżej:

http://potreningu.pl/articles/972/weglowodany-w-ostatnim-posilku-moga-ulatwiac-redukcje-tluszczu-

http://potreningu.pl/articles/1002/weglowodany-w-kolacji-w-diecie-odchudzajacej-jesc-czy-nie-jesc-

Zaburzenia snu – zmora naszych czasów

Problemy ze snem mają dziś charakter powszechny. Permanentny stres, nadmiar obowiązków, nadużywanie stymulantów - to tylko niektóre z czynników wpływających negatywnie na jakość snu. Nie wyspani nie tylko działamy mniej efektywnie, ale także jesteśmy bardziej narażeni na ryzyko rozwoju wielu groźnych chorób. Co więcej, niedobór snu utrudnia regeneracje powysiłkową i sprzyja gromadzeniu tkanki tłuszczowej. Okazuje się, że oprócz środków farmakologicznych, do rozwiązania problemu przyczynić się mogą odpowiednio ukierunkowane zabiegi żywieniowe. Jednym z nich może być uwzględnienie węglowodanów w kolacji.

Jak to się dzieje?

Chociaż w powszechnym przekonaniu, produkty węglowodanowe „dodają energii”, to tak naprawdę często czujemy się zrelaksowani, a niekiedy wręcz śpiący. Fakt ten można wykorzystać w praktyce podczas planowania posiłków wieczornych. Po spożyciu węglowodanów rośnie poziom cukru we krwi. Jest to sygnał dla trzustki do zwiększenia wydzielania insuliny. Insulina jest hormonem, który transportuje glukozę do komórek (mięśniowych, wątrobowych, tłuszczowych).

Dodatkowo, insulina wpływa także na transport aminokwasów obniżając ich poziom w krwiobiegu, przy czym niewrażliwy na jej działanie jest tryptofan – aminokwas, z którego powstaje serotonina, czyli neuroprzekaźnik o właściwościach relaksujących. W normalnych warunkach tryptofan konkuruje z innymi aminokwasami krążącymi w krwiobiegu o przekroczenie bariery krew-mózg. Po posiłku węglowodanowy, dzięki wzrostowi poziomu insuliny tryptofan traci „konkurentów”. W ten sposób dojść może do wzrostu produkcji serotoniny. Warto wiedzieć, że z serotoniny powstaje melatonina – hormon snu. W ten o to sposób węglowodanowe posiłki ułatwiają zasypianie.

Podsumowanie

Uwzględnienie węglowodanów w posiłkach wieczornych nie tylko nie musi stanowić zagrożenia dla sylwetki, ale wręcz niesie za sobą pewne korzyści. Jedną z nich jest poprawa jakości snu. Z pozytywnych skutków wynikających ze spożywania węglowodanowych kolacji skorzystają przede wszystkim osoby, którym doskwierają problemy z zasypianiem, a także te, których sen jest płytki i przerywany.