Cztery mity na temat stresu

Stres kojarzony jest powszechnie jako coś definitywnie złego, czego należy starać się unikać (choć wszyscy wiemy, że to nie możliwe), ponieważ jego konsekwencją jest szereg negatywnych następstw obejmujących nie tylko samopoczucie ale także zdrowie i… wygląd. W istocie rzeczy jednak takie stereotypowe postrzeganie stresu jest nieuzasadnione, stres jest nieodłącznym elementem naszej egzystencji i towarzyszy nam od zarania dziejów, warto więc poświęcić chwilę uwagi by zrozumieć jego istotę. W niniejszym artykule spróbujemy rozprawić się z czterema największymi mitami dotyczącymi stresu.

Przeczytaj koniecznie:

Czy stres jest naprawdę taki zły jak się nam wydaje?

Mit 1: stres jest zły

Przekonanie, iż stres jest naszym największym wrogiem wynika z grubego nieporozumienia, a na dodatek samo w sobie – o ironio – jest stresujące… W istocie rzeczy stres może mieć działanie mobilizujące i stanowić bodziec do rozwoju. W wyniku ekspozycji na działanie czynników stresogennych rozwijamy zdolności adaptacyjne, umożliwiające radzenie sobie z trudnymi okolicznościami. Dowodem na to, że stres może mieć pozytywne skutki jest odpowiednio zaplanowany trening siłowy. Każda sesja wysiłkowa to rodzaj stresu skutkującego szeregiem przemian metabolicznych mających za zadanie przystosowanie się organizmu do fundowanych mu obciążeń. Stres jest zły tylko wtedy kiedy przekracza nasze zdolności adaptacyjne, co ma miejsce najczęściej w przypadku permanentnego stresu.

Mit 2: stres jest taki sam dla wszystkich

Nie ulega wątpliwości, że różnimy się pomiędzy sobą podatnością na działanie czynników stresogennych oraz zdolnością do radzenia sobie ze stresem. To co jest stresujące dla jednej osoby, może okazać się nieistotną błahostką dla kogoś innego. Przykładem znów może być trening zakładający  chociażby przebiegnięcie 10km. Dla wytrawnego biegacza taki wysiłek nie będzie stanowić najmniejszego problemu, w przypadku jednostki niewytrenowanej, może się to okazać wyzwaniem trudnym, a nawet - niemożliwym do realizacji, przy czym ewentualnie niepowodzenie może mieć różne podłoże, niekoniecznie fizyczne, ale także – psychiczne (zdolność od przezwyciężania własnych słabości / skłonność do łatwego poddawania się również maja charakter osobniczy).

Mit 3: Stres jest wszechobecny i nic nie da się z nim zrobić

Zdaniem niektórych osób, samo zajmowanie się stresem („zarządzanie stresem”), sposobami radzenia sobie z jego skutkami, planowym rozładowywaniem napięć jest po prostu stratą czasu. Stres jest bowiem wszechobecny, nieunikniony i nie mamy na niego większego wpływu. Takie przekonania są niesłuszne. Tak naprawdę odpowiednia organizacja planu dnia pomaga zmniejszyć ryzyko nadmiernej ekspozycji na działanie czynników stresogennych, a  odpowiedni „trening” pomaga poradzić sobie z niekorzystnym następstwami stresu  oraz zmienić nasze do niego podejście. Umiejętność prawidłowego „zarządzania stresem” podnosi wydajność podejmowanych działań i codzienne obowiązki czyni …  mniej stresującymi.

Mit 4: Brak typowych objawów = brak stresu

Nadmierny stres kojarzony jest z charakterystycznymi, namacalnymi objawami. Często niesłusznie zakładamy, że jak ręce nam się nie trzęsą, a serce nie bije jak oszalałe, to nadmierny stres nas nie dotyczy. Tymczasem sytuacja wygląda inaczej. Niekiedy nadmierny stres może wiązać się po prostu z permanentnym napięciem psychicznym, problemami z pamięcią i koncentracją uwagi, zaburzeniami snu, nie dając żadnych obiektywnie weryfikowalnych symptomów. Nieraz też stres może dawać objawy nieswoiste, takie jak zaburzenia pracy przewodu pokarmowego, bóle głowy, pleców, senność…  

Podsumowanie

Zrozumienie istoty stresu oraz wyzbycie sie stereotypowego myślenia na jego temat jest pierwszym z kroków jakie należy podjąć by zyskać nad nim kontrolę i nauczyć sobie radzić z jego konsekwencjami. We współczesnym świecie  „zarządzanie stresem” jest umiejętnością niezwykle cenną. Opanowanie tej sztuki może być przydatne nie tylko w życiu zawodowym, ale także w realizacji postanowień dotyczących pracy nad sylwetką.