Jak kupować mrożonki?

Późna jesień, zima, a także wczesna wiosna to czas, w którym dostępność świeżych owoców i warzyw ulega wyraźnemu zmniejszeniu. W tych okresach warto sięgać po produkty mrożone, które stanowić mogą cenne źródło witamin i składników mineralnych. Wbrew obiegowym opiniom mrożenie przemysłowe stanowi jeden z najbardziej pożądanych sposobów przedłużania trwałości żywności,. W procesie tym nie dodaje się soli, octu ani chemicznych konserwantów, a straty najcenniejszych składników pokarmowych są stosunkowo niewielkie. Nie wszystkie mrożonki jednak stanowią wartościowy element diety, ale z tego poradnika dowiesz się jak dokonywać właściwych wyborów.

Pierogi, knedle, paluszki rybne – to nie najlepszy pomysł

Na wstępie warto sobie wyjaśnić, że są takie mrożone produkty żywnościowe, które warto omijać szerokim łukiem. Dotyczy to przede wszystkim większości dań gotowych - mocno przetworzonych. Tak więc o ile mieszanki warzywne takie jak „zupa wiosenna”  czy „marchewka z groszkiem”, stanowić mogą zdecydowanie pożądany wybór, tak już potrawy typu „pierogi babuni”, „kopytka domowe”, „pizza hawajska” a także frytki, paluszki rybne i im podobne potrawy mają wartość odżywczą i zdrowotną podobną do sprzedawanego za rogiem hot-doga.

Smażone? Nie, dziękuję…

Kolejną kwestią, na którą warto zwrócić uwagę jest informacja czy dany produkt był już poddawany smażeniu. Przykładowo niektóre składniki „warzyw na patelnię” przed zamrożeniem mogły zostać poddane obróbce termicznej z zastosowaniem oleju przemysłowego. W efekcie tego finalny produkt prawdopodobnie jest obfitym źródłem dodatkowych kalorii w postaci niepożądanych izomerów trans. Tego typu produktów należy po prostu unikać, zwłaszcza że zazwyczaj są one także droższe od swoich niepodsmażanych odpowiedników.

Lepsze w paczkach niż na wagę

Często dość atrakcyjnym cenowo rozwiązaniem wydaja się być warzywa mrożone, które można kupić na wagę. Niestety za niższą ceną w parze idzie także niższa jakość. Dostępność tlenu i światłą może powodować nasilone straty w ważnych składnikach odżywczych takich jak witamina C i innych związkach o właściwościach antyoksydacyjnych takich jak flawonoidy. Dodatkowa wadą jest zazwyczaj także gorszy smak zwietrzałych mrożonek. Lepiej jest dopłacić kilka złotych i kupić produkt w folii lub kartonie.

Sprawdź datę i temperaturę mrożenia

Wielu osobom wydaje się, że produkt po zamrożeniu można przechowywać w nieskończoność. Tymczasem sytuacja wygląda trochę inaczej, przy czym liczy się nie tylko data przydatności do spożycia (lub data zamrożenia), ale także temperatura w jakiej został zamrożony i w jakiej powinien być przechowywany. Informacje te powinny być zawarte na opakowaniach, warto więc je dokładnie zlustrować by nie okazało się, że „mieszanka wiosenna” pamięta jeszcze zimę zeszłego roku… Im niższa temperatura mrożenia i dłuższy okres przydatności do spożycia – tym lepiej.

Sprawdź czy produkt nie jest zbrylony

Jeśli mrożone warzywa lub owoce tworzą jedną bryłę, to warto zrezygnować z ich zakupu (o ile nie są to produkty rozdrobnione i mrożone w formie płyt, jak choćby szpinak). Prawdopodobnie musiały one ulec w pewnym momencie rozmrożeniu. W efekcie prawdopodobnie doszło nie tylko do obniżenia ich wartości odżywczej, ale także – czystości mikrobiologicznej. Należy też dbać o to by produkt nie uległ rozmrożeniu w drodze do domu. Jeśli ze względu na odległość i czas transportu zachodzi ryzyko rozmrożenia warto rozważyć zakup torby termicznej.