Dlaczego moje ciało nie jest idealne? – najpopularniejsze męskie wymówki

Wielu panów uważa, iż wysportowana i sprężysta sylwetka to dar od Boga – albo się ją posiada, albo nie. Chociaż kwestia genetyki nie jest zupełnie bez znaczenia, to jednak uzyskanie i utrzymanie estetycznej sylwetki związane jest przede wszystkim ze sposobem odżywiania, aktywnym trybem życia i konstruktywną pracą nad swoimi słabościami oraz przeciwnościami losu. Oto najczęstsze męskie wymówki, usprawiedliwiające posiadanie piwnych brzuchów, wątłych ramion czy chudych jak patyczki “nóżek”.

Przeczytaj koniecznie:

8 najczęstszych wymówek, żeby nie ćwiczyć

 

Brak czasu

Brak wolnego czasu to dziś niezwykle powszechny problem. Składają się na to codziennie obowiązki i zobowiązania, presja czasu i życie w ciasnym schemacie “dom- praca- szkoła”. Tymczasem osoby zmotywowane i zaangażowane, analizując tygodniowy rozkład zajęć są w stanie wygospodarować czas na podjęcie aktywności fizycznej i położenie odpowiedniego nacisku na kwestie związane z rozplanowaniem diety. W jaki sposób? Rezygnując z leżenia przed telewizorem z paczką ciastek, myśląc elastycznie i szukając ukrytych luk i  możliwości w swoim harmonogramie zajęć. Tam gdzie są duże chęci i gdzie jest motywacja, zawsze znajdą się “sprzyjające okoliczności”, tam gdzie brakuje zapału i potrzeby działania - będą tylko wymówki.

Zmęczenie i lenistwo

Estetyczną sylwetkę chciałby mieć każdy, problem polega jednak na tym, że mało kto jest gotów na to by zacząć pracę nad jej kształtowaniem. Regularne treningi wymagają zaangażowania i pewnych nakładów energii. Nie każdemu mężczyźnie „chce się” iść na siłownię, zwłaszcza gdy deszcz pada, spodenki treningowe się gdzieś zawieruszyły albo odcinek ulubionego serialu właśnie w telewizji “leci”… Najbardziej optymalną opcją byłoby uzyskanie maksymalnych efektów przy minimalnym wysiłku, najlepiej przy pomocy kolorowej kapsułki albo magicznego zaklęcia zawartego w słowie “będę”...

Tymczasem w pracy nad sylwetką nie istnieje droga na skróty, w którą wierzą osoby kupujące cudowne suplementy obiecujące przemianę w bohatera filmów akcji – bez konieczności trenowania i właściwego odżywiania. W rzeczywistości trzeba po prostu zapracować na to, aby osiągnąć zadowalające efekty. Zamiast narzekać i szukać wymówek usprawiedliwiających lenistwo, warto skoncentrować się na podkręcaniu motywacji i po prostu działać. Jeżeli raz po raz brakuje energii, można pomyśleć o mocnej kawie lub sprawdzonej przedtreningówce – pierwsze pozytywne zmiany zachodzące w Twoim ciele będą motywować Cię do dalszej pracy.

Dezorientacja w kuchni

Panowie często nie decydują o tym co jedzą – są „skazani” na to co przygotuje małżonka lub mama czy też na gotowe dania w przydrożnym barze, zakładowej stołówce lub restauracji. Możliwość negocjacji z mamą czy żoną jest często postrzegana jako niemożliwa – panie nie chcą „aby zaglądać im w garnki”, co w konsekwencji sprowadza się do tego, że mężczyzna zjada to co “musi”, a nie to co powinien - by pracować nad sylwetką. Co więcej - nie zawsze zdaje sobie sprawę z tego co dokładnie spożywa – z racji tego, że zabiegi i techniki kulinarne są czymś niezgłębionym i tajemniczym…