Jak pozbyć się „gino”?

Chociaż ginekomastia sama w sobie nie stanowi zagrożenia zdrowotnego, to jej obecność wyraźnie psuje wygląd męskiej klatki piersiowej. Poza tym ginekomastia zazwyczaj towarzyszy zaburzeniom hormonalnym i niektórym stanom chorobowym, dlatego szersze rozpoznanie jest jak najbardziej wskazane. Wreszcie też ginekomastii często doświadczają sportowcy stosujący niedozwolony doping hormonalny. Niezależnie od przyczyny potrzeba eliminacji tzw. „gino” jest zawsze aktualna.

Przeczytaj koniecznie:

Ginekomastia, czyli popularne „gino” – skąd się bierze?

Leczenie ginekomastii powinno poprzedzać profesjonalne rozpoznanie, które pozwala wykluczyć zmiany o innym podłożu, takie jak lipomastia i rak sutka. Pierwsza przypadłość dotyka osoby z wysokim poziomem tkanki tłuszczowej – druga, może wystąpić u każdego, choć szanse na to są relatywnie niewielkie - nowotwór sutka u mężczyzn występuje stosunkowo rzadko. W przypadku osób stosujących sterydy anaboliczno-androgenne, niekiedy pojawienie się „gino” jest nieuniknione, dlatego wiele entuzjastów dopingu stosuje farmaceutyki chroniące przed tą przypadłością w czasie cyklu.

W leczeniu ginekomastii najczęściej stosowane są metody zachowawcze, które znakomicie sprawdzają się w początkowym stadium. Wraz z upływem czasu jednak efekty leczenia zachowawczego są coraz słabsze (najwyższa skuteczność do około 6 miesięcy od pierwszych objawów), co związane jest z postępującym włóknieniem tkanki sutka. Aktualnie najczęściej stosuje się selektywne modulatory receptora estrogenowego, które wykazują zdolność do wiązania i blokowania receptorów w sutku. Sporą popularnością cieszą się także inhibitory aromatazy (IA), hamujące przemianę androgenów do estrogenów. Do niedawna skuteczne preparaty tego typu dostępne były w sklepach z suplementami dla sportowców, ale szybko zniknęły z rynku. W farmakologii używa się zazwyczaj tamoksifenu, a nieraz także raloksifenu oraz klomifenu.

Tamoksifen sprawdza się w zdecydowanej większości przypadków, jego skuteczność wg niektórych źródeł sięga 90%. Mechanizm działania substancji aktywnej polega na blokowaniu receptorów estrogenowych w sutku oraz zwiększaniu stężenia LH i testosteronu. Co ciekawe, pomimo wysokiej skuteczności oraz praktyki lekarskiej tamoksifen nie jest zarejestrowany jako lek na ginekomastię. Najczęściej stosuje się dawkę 20mg na dobę przez okres od kilku tygodni do trzech miesięcy.

Należy podkreślić, że podobnie jak leczenie farmakologiczne tak i zabiegi chirurgiczne wiązać się mogą z występowaniem pewnych komplikacji i efektów niepożądanych, o których bezwzględnie należy porozmawiać z lekarzem. Oprócz tamoksifenu, raloksifenu i klomifenu w leczeniu ginekomastii stosowane są także: estolakton i danazol, a w przypadku hipogonadyzmu również testosteron.

Leczenie chirurgiczne przeprowadza się u osób, w przypadku których leczenie zachowawcze nie przynosi poprawy lub wywołuje rozmaite objawy niepożądane. Dodatkowo zabieg może być zastosowany u pacjentów, którzy nie wyrażają zgody na leczenie hormonalne bądź życzą sobie chirurgicznej korekty ze względów estetycznych. Zależnie od przypadku przeprowadza się liposukcję (usunięcie masy tłuszczowe bez naruszenia elementów gruczołowych)  bądź podskórną mastektomię.

Reasumując, istnieje kilka skutecznych metod leczenia ginekomastii, przy czym w przypadkach mniej zaawansowanych zdecydowanie dobrze sprawdza się leczenie farmakologiczne. Ważne jest też rozpoznanie przyczyny ginekomastii i jej eliminacja. W zawansowanych postaciach konieczna jest interwencja chirurgiczna.

Źródła: Krysiak.R., Okopień. B.. Ginekomasti. Pol. Merk. Lek., 2012, XXXII, 189, 187