Kofeina a cellulit

Dystrofia kynoidalna, zwana obiegowo „cellulitem”, to problem estetyczny znacznej grupy kobiet. Cellulit objawia się nagromadzeniem tkanki tłuszczowej określonych obszarach ciała związanych ze zmianami zachodzącymi w obrębie tkanki łącznej. Charakterystyczne objawy widoczne są w okolicach ud, pośladków i brzucha.

Choć przyglądając się reklamom rozmaitych kosmetyków można stwierdzić, że sposobów walki z cellulitem jest bardzo wiele, to prawda jest taka, że tych skutecznych szukać na próżno . Nie ma sposobu na poradzenie sobie z tą przypadłością raz na zawsze. Większość reklamowanych kosmetyków i pigułek po prostu nie działa, a nawet te, które wykazują jakiś wpływ – nie usuwają problemu, a jedynie ograniczają widoczne jego skutki.

Przejrzałem rozmaite publikacje naukowe szukając substancji skutecznej w walce z cellulitem i znalazłem tylko jeden składnik, który stosowany miejscowo może przynieść oczekiwane rezultaty. Co to takiego? Jak się okazuje – kofeina. To właśnie ona odpowiada za ewentualną skuteczność kosmetyków antycellulitowych.

Grupa naukowców z Instytutu Dermatologii Instytutu Federalnego w Rio de Janerio (Lupi i wsp.), zbadała wpływ stosowania preparatu zawierającego 7%-towy roztwór kofeiny, m.in. na obwody ud i bioder. Okazało się, że statystycznie istotny efekt w postaci zmniejszenia obwodu bioder po miejscowym stosowaniu w/w środka był widoczny u 67,7% kobiet, natomiast zmniejszenie obwodu uda nastąpiło w 80% wypadków.

Na podstawie powyższego eksperymentu można stwierdzić, że godnymi uwagi są te kosmetyki i preparaty farmaceutyczne, które zawierają kofeinę w składzie, przy czym istotne z punktu widzenia skuteczności może być jej procentowe stężenie. Biorąc pod uwagę wysoką dostępność naturalnych źródeł kofeiny takich jak choćby kawa, można zaryzykować też „domowe sposoby” jej aplikacji poprzez stosowanie peeling’ów i okładów kawowych.