Miękkie lądowanie po odstawieniu stymulantów

W dzisiejszych czasach preparaty o działaniu pobudzającym cieszą się sporym zainteresowaniem wśród sportowców. Substancje takie jak kofeina i jej pochodne, a także dimetyloamyloamina czy johimbina często stosowane są przez osoby aktywne fizycznie w celu poprawy zdolności wysiłkowych. Nie bez znaczenia jest także termogeniczny potencjał w/w związków, dzięki któremu chętnie używane są w programach redukcji masy ciała, jako środki przyspieszające spalanie tłuszczu.

Długotrwałe przyjmowanie stymulantów powoduje, że organizm zaczyna się do nich przyzwyczajać. Po pewnym czasie wzrastać zaczyna tolerancja i trzeba stosować zwiększone dawki w celu uzyskania pożądanego efektu. Oczywiście wraz ze zwiększaniem dawek, zwiększa się ryzyko wystąpienia skutków ubocznych takich jak rozdrażnienie, obniżenie nastroju, bóle głowy, a nieraz także nieprzyjemnych objawów ze strony układu krążenia.

Odrębne problemy sprawiać może całkowite odstawienie preparatów o działaniu pobudzającym po długotrwałym ich stosowaniu. Okazać się może, że tak przyzwyczailiśmy się do ich stosowania, iż trudno się nam bez nich obejść. Pojawia się tzw. „zamulenie”, senność, brak chęci do działania. Treningi zaczynają przeciągać się w czasie, nieraz w ogóle nie chce się ćwiczyć. Co w takim wypadku należy zrobić?

Przede wszystkim trzeba uzbroić się cierpliwość. Odzwyczajenie się układu nerwowego od stymulantów trwa około dwóch tygodni, przy czym zazwyczaj pierwszy tydzień jest najmniej przyjemny. W okolicy treningu warto przyjmować duże dawki aminokwasów rozgałęzionych, które wpływają na poziom neuroprzekaźników tłumiąc skutki zmęczenie ośrodkowego układu nerwowego. Polecam także zakup ziołowych preparatów zawierających tzw. adaptogeny. Co ten termin oznacza?

Adaptogeny to rośliny i surowce roślinne zawierające substancje przyczyniające się do „wzrostu odporności organizmu przeciwko szerokiemu spektrum czynników fizycznych, chemicznych i biologicznych”. Innymi słowy są to zioła, które wpływają korzystnie na naszą kondycję psychofizyczną, poprawiają nastrój i niwelują skutki zmęczenia. Do najpopularniejszych należy żeńszeń (Panax ginseng). Godne uwagi są także różeniec górski (Rhodiola rosea) i cytryniec chiński (Schisandra chinensis).

Nie bez znaczenia jest także dieta. Objadanie się ciastkami czy czekoladkami- choć zdaniem wielu „poprawia nastrój”, to pogłębiać będzie „zamulenie”. Wysoka podaż cukrów prostych wpływa na poziom neuroprzekaźników w układzie nerwowym i obniża sprawność intelektualną oraz motywację do działania. Dobrze zjeść białkowe śniadanie, a węglowodany proste dostarczać wyłącznie po treningu.

Substancje o działaniu pobudzającym mają wiele zalet, zwłaszcza w kontekście wspomagania zdolności wysiłkowych czy uzupełniania zabiegów ukierunkowanych na redukcję tkanki tłuszczowej. Ich nadużywanie jednak doprowadzać może do niepożądanych następstw. Stan w którym 200 - 300mg kofeiny nie powoduje żadnej reakcji ze strony organizmu to moment, w którym warto zastanowić się czy nie zrobić sobie przerwy. Obojętnie czy źródłem stymulantów jest spalacz, stack czy „mała czarna” kawa.