Zwiotczałe, obwisłe ramiona – jak sobie z tym radzić?

Zwiotczałe ramiona, wylewające się boczki, cellulit – to konsekwencja trybu życia. Kiedyś tzw. „firanki” zaobserwować można było u kobiet starszych, obecnie niestety jest to duży problem już wśród nastolatek. Fatalna dieta oraz unikanie aktywności fizycznej (m.in. nagminne zwolnienia z lekcji wychowania fizycznego) zbierają swoje żniwa. Dziewczyny, z jednej strony, głodząc się dążą do osiągnięcia wychudzonej sylwetki modelki - wieszaka, z drugiej zaś konsumują mnóstwo jedzenia tzw. „śmieciowego”, wysoko przetworzonego, czyli pozbawionego wartości odżywczych, co skutkuje tym, że ich ciała stają się mało jędrne, obwisłe.

Przeczytaj koniecznie:

Kobieta w sidłach szybkiego odchudzania. Część II

Po co mi mięśnie?

Część dziewcząt tak bardzo zapędza się w walce o szczupłą sylwetkę, mają takie „parcie 

na chudość” że całkowicie nie dostrzegają, że same kości pokryte tkanką tłuszczową nie wyglądają zbyt atrakcyjnie (nie wspominając już o aspekcie zdrowotnym takiego zagładzania organizmu). Ramiona czy też pośladki bez mięśni będą obwisłe i zdecydowanie mało ponętne.
To właśnie tkanka mięśniowa nadaje „kształt” naszemu ciału, odpowiada za utrzymanie prawidłowej postawy, a także umożliwia poruszanie się.

O ile panów do trenowania barków namawiać nie trzeba, tak już u pań można dostrzec problem. Wykonują ogrom ćwiczeń na mięśnie brzucha, wertują Internet w poszukiwaniu najbardziej efektywnego treningu na jędrne pośladki, a całkowicie pomijają ramiona. Niejednokrotnie unikają ćwiczeń angażujących tę partię mięśniową w obawie przed jej nadmiernym rozrostem. W tym wypadku spieszę uspokajać. W organizmie kobiety są zbyt małe ilości testosteronu, aby wyżej wymienione lęki mogły się ziścić. Delikatny zarys mięśni – na to możemy liczyć.

Jeżeli wprowadzimy do naszego treningu ćwiczenia angażujące mięśnie barków oraz trójgłowe 

i dwugłowe ramienia, to po założeniu koszulki na ramiączka czy też „małej czarnej” nie będziemy straszyć „serdelkami” ;-)

Oto kilka propozycji ćwiczeń, które możemy wykonać zarówno na siłowni, jak i w domowych warunkach:

1.  Wyciskanie siedząc (barki) – tu będziecie potrzebowały sztangielek lub też np. butelek po wodzie wypełnionych piaskiem/kaszą, itp.

2.  Pompki,  tzw. pike pushups/pike shoulder press (barki)

3.  Wyciskanie francuskie jednorącz (triceps) - podobnie jak w ćwiczeniu pierwszym potrzebne będzie obciążenie (sztangielka lub butelka z obciążeniem)

4.  Pompki w podporze tyłem, czyli odwrotne pompki (triceps)

5.  Uginanie ramion ze sztangielkami stojąc (bicpes) – zamiennie możemy wykorzystać butelki

6.  Uginanie ramion chwytem młotkowym (biceps) – w tym ćwiczeniu niezbędne będzie obciążenie. Sztangielki, butelki, czy też reklamówki z zakupami (oby z taką samą zawartością ;-) ) doskonale się nadadzą.

Rozgrzewka zawsze rozpoczyna trening, rozciąganie go kończy. Trzymanie się tej zasady pozwoli nam uniknąć kontuzji, wpływa na efektywniejsze wykorzystanie ćwiczeń oraz szybszą regenerację.

Sylwester tuż, tuż… mamy jeszcze czas, żeby odpowiednio przygotować nasze ciała, by doskonale wyglądać w wybranej kreacji!