Rok 2014 – rokiem produktów wysokobiałkowych

W ostatnich czasach można zauważyć wzrost zainteresowania produktami charakteryzującymi się wysokim udziałem białka. Związane jest to z jednej strony niesłabnącą od kilku lat popularnością diet wysokobiałkowych, takich jak dieta dr Dukana, a z drugiej – wynikami badań naukowych wskazującymi, iż zwiększenie podaży protein faktycznie może pomagać w pracy nad estetyką sylwetki. Jak łatwo się domyślić, przemysł spożywczy dużymi krokami zaczyna wychodzić naprzeciw upodobaniom konsulentów…

Przeczytaj koniecznie:

Mity na temat białka.

High protein style

Do niedawna jeszcze produkty wysoko białkowy były obiektem wyraźnego zainteresowania jedynie kulturystów i sportowców dyscyplin siłowych. W ostatnich latach jednak sytuacja się zmieniła, pojawiła się bowiem moda na „proteinowe odchudzanie”, a wysokobiałkowe diety stały się uniwersalnym sposobem n a pozbycie się nadmiernej masy ciała nie tylko dla bywalców siłowni, ale także osób niewyróżniających się aktywnością fizyczną. Termin „wysokobiałkowy” stał się synonimem pojęci takich jak „odchudzający” czy nawet „zdrowy”. Można oczywiście zastanawiać się nad do jakich konsekwencji doprowadzić może sposób myślenia, nie można jednak polemizować z faktem wskazującym, iż produkty charakteryzujące się wysoką zawartością białka są od pewnego czasu na topie. Konsumenci coraz częściej zwracają bowiem uwagę nie tylko na to ile dany produkt kosztuje czy ile kalorii dostarcza, ale także – jaką dawkę białka zawiera!

A co na to rynek spożywczy?

Do tej pory odpowiedź rynku spożywczego na wzrost zainteresowania produktami białkowymi była raczej dość zachowawcza. Owszem, wysokobiałkowe środki specjalnego przeznaczenia żywieniowego dostępne są od pewnego czasu nie tylko w sklepach z odżywkami i suplementami dla sportowców i aptekach, ale także w marketach i sklepach spożywczych. Dziś zakupić można nie tylko proteinowe koktajle i batony, ale także produkty śniadaniowe, a nawet pieczywo. Mimo wszystko jednak pewna przestrzeń wydaje się być ciągle niezagospodarowana. Producenci nadal wolą stawiać na lansowanie błonnika i pełnego ziarna niż – białka, co zresztą jest zrozumiałe patrząc choćby na zasady zdrowego żywienia i to jak zaprojektowana jest piramida żywieniowa. Czy w nadchodzącym roku będzie podobnie? Cóż, wiele wskazuje na to, że przynajmniej niektórzy producenci żywności zrobią krok do przodu chcąc ukroić dla siebie smakowity kawałek „proteinowego tortu”.

Perspektywy na rok 2014

Rok 2014, przynajmniej jeśli chodzi o nowowprowadzane produkty spożywcze może okazać się rokiem białka, nie tylko w Polsce, ale generalnie w krajach Unii Europejskiej. Wskazuje na to chociażby przykład Stanów Zjednoczonych, gdzie od pewnego czasu ilość produktów wysokobiałkowych wprowadzanych do obrotu lawinowo rośnie (w ciągu trzech lat ich ilość zwiększyła się trzykrotnie). Co istotne znajdują one nabywców wśród borykających się z nadwagą i otyłością Amerykanów.  Z pewnością nadal prym będą wiodły proteinowe przekąski takie jak batony, a także proszkowe koncentraty i izobaty do przygotowywania koktajlów. Na pewno też pojawią się nowe napoje o podwyższonej zawartości białka, desery, produkty śniadaniowe.


Z jak dużym zainteresowaniem powyższe artykuły się spotkają? Trudno to przewidzieć. Istotne znaczenie będzie odgrywać tutaj ich smakowitość, „funkcjonalność użytkowa” i oczywiście – cena. Zakładać jednak należy, że jeśli uda się pogodzić przyzwoitą jakość z przystępną ceną, to biorąc pod uwagę boom na „proteinowe odchudzanie” produkty tego typu mogą okazać się prawdziwym hitem.