Odchudzasz się? Te diety omijaj z daleka!

Pomimo iż istnieje niezliczona ilość rozmaitych diet odchudzających o „udowodnionej”: podobno skuteczności to tak naprawdę zdecydowana większość z nich albo nie przynosi zamierzonych efektów, albo sprawia, że są one jedynie chwilowe. Niektóre wymyślne strategie żywieniowe opierają się jednak na tak kuriozalnych założeniach, że ich stosowanie nie tylko nie służy poprawie kompozycji sylwetki, ale wręcz stanowi zagrożenie dla zdrowia. Poniżej lista egzotycznych diet, których dla własnego dobra należy po prostu unikać.

Przeczytaj koniecznie:

4 błędy - które zabijają Twój progres!

Dieta kapuściana

Swego czasu bardzo popularna, dziś powoli przestaje być modna, choć dalej są osoby wierzące w jej cudowne właściwości. Teoretycznie – jest prosta, tania, a co najważniejsze - pozwala na jedzenie bez limitów i wyrzutów sumienia zawsze wtedy gdy tylko pojawia się głód. Ma tylko jedno ograniczenie, a mianowicie jakościowy dobór produktów. Otóż dieta kapuściana jak sama nazwa wskazuje opiera się na „unikalnych” właściwościach kapusty. Jedynym zalecanym posiłkiem jest specjalna zupa otrzymana z tego warzywa, która – jak można się domyślić – do specjalnie odżywczych i sycących nie należy. Sytuacja wygląda więc trochę jak w przypadku słynnego Forda T, którego można było zamówić w dowolnym kolorze, byleby był to kolor czarny… Nie oszukujmy się, jest to po prostu głupkowaty wymysł, a jego realizacja w praktyce nie tylko wiąże się z daleko posuniętym dyskomfortem i wiekuistą awersją do wszelkich dań z kapusty, ale także skutkuje ubytkiem tkanki mięśniowej i gwarantuje efekt jo-jo po zakończeniu kuracji.

Dieta kopenhaska

Dieta kopenhaska to precyzyjnie zaplanowany, trzynastodniowy jadłospis, którego skrupulatna realizacja zapewnić ma podobno ubytek nawet 20kg masy ciała. Przyznać należy, że perspektywa tak spektakularnych postępów wydaje się niezwykle kusząca. Problem tkwi jednak w tym, że dzienna podaż energii w tej diecie nie przekracza kilkuset kilokalorii, czyli jest daleko nieadekwatna do potrzeb energetycznych osób dorosłych. Efektem tak drastycznych rozwiązań żywieniowych i tak daleko posuniętych restrykcji kalorycznych może być znaczna utrata tkanki mięśniowej i pojawienie się niedoborów żywieniowych, niekiedy - poważnych. Wytrwanie w założeniach diety jest ekstremalnie trudne, a zdecydowana większość osób, którym się to udaje doświadcza przykrych następstw po zakończeniu kuracji, czyli tzw. efektu jo-jo. Zdecydowanie należy odradzić stosowanie tej diety.

Ana Boot Camp

Jedna z najbardziej ekstremalnych diet świata, na szczęście cieszy się stosunkowo niewielkim zainteresowaniem, głównie ze względu na skrajnie restrykcyjne założenia. Niestety na ten sposób odżywiania (albo raczej sposób głodzenia), decydują się głównie osoby młode, przede wszystkim nastoletnie dziewczęta marzące o karierze modelki, co nieść za sobą może opłakane skutki. Ana Boot Camp to w zasadzie głodówka trwająca pięćdziesiąt dni. W następujących po sobie dniach zakłada ona dostarczanie różnej ilości energii, zazwyczaj od 100 do 500kcal (na dobę, a nie na posiłek), co przeplatane jest z dniami całkowitej rezygnacji z przyjmowania pokarmu. Jak łatwo się domyślić, konsekwencją jest utrata cennej tkanki mięśniowej i postępujące niedożywienie niebezpieczne nie tylko dla zdrowia, ale również  dla życia. Dość częstym skutkiem stosowania tej diety jest zatrzymanie miesiączki, a niekiedy także, u osób predysponowanych - rozwinięcie się zaburzeń odżywiania takich jak anoreksja.