Choroba  w trakcie cyklu kreatynowego

Jeśli masz za sobą co najmniej kilka epizodów z kreatyną, to pewnie zaobserwowałeś już zależność, zgodnie z którą choroba najczęściej łapie właśnie w trakcie trwania cyklu. Choć negatywny wpływ samej kreatyny na odporność immunologiczną nie jest potwierdzony, to teorie o jej immunosupresyjnym potencjale krążą po siłowniach i forach sportowych. Faktycznie, grypa czy przeziębienie w trakcie trwania cyklu keratynowego zdarzają się dość często, zwłaszcza w tzw. okresach przejściowych, którym towarzyszą gwałtowne zmiany warunków atmosferycznych.

W związku z tym nasuwa się pytanie: jak sobie z infekcją poradzić jeśli już się przydarzy?
Po pierwsze należy rozpoznać intruza. Zdecydowana większość przypadków to różnego rodzaju przeziębienia. Często mają przebieg bardzo uciążliwy i mylone są z grypą, jednak w istocie rzeczy nią nie są! Jeśli Twoja choroba zaczyna się od jednego lub dwóch objawów takich jak: katar, ból głowy, ból gardła , kaszel i przebiega bez wysokiej gorączki, to jest to na 99% przeziębienie. W takim wypadku polecam 3 – 4g witaminy C, 30mg cynku i leki objawowe, zmniejszające kaszel, katar i ból gardła. Jeśli przeziębienie ma lekki przebieg i nie towarzyszą mu stany podgorączkowe, nie musisz ani odstawiać kreatyny, ani przerywać treningów, choć polecam nie forsować zbytnio organizmu. Nie zaszkodzi też jeśli 1 – 2 dni przeleżysz w domu popijając ciepłą herbatkę. Jeśli przeziębienie przebiega z podwyższoną temperaturą – polecam unikać fizycznej i zawodowej aktywności i przeczekać, by sobie (i innym) nie zaszkodzić.
W przypadku, jeśli łamie Cię w stawach, bolą cię mięśnie, jesteś ogólnie rozbity i masz wysoką gorączkę, dreszcze to najprawdopodobniej masz grypę. Choroba ta również wywoływana jest przez wirusy, ale ma przebieg zdecydowanie bardziej gwałtowny niż przeziębienie i może prowadzić do poważnych powikłań. Z grypą nie ma żartów, absolutnie przeciwwskazane są wszelkiego rodzaju treningi, odradzam również inne czynności wymagające skupienia uwagi oraz przebywanie w dużych skupiskach ludzi – można bowiem zarazić innych. W wypadku grypy poleciłbym jednak przerwać cykl kreatynowy, zaprzestać aktywności fizycznej do czasu całkowitego wyleczenie i jeśli objawy nie ustąpią lub nie ulegną wyraźnemu złagodzeniu po 3 dniach należy udać się do lekarza. Pamiętać też warto, że grypa jako choroba wirusowa nie da się wyleczyć za pomocą antybiotyków. Należy wspierać naturalną odporność organizmu suplementując witaminę C, flawonoidy, cynk oraz zażywać leki łagodzące jej objawy oraz obniżające gorączkę.
Zdarzyć się może też tak, że przytrafi się nam infekcja bakteryjna taka jak angina. Od grypy różni się tym, że wywoływana jest przez bakterie, a często towarzyszą jej charakterystyczne bóle i powiększenie migdałków uniemożliwiające wręcz połykanie. Nie polecam stawiania autodiagnozy ze względu na możliwość pomyłki, warto więc udać się do lekarza po rozpoznanie i – jeśli okaże się że mamy anginę – przyjąć antybiotyk. „Przechodzona" choroba może mieć opłakane skutki w postaci autoimmunologicznych reakcji organizmu. Do częstych powikłań należą zapalenie kłębuszków nerkowych i gorączka reumatyczna. W przypadku wystąpienia anginy polecam przerwać suplementację kreatyną i zrobić sobie przynajmniej tydzień wolnego od treningów.


Reasumując: infekcje górnych dróg oddechowych zdarzają się często, jak na złość, w okresie stosowania preparatów kreatynowych. Kwestia dotycząca przerwania / kontynuowania cyklu keratynowego zależy od rodzaju choroby i nasilenia objawów, które jej towarzyszą. Łagodne przeziębienia nie stanowią okoliczności nakazującej zaprzestania stosowania kreatyny czy odpuszczania treningów, grypa i angina natomiast - już tak. Kilka dni odpoczynku z pewnością nie zaszkodzą Twojej formie sportowej, a pozwolą organizmowi skoncentrować się na zwalczaniu infekcji i skrócą tym samym czas jej trwania oraz zmniejszą ryzyko powikłań.