Jak nie marnować jedzenia?

Przy komponowaniu i bilansowaniu jadłospisu, punkt ciężkości dotyczy celu, który pragniemy osiągnąć, preferencji kulinarnych oraz jakości uwzględnianych produktów – np. jego stopnia przetworzenia. Marnowanie „niepotrzebnych” resztek wartościowego jedzenia, okazuje się poważnym problemem – wpływającym na zawartość portfela jak i samopoczucie. Co zrobić, aby ograniczyć do minimum ilość wyrzucanych produktów i umiejętnie zarządzać lodówkowymi resztkami?

Przeczytaj koniecznie:

Jak przechowywać owoce i warzywa by wydłużyć ich zdatność do spożycia

Planuj jadłospis z głową!

Komponowanie jadłospisu to nie tylko dobór właściwej kaloryczności, ustalenie makroskładników i ewentualnej nadwyżki/deficytu energetycznego do indywidualnych potrzeb, to także umiejętny dobór produktów żywnościowych oraz dopasowanie ich pod kulinarne gusta. Wiele mówi się o jakości pokarmów, jednak aspekty praktyczne, związane z robieniem zakupów często umykają naszej uwadze. Najczęściej popełniane niedopatrzenia pod tym względem dotyczą:

niedopasowania gramaturowego – np. kupujemy zazwyczaj mięso paczkowane po 500 g, a w jadłospisie umieszczamy 350 gramów. Okazuje się, że 150 g jest zupełnie zbędne i zalega w lodówce, bo nie jest uwzględnione w żywieniowej rozpisce. Co zrobić w takiej sytuacji? Wyjścia są przynajmniej trzy: albo zmienić jadłospis, uwzględniając dwa posiłki zawierające po 250 g wspomnianego wyżej mięsa (albo jeden 350 g a drugi 150 g, etc.); znaleźć sklep, w którym kupimy mięso w potrzebnej gramaturze, albo uruchomić zamrażarkę i pozostawić niepasujący do jadłospisu kawałek np. na kolejny tydzień.

uleganie impulsom – często powiązane z nieprzemyślanymi zakupami. Wydaje nam się, że mamy ochotę na śledzie i dlatego udajemy się do sklepu (np. z pustym żołądkiem) i robimy tygodniowe zapasy. Po zjedzeniu pierwszego posiłku ze śledziami okazuje się, że przez kolejne dwa miesiące nie będziemy mogli patrzeć w ogóle na ten produkt żywnościowy. Co zrobić w takiej sytuacji? Przede wszystkim warto wyciągnąć wnioski na przyszłość i unikać robienia zapasów, zwłaszcza produktów, których termin przydatności nie jest zbyt długi. A zachcianki warto spełniać ostrożnie – czasem wystarczy minimalna dawka, aby zaspokoić ochotę na coś …

brak kontroli nad zawartością lodówki – nie zawsze marnowanie jedzenia wynika z działania z premedytacją. Czasem w natłoku obowiązków, zapominamy o zapasach zalegających w lodówkowych czeluściach czy kuchennych szafkach. Dopiero nieprzyjemne zapachy przypominają o tym, że posiadaliśmy dany produkt żywnościowych. Dlatego warto dokonywać systematycznej lustracji posiadanych zasobów, przesuwając w bardziej widoczne miejsca produkty o najkrótszej dacie przydatności.

Naucz się wykorzystywać resztki!

Umiejętność gotowania okazuje się być wyjątkowo przydatna, również w kontekście unikania marnowania jedzenia. Bo jak się często mówi, prawdziwy kucharz potrafi zrobić coś z niczego. Zalegające w lodówce pozostałości można wykorzystać do przygotowania smacznych i satysfakcjonujących potraw, niezbędna jest w takich sytuacjach odrobina inwencji – możemy bowiem nie znaleźć gotowego przepisu uwzględniającego wszystkie posiadane przez nas produkty. Dobrym pomysłem na nadanie „drugiego życia” lodówkowym resztkom, bez specjalnie skomplikowanych zabiegów kulinarnych są: zapiekanki wszelkiego typu, zupy – w tym zupy kremy, dania jednogarnkowe w typie gulaszu a także sałatki. Inna opcja, również warta rozważenia, to pasty do kanapek.

Podsumowanie

Wyrzucanie jedzenia to problem, często pomijany podczas komponowania jadłospisu. Przy odrobinie uwagi i dobrej organizacji można zminimalizować starty jedzenia, oszczędzając przy tym sporą ilość funduszy.