Sól: co za mało – też nie dobrze

Sól kuchenna bywa także nazywana białą śmiercią głównie z tego powodu, że jej nadmierne spożycie ma charakter powszechny i… przyczynia się do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Z drugiej strony jednak coraz częściej zapomina się, że sól jest źródłem składników takich jak chlor i sód, które stanowią niezbędny element diety. Co więcej, w niektórych wypadkach nadmierne ograniczanie spożycia soli kuchennej może być równie groźne co przesadzanie z jej ilością. Temat wart jest zgłębienia, zwłaszcza, że w pewnej mierze dotyczy osób aktywnych fizycznie.

Sód jako niezbędny składnik diety

Sód, składnik kuchennej soli, jest niezbędnym składnikiem naszej diety i bezwzględnie musi być dostarczany wraz ze spożywanym przez nas pokarmem lub też - wypijanymi przez nas płynami. Pierwiastek ten uczestniczy w regulacji gospodarki wodno-elektrolitowej, współdziałając z potasem buduje enzym, który regulując objętość komórek, bierze udział w pobudzaniu nerwów, a także umożliwia transport wielu ważnych związków – mowa o tzw.  pompie sodowo-potasowej. Niestety o tym jak ważny jest sód dla prawidłowej pracy naszego organizmu pisze i mówi się niewiele, a większość wzmianek i opracowań dotyczących tego pierwiastka porusza temat negatywnych skutków nadmiernego spożycia, stąd też bywa on postrzegany jako szkodliwy, a w praktyce – wcale taki być nie musi, o ile nie spożywamy go w nadmiarze.

Niestety solimy zbyt dużo

Jak zostało już wspomniane, sód zazwyczaj bywa przedstawiany jako „trucizna" z tego względu, że zazwyczaj spożywany jest w przesadnie dużych ilościach, przekraczających kilkukrotnie potrzeby ustrojowe. Fakt ten jest związany z tym, że mamy słabość do słonego smaku. Nadmierne spożycie soli dotyczy niemalże wszystkich populacji, które mają do niej nieograniczony dostęp. Co więcej, problem dotyka zarówno osób dorosłych, jak i nawet młodzież i dzieci. Skutkiem słabości do słonych potraw bywa:

  • zaburzenie gospodarki wodno-elektrolitowej,
  • nadciśnienie tętnicze krwi,
  • nieprawidłowy rozwój mikrobioty jelitowej,
  • stres osmotyczny, mogący sprzyjać ujawnieniu skłonności do rozwoju chorób autoimmunizacyjnych.

Nasilenie powyższych skutków może zostać dodatkowo spotęgowane przez zbyt niskie spożycie potasu. Pierwiastek ten obecny jest głównie w warzywach i owocach, a ich spożycie niestety ciągle jest zbyt niskie…

Nie wszyscy spożywają zbyt dużo sodu…

Chociaż nadmierne spożycie soli to w zasadzie problem o charakterze powszechnym, nie dotyczy jednak każdego. Zła renoma sodu sprawiła, iż osoby dbające o swoje zdrowie często zupełnie wykluczają sól z menu, poprzez rezygnację z wysoko przetworzonej żywności (która jest dosalana w procesie produkcyjnym) oraz unikając dosalania potraw. Tego typu praktyki są oczywiście rozsądne w swojej istocie, o ile nie przybierają charakteru skrajnego zwłaszcza wtedy, gdy mowa o osobach aktywnych fizycznie. Warto wiedzieć, że w czasie wysiłku dochodzi do zwiększonej utraty sodu wraz z potem. Niedobór tego pierwiastka może nieść za sobą tymczasem negatywne skutki zdrowotne.

Dowody naukowe

Faktem oczywistym jest, iż istnieje wiele dowodów w postaci wyników badań naukowych, wskazujących, iż nadmierne spożycie soli powiązane jest ze zwiększonym ryzykiem rozwoju nadciśnienia oraz – wystąpieniem udaru i zawału serca. Co ciekawe, istnieją także podobne dowody, które pokazują, iż niskie spożycie sodu również wywoływać może szereg niekorzystnych następstw, w tym również powiązanych ze wzrostem zaburzeń sercowo-naczyniowych. W grupach osób spożywających najniższe ilości tego pierwiastka drastycznie wzrasta ryzyko zastoinowej niewydolności serca. Szczególnie ciekawych danych w tej materii dostarczają prace naukowe badaczy z McMaster University, takich jak Martin O'Donnell.

Ciekawe badanie

W jednym z głośnych meta-analiz wspomniani eksperci przestudiowali dane z badań naukowych obejmujące niemal 28.900 osób z grupy zwiększonego ryzyka rozwoju choroby serca, które w latach 2001 i 2008 zostały poproszone o wzięcie udziału w odpowiednio ukierunkowanych testach klinicznych. W ramach owych badań oceniono dobowe wydalanie potasu i sodu wraz z moczem, dzięki czemu udało się oszacować ilościowe spożycie tych pierwiastków z diety i napojów.

Na podstawie zebranych danych dotyczących częstotliwości występowania zdarzeń sercowo-naczyniowych autorzy przytoczonej pracy doszli do wniosku, iż w porównaniu do umiarkowanego wydalania sodu, wysokie wydalanie tego pierwiastka korelowało z większą częstotliwością udarów i zawałów. Jednocześnie badacze zanotowali także, że niskie wydalanie sodu jest powiązane dodatnio z wyraźnie wyższą częstotliwością występowania chorób serca i hospitalizacji związanej z zastoinową niewydolnością serca. Innymi słowy, zarówno niskie jak i wysokie spożycie soli okazało się potencjalnie szkodliwe dla układu krążenia.

W swoich wnioskach autorzy analizy zaznaczyli, że zamiast unikać za wszelką cenę soli warto po prostu zachować umiar w jej spożyciu.

Dowodów jest więcej

Wyniki przytoczonej analizy, jakkolwiek nie wydawałyby się zaskakujące w świetle obiegowych przekonań, to na pewno nie są odosobnione. Opublikowany niedawno przegląd systematyczny dostępnej literatury obejmującej łącznie 23 badania kohortowe i  2 badania kontrolne z randomizacją, dobitnie potwierdził wnioski grupy ekspertów kierowanych przez dr O’Donnela.

Podsumowanie

Nadmiar sodu w diecie może być szkodliwy – o tym wiadomo od dawna. Niedobór tego składnika jednak także nieść za sobą może potencjalnie niekorzystne konsekwencje zdrowotne – i o tym fakcie niestety mówi się mało. Temat ma na szczęście charakter rozwojowy i wnioskom z podobnych, jak te przytoczone w artykule, badań poświęca się coraz więcej uwagi. Dzięki temu może rozpropaguje się pogląd mówiący, iż nie ma konieczności całkowitej eliminacji soli z diety, zwłaszcza w przypadku osób aktywnych fizycznie i że w skrajnych wypadkach takie postępowanie również może być niebezpieczne dla zdrowia.