Taśmy elastyczne na kolana - korzystaj rozsądnie

Rynek akcesoriów treningowych proponuje nam szereg gadżetów do wykorzystania podczas treningu siłowego, których zasadność użycia czasem bywa naciągana, a niekiedy pomocna. Pasy, haki, paski na nadgarstki czy różnego rodzaju ściągacze na stawy, opisywane w samych superlatywach, kuszą poczuciem bezpieczeństwa i zabezpieczeniem ciała przed kontuzją. Jednak czy zawsze? Czy stosowanie tego typu wspomagania niesie za sobą tylko aspekt pozytywny? W niniejszym artykule chciałbym poruszyć temat pasków elastycznych na kolana, których zastosowanie polega na owinięciu stawów kolanowych i ich ucisk. Kiedy z nich korzystać? Jak wiązać? Czy ma to w ogóle sens?

Z czym mamy do czynienia?

Taśmy stabilizujące stawy kolanowe wykonane są z materiału elastycznego, jak bawełna, która połączona jest, między jej włóknami, małymi gumkami. Mają one za zadanie tworzyć siłę napinającą, która po rozciągnięciu tworzywa skraca je do pierwotnej długości. Taśmy zostały zaprojektowane tak, aby ich długość pozwoliła na pełne owinięcie stawu, a końce taśmy wsparte są materiałem typu “rzep”, co ułatwia ich założenie. Taśmy posiadają również wąskie zakończenie w formie cienkiego paska, które ma ułatwić zakładanie taśm samemu, jak i ma ono zabezpieczyć je przed rozwiązaniem.

W jakim celu zostały stworzone?

Pomysł na stworzenie taśmy wspomagającej pracę kolana wziął się z obawy przed destabilizacją stawu podczas wykonywania ciężkich serii przysiadów, zwłaszcza wśród osób trenujących trójbój siłowy. Oprócz działania stricte wspomagającego stabilizację, poprzez podtrzymanie struktur stawu czy toru ruchu podczas siadania, ma on jeszcze pewne właściwości, które mają pomóc wrócić kończynie dolnej do pozycji wyprostu. Taki efekt może delikatnie pomóc w walce z obciążeniem, jednak nie ma co tutaj liczyć na spektakularne efekty i dołożenie kilkunastu kilogramów do wyniku. Taśmy zakładane są głównie w obawie o niekontrolowany ruch skrętny kolan czy ich boczne wychylenie, zapadnięcie i koślawość, co może wiązać się z uszkodzeniem struktur więzadłowych, głównie krzyżowych czy pobocznych.

Zalety i wady

Niewątpliwą korzyścią wykorzystywania taśm treningowych jest ich pewna forma ochrony stawu kolanowego. Dodatkowe wzmocnienie zewnętrzne sprawia, że staw jest bardziej stabilny, podnoszony ciężar bardziej kontrolowany. Daje nam również poczucie psychicznego bezpieczeństwa, zwłaszcza wśród osób, które borykały się wcześniej z kontuzją stawu. Jednak trzeba wykorzystywać tego typu wsparcie w sposób rozsądny. Zastosowanie taśm w treningu nóg na co dzień nieco mija się z celem i może powodować osłabienie naturalnej stabilizacji kolana, poprzez osłabienie elastyczności więzadeł, które będą wyręczone przez opaski. Sytuacja wygląda analogicznie w przypadku pasa treningowego i mięśni stabilizujących kręgosłup.

Wśród minusów stosowania taśm wyróżniamy jeden dość istotny - zbyt mocne dociskanie rzepki w stawie rzepkowo-udowym. Co może się przyczynić do zwiększenia ryzyka dotknięcia zwyrodnieniami w obrębie tego stawu.

Wśród osób trenujących i tak już mamy do czynienia ze sporym skróceniem mięśnia prostego uda, co dodatkowo sprawia, że rzepka nie pracuje prawidłowo. O ile ruchy boczne rzepki jeszcze są w miarę zachowane, choć spory odsetek posiada problem z jej bocznym przyparciem, o tyle ruch ku podudzi-dolny  czy w kierunku ud-górny są już znacznie ograniczone, a w skrajnych przypadkach nie występują w ogóle.

Ważne jest, by po każdej wykonanej serii zdjąć taśmy, ma to za zadanie umożliwić swobodny przepływ krwi przez staw kolanowy, jak i całą kończynę. Założenie taśmy nie tylko utrudnia powrót krwi żylnej z podudzia w kierunku uda, ale znacznie ogranicza przepływ krwi przez aparat ruchu, co w przypadku problemów ze stawem u osób kontuzjowanych, będzie uniemożliwiało dotarcie składników odżywczych i substancji naprawczych do chrząstki, która i tak jest już bardzo ubogo unaczyniona.

Jak wiązać taśmy?

Podstawową technikę prezentuje Tomasz Lech

Jednak ma ona swoje wady. Podczas zawijania kolana dookoła w jednym kierunku, dochodzi dodatkowo siła, która będzie ściągała rzepkę w kierunku przyśrodkowym lub też bocznym, w zależności od tego, w którym kierunku będziemy owijać kolano.

Na filmiku prezentowanym powyżej widzimy kierunek najbezpieczniejszy, ponieważ w większości przypadków mamy do czynienia z przyparciem rzepki w kierunku bocznym, dlatego m.in. zaleca się wzmacnianie mięśnia obszernego przyśrodkowego, który ma za zadanie scentralizować rzepkę tak, aby pracowała w osi kończyny dolnej.

Najbezpieczniejszą metodą jest wiązanie na tzw. choinkę, jednak tego typu wiązanie wymaga już większej wprawy, jak i zastosowania nieco innej taśmy niż dostępne na rynku.

Podsumowanie

Zastosowanie taśm do wiązania kolan ma swoje uzasadnienie, które głównie powiązane będzie z osobami po kontuzji lub dźwigającymi naprawdę spore obciążenia. Korzystanie z nich sporadycznie w celach stabilizacyjnych i wspomagających przysiad będzie dobrą opcją, by zabezpieczyć staw. Jednak, gdy mamy zamiar zakładać je prewencyjnie, przy każdym treningu nóg, powinniśmy sobie odpuścić taką strategię, ponieważ nie będzie to działanie wspomagające, a wręcz osłabiające struktury stawowe.