Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Kuchnia
W czym olej kokosowy jest lepszy?

W czym olej kokosowy jest lepszy?

Reklama

Smażenie jest bez wątpienia jednym z najsmaczniejszych sposobów obróbki termicznej. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, jak powinno się korzystać z tej formy przyrządzania potraw.

Podpowiedź trenera:

Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy - chętnie ułożymy profesjonalny plan za Ciebie. Dołącz do grona 90 000 zadowolonych klientów :)

  • Darmowe konsultacje z doświadczonym dietetykiem i trenerem
  • Ponad 6000 posiłków i 600 ćwiczeń, które możesz dowolnie wymieniać
Sprawdź ofertę

Spotkać można się z wieloma opiniami na temat tego, że nie należy smażyć, ponieważ dostarczamy w ten sposób sporo tłuszczu poddanego działaniu wysokiej temperatury, a to niesie za sobą liczne konsekwencje wpływające na nasze zdrowie i formę. Część z tych teorii bez wątpienia ma sens, jednak jak to często bywa w świecie nauki, nie do końca...
Co więc jest istotne w sytuacji, gdy chcemy uniknąć niezdrowego wpływu smażenia na nasz organizm?

Warto zwrócić uwagę na poszczególne jego etapy:

  • czas smażenia,
  • to, na czym smażymy, czyli rodzaj patelni,
  • nośnik tłuszczu do smażenia.

Zdecydowanie największe znaczenie ma właśnie to, na czym smażymy. Ciągle, w wielu gospodarstwach domowych czy przy kasach w sklepach, zaobserwować można kupowanie i stosowanie do smażenia popularnego oleju słonecznikowego, z pestek winogron lub nawet masła. W sytuacji, gdy znamy potencjalnie niezalecane tłuszcze do smażenia, zadać można by sobie pytanie: z czego wynika to, że dany tłuszcz nadaje się do smażenia, a inny nie będzie w tej sytuacji pożądany? Odpowiedź jest prosta. Wynika to przede wszystkim ze składu i właściwości danego produktu.
Zdecydowanie nie zaleca się smażyć na tłuszczach o niskim punkcie dymienia. Wskaźniku świadczącym o tym, przy jakiej temperaturze dany tłuszcz zaczyna rozpadać się na wolne kwasy tłuszczowe i glicerol, tracąc swoje właściwości, co również związane jest z powstawaniem akroleiny, czyli substancji kancerogennej mającej niekorzystny wpływ na nasz organizm pod wieloma względami. Pisząc prostymi słowami, dany tłuszcz ulega spaleniu w sytuacji przekroczenia punktu dymienia.

Przykładowe wartości temperatury punktu dymienia (w ºC) dla określonych tłuszczów wyglądają następująco:

  • olej słonecznikowy nierafinowany 107,
  • masło 150,
  • olej kokosowy 205,
  • oliwa z oliwek 190
  • olej rzepakowy tłoczony na zimno 130-190,
  • smalec 195,
  • masło klarowane 205,
  • olej z pestek winogron 215.

Jak widać po tych wartościach, szybkiemu spaleniu bez wątpienia ulegnie masło i nierafinowany olej słonecznikowy, jednak wysoki punkt dymienia ma np. olej z pestek winogron, a mimo to jest to jeden z gorszych wyborów w takiej sytuacji. Wynika to ze składu kwasów tłuszczowych tego oleju. Taki sam skład ma również olej słonecznikowy i w pewnym stopniu rzepakowy. Oleje te zawierają omega 6 i omega 3, czyli wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które potrzebują bardzo niewiele, aby uleć utlenieniu z wytworzeniem wolnych rodników. Jest to jednym z głównych powodów różnego rodzaju chorób i problemów zdrowotnych przyczyniających się do zmian nowotworowych, miażdżycy, cukrzycy lub zaburzeń pracy gospodarki hormonalnej i układu immunologicznego.

Wiemy już, że masło, olej słonecznikowy, rzepakowy czy z pestek winogron, niekoniecznie nadają się do smażenia. Na jakie więc tłuszcze warto zwrócić uwagę, chcąc korzystać ze smakowitych smażonych mięs, ryb, omletów i warzyw? Bez wątpienia te o wysokim punkcie dymienia, niskim udziale wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, z dominacją nasyconych kwasów tłuszczowych.
Wiele osób w tym momencie złapałoby się za głowę i już na samą myśl o nasyconych kwasach tłuszczowych skoczyłby im cholesterol oraz zwężeniu uległy naczynia krwionośne.

Niestety ciągle spotkać można się z przekonaniem takim, iż nasycone kwasy tłuszczowe są niezdrowe i wpływają negatywnie na nasze zdrowie, prowadząc do zmian miażdżycowych i problemów z układem sercowo-naczyniowym. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Poglądy te ciągle są powielane, a bazują na starych badaniach z lat 80. i 90. (swoją drogą, niedokładnie przeprowadzonych), w których badaniu poddano grupę osób, wśród której zwiększono podaż nasyconych kwasów tłuszczowych. Po czasie dokonano badań i stwierdzono, że zwiększeniu uległ poziom cholesterolu i proporcje lipoprotein w krwi u części badanych. Niestety badania te nie brały pod uwagę diet biorących w nim udział osób. Jak powszechnie wiadomo, to nie jeden produkt ma wpływ na nasze zdrowie, a ogół diety. Doszło do tego, że zwiększenie w już niezdrowej diecie udziału nasyconych kwasów tłuszczowych doprowadziło do niekorzystnych ich proporcji, w stosunku do jednonienasyconych i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, a ogólne spożywanie sporej ilości przetworzonej żywności przyczyniło się do pogorszenia wyników badań zdrowotnych. Jak więc łatwo z tego wywnioskować, to nie nasycone kwasy tłuszczowe mają niekorzystny wpływ na nasze zdrowie, a ogół diety, udział przetworzonej żywności i proporcje kwasów tłuszczowych w niej obecne.

Warto pamiętać, że zalecenia mówią o 1:1:1 lub 1:0,5:1,5 (kolejno dla nasyconych:wielonienasyconych:jednonienasyconych kwasów tłuszczowych).
Pojawiają się jednak stwierdzenia, że sporo produktów w diecie zawiera nasycone kwasy tłuszczowe i w ten sposób bardzo łatwo je dostarczyć. W rzeczywistości jest zdecydowanie odwrotnie. To właśnie dostarczenie nasyconych kwasów tłuszczowych bywa trudne, a warto pamiętać o tym, że zbyt niski ich udział w diecie powodować może zaburzenia hormonalne, np. zbliżony poziom testosteronu, który jest tak istotny dla każdego mężczyzny.

Najczęściej, jako źródła nasyconych kwasów tłuszczowych podaje się (zawartość w 100 g):

  • wieprzowinę (schab) - 3,2 g nasyconych kwasów tłuszczowych, 3,9 g jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, 1,1 g wielonienasyconych kwasów tłuszczowych,
  • jajka - 3,1 g nasyconych kwasów tłuszczowych, 3,8 g jednonienasyconych kwasów tłuszczowych i 1,4 g wielonienasyconych kwasów tłuszczowych,
  • masło - 51,5 g nasyconych kwasów tłuszczowych, 21 g jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, 3 g wielonienasyconych kwasów tłuszczowych.

Jak więc widać, nie do końca jest tak, że źródła żywności uważane powszechnie za te zawierające nasycone kwasy tłuszczowe, zawierają tylko te kwasy lub ich zdecydowaną przewagę, a pamiętać należy o tym, że są to produkty będące ich głównymi źródłami.

Wniosek z tego nasuwa się dość prosty. W naszej diecie wcale nie tak łatwo o dostarczenie odpowiedniej ilości nasyconych kwasów tłuszczowych, jak wydaje się sporej części społeczeństwa, a nawet można mieć z tym problem, bazując głównie na oliwie, oleju lnianym, orzechach czy rybach, jako źródłach tłuszczów.

Z tego też względu warto przemyśleć wprowadzenie do naszej diety oleju kokosowego, dzięki któremu:

  • uzyskamy w diecie tak istotne dla naszego zdrowia, prawidłowe proporcje kwasów tłuszczowych,
  • będziemy dysponowali bardzo stabilnym tłuszczem w procesie smażenia,
  • ograniczymy do minimum ryzyko utlenienia kwasów tłuszczowych i powstanie wolnych rodników, tak bardzo niebezpiecznych dla naszego zdrowia,
  • będziemy mieli tłuszcz do smażenia o bardzo wysokim punkcie dymienia wynoszącym blisko 205 ºC,
  • dzięki zastosowaniu wersji nierafinowanej, nadamy potrawie pyszny posmak i aromat kokosa.

Ciągle spotkać można się z teoriami, iż olej kokosowy nie jest dobry dla naszego organizmu. W rzeczywistości argumenty o nasyconych kwasach tłuszczowych nie mają racji bytu, ponieważ liczy się proporcja kwasów tłuszczowych i ogół naszej diety, a nie jeden konkretny produkt. Jak mówi znane powiedzenie Paracelsusa: „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, to tylko dawka czyni truciznę”.

Jeżeli więc powstaje moda na dany produkt, to pamiętać należy o tym, żeby rozsądnie go stosować, dobierając ilości według ogólnie przyjętych norm oraz zwracać uwagę na ogół diety, a nie kierować się teorią „im więcej, tym lepiej”.

Olej kokosowy jest produktem, który bez wątpienia znajdzie miejsce w każdej, dobrze zbilansowanej diecie. Jeżeli jednak mamy zamiar wprowadzić go do diety i ciągle objadać się przetworzoną żywnością w postaci fast-food, słodyczami, słodzonymi napojami, ciastami czy przekąskami, przy okazji prowadząc mało aktywny tryb życia, to zastanowić się warto nie nad problemem oleju kokosowego, a nad sobą i zmianami ogółu diety oraz aktywności.

 



W artykule mówimy o: Zdrowie