Prawidłowa pozycja na sedesie. Czy potrafisz robić kupę?

To pytanie wydaje się śmieszne, nawet może głupie - wydaje się... Muszla klozetowa i sedes uważane są w naszym społeczeństwie za podstawowe i niezbędne wyposażenie toalety. Sporym szokiem i niedogodnością są dla większości z nas toalety, jakie znajdziemy w Azji czy Afryce. Są to bowiem przybytki wyposażone jedynie w dziurę i miejsce na stopy. W odczuciu osób z Zachodu jest to pewnego rodzaju zacofanie.

Eksperci są jednak zgodni – wypróżnianie się w kuckach nad dziurą w ziemi jest zgodne z naszą fizjologią, podczas gdy wypróżnianie się siedząc na sedesie jest zupełnie nienaturalne i może przyczyniać się do problemów zdrowotnych.

Dlaczego siedzenie na sedesie nie jest dobrą pozycją do wypróżniania się?

Zaparcia, hemoroidy, uchyłkowate zapalenie jelita grubego – występują niemal wyłącznie w krajach, w których podczas wypróżniania się, siada się na sedesie.

Defekacja w pozycji siedzącej wymaga od nas o wiele więcej wysiłku.

Izraelski lekarz, Dov Sikirov, przeprowadził badanie, w którym udział wzięło 28 ochotników. Zostali oni poproszeni o oddawanie stolca w trzech różnych pozycjach - siedząc na zwykłym sedesie, mozolnie zwisając nad wyjątkowo małą muszlą klozetową albo po prostu kucając.

Rezultat był absolutnie jednoznaczny: wypróżnianie w kuckach trwało przeciętnie zaledwie około 50 sekund i było odczuwane przez badanych, jako całkowite. 

Dla porównania, oddawanie stolca siedząc na sedesie trwało około 130 sekund (prawie trzykrotnie dłużej) i nie dawało uczucia całkowitego wypróżnienia się.

Powodem zaparć, hemoroidów czy uchyłkowatego zapalenia jelit, zwłaszcza gdy pojawiają się u młodych osób, jest zazwyczaj nie zwiotczenie tkanek, ale zbyt duży ucisk na jelita.

Co więcej, lekarze podejrzewają też, że częste i silne napinanie się na sedesie zwiększa ryzyko powstawania żylaków, wylewów, a także omdleń podczas defekacji.

Cały szkopuł tkwi w kątach

Gdy wypróżniamy się siedząc na sedesie - gdy siedzimy na dobrze znanym nam sedesie, kąt między tułowiem i udami wynosi 90 stopni. Znajdująca się w jamie miednicy odbytnica to końcowy odcinek jelita grubego, w którym gromadzi się stolec przed jego wydaleniem. W momencie, gdy przyjmujemy klasyczną pozycję siadając na muszli klozetowej, mięsień łonowo-odbytniczy, który obejmuje odbytnicę, jest mocno napięty, a sama odbytnica zgina się pod kątem utrudniającym wypróżnianie się.

Gdy wypróżniamy się kucając - gdy kucamy, kąt między tułowiem a udami wynosi 35 stopni. Pozycja kuczna towarzyszyła nam od samego początku życia człowieka na ziemi. Gdy kucamy odbytnica ułożona jest niemalże pionowo, dzięki czemu cały stolec może się łatwo przedostać przez rozluźniony zwieracz odbytu.

Prawdopodobnie ludzie kiedyś cierpieli z powodu zaparć i hemoroidów znacznie rzadziej, niż człowiek współczesny.

Pozycja kuczna jest być może znacznie mniej wygodna, niż siedzenie na sedesie. Kucanie nie pozwala na czytanie książki czy gazety. Jest jednak znacznie bardziej zdrowa i korzystna dla naszego organizmu. Zresztą w 50 sekund nie zdążylibyśmy przeczytać zbyt wiele.

Na poniższym filmie zobrazowano różnice w kątach w obu pozycjach

Wypróżnianie się w kucki zapobiega hemoroidom i zaparciom

Kiedy częstotliwość naszych wypróżnień jest zbyt mała, czyli oddajemy stolec dwa razy lub mniej tygodniowo, a w toalecie spędzamy zazwyczaj więcej, niż pół godziny - możemy mówić o zaparciach. To problem spowodowany w dużej mierze naszym stylem życia (stres, pośpiech), niewłaściwą dietą, ale równie dobrze może być oznaką choroby lub po prostu przyczyna tkwi w niewłaściwej pozycji, jaką przyjmujesz w trakcie defekacji.

Czy oddajesz stolec w pozycji siedzącej podobnej do tej, którą przyjmujesz siedząc na krześle? W trakcie wypróżniania masz nogi zgięte w kolanach pod kątem 90 stopni? To nie jest pozycja ułatwiająca wypróżnianie.

Powróć do natury. Wypróżniaj się w pozycji kucznej. Z ewolucyjnego punktu widzenia to pozycja kuczna jest najodpowiedniejsza dla prawidłowego wypróżniania się. Kąt odbytowo-odbytniczy w momencie defekacji powinien wynosić ok. 150 stopni. Spokojnie. Nie mówimy, że masz wyrzucić sedes z toalety, a w jego miejsce wykopać w podłodze dziurę. Rozwiązanie jest dużo prostsze.

Kucanie skutecznie zapobiega zaparciom nie tylko dzięki zwiększeniu kąta pozycji defekacyjnej, ale również dzięki rozluźnieniu mięśni. Ma to dodatkową zaletę - zapobiega występowaniu hemoroidów. 

Postaw stołek przed sedesem!

Zamiast usuwać z toalety sedes i kopać dziurę w ziemi, postaw przed sedesem stołek. Można bowiem kucać, siedząc. Tułów pochylamy lekko do przodu, a stopy opieramy na niskim stołeczku – i już! 

W niektórych sklepach można już zaopatrzyć się w podnóżki przystosowane do muszli klozetowej. Znajdziemy je między innymi pod nazwą squatty potty. Gdy usiądziemy na sedesie, a pod naszymi nogami znajdzie się wspomniany podnóżek – squatty potty – między tułowiem a udami osiągniemy kąt 35 stopni. Czyli dokładnie taki, jak podczas kucania.

Zdaniem wielu ekspertów stosowanie tego typu podnóżków wymusza przyjęcie znacznie bardziej naturalnej pozycji na sedesie, znacząco ułatwia defekację i może uchronić nas przed wystąpieniem wielu problemów zdrowotnych.

Jeśli nadal nie jesteś przekonany, może zmieni to ten film:

Podsumowując

Bardziej naturalne i zdrowsze jest dla nas wypróżnianie się w kucki, niż na sedesie. Nie oznacza to na szczęście, że powinniśmy zacząć kopać dziury w łazience - jest na to inny, prostszy sposób! Wystarczy specjalny stołek podstawiony pod nogi. Choć sposób wypróżniania w pozycji kucznej, bądź z odpowiednim podnóżkiem, może wywoływać na twarzach wielu osób grymas, warto spróbować, aby przekonać się, że załatwianie codziennych potrzeb może być dużo łatwiejsze i przyjemniejsze. Tak niewielka zmiana sprawi, że wypróżnianie się będzie wymagało trzykrotnie mniejszego wysiłku i zajmie niemal trzykrotnie mniej czasu, niż posiedzenia na sedesie.