Dlaczego warto włączyć jajka do diety odchudzającej?

Usmażona na maśle i boczku jajecznica mało komu kojarzy się ze zdrowym, dietetycznym daniem, a już serwowanie jej w ramach diety redukcyjnej wydaje się kuriozalne. Tłuszcz, cholesterol, kalorie – to pierwsze skojarzenia, przychodzące na myśl. Tymczasem w jajkach drzemie wielka, odchudzająca siła, którą można uwolnić włączając je do swojego menu.

Przeczytaj koniecznie:

Picie surowych jaj nie wzmocni Twoich mięśni

Jajo kurze to produkt niezwykle zasobny w składniki odżywcze, owszem – zawiera relatywnie sporo tłuszczu, jednak w jego skład wchodzą m.in. fosfolipidy takie jak lecytyna, które korzystnie wpływają na gospodarkę lipidową organizmu i stanowią cenne uzupełnienie diety odchudzającej. Poza tym jajka są cennym źródłem wysokojakościowego białka, białko tymczasem – wyraźnie wspomaga odchudzanie, z jednej strony nasilając wydatkowanie energii (zwłaszcza jeśli zastępujemy nim wysokoglikemiczne węglowodany i przetworzone przemysłowo tłuszcze) z drugiej - hamując łaknienie. Tak więc zjedzenie jaja na śniadanie czy kolacje skutkuje nie tylko szybszym spalaniem tłuszczu, ale także – zmniejszeniem chęci na podjadanie pomiędzy posiłkami.

Oczywiście sam fakt uwzględnienia jaj w diecie nie jest wystarczający dla uwolnienia ich odchudzającego potencjału. Najlepszą opcją jest spożywanie ich postaci ugotowanej, tak by białko było ścięte, a żółtko lekko płynne. Jaja smażone na dużej ilości tłuszczu z dodatkiem boczku nie są specjalnie polecane w przypadku diet konwencjonalnych (inaczej wygląda w przypadku diet ketogennych). Ważne też jest w jakim „otoczeniu” jajko pojawia się na naszym talerzu. Posmarowana margaryną czy dżemem bagietka i sok owocowy lub napój oczywiście nie są dobrymi kompanami dla jaj, zdecydowanie lepiej sprawdzi się kromka razowego pieczywa i solidna porcja świeżych warzyw, zapewniając odpowiednia dawkę błonnika i związków fenolowych oraz witamin i składników mineralnych.

Warto pamiętać przy tym, że w przypadku jaj liczy się umiar.  I nie mam t na myśli zawartego w nich cholesterolu. Jaja są obfitym źródłem aminokwasów siarkowych, a ich nadmiar przyczynia się do zaburzenia równowagi kwasowo-zasadowej ustroju, co jest wysoce niepożądane – utrudnia bowiem pracę wielu enzymów. Tak więc podążanie śladem bohaterów filmowych, którzy zwykli zjadać na śniadanie dziesięć surowych jaj nie jest najlepszym rozwiązaniem, jednakże nie ma też konieczności ograniczania się do nieaktualnej już zasady „dwa jajka tygodniowo”.

Reasumując: jajka nadają sie znakomicie jako stały element diety odchudzającej, zwłaszcza jeśli przyrządzane są w odpowiedni sposób i podawane w przyjaznym towarzystwie warzyw i pełnoziarnistych produktów zbożowych. Dzięki zawartym substancjom sprzyjają procesowi spalania tkanki tłuszczowej oraz zmniejszają uczucie głodu.