Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Paluszki rybne – co tak naprawdę się w nich kryje?

Paluszki rybne – co tak naprawdę się w nich kryje?
Paluszki rybne traktowane są często jako prosty i wygodny sposób na nie tylko smaczny, ale i zdrowy posiłek. W końcu przecież ryby jeść trzeba bo są zdrowe, a paluszki otrzymane są przecież z mięsa ryb, a przy okazji nie zawierają irytujących ości i można je przygotować w kilkanaście minut. Niestety taki sposób myślenia ukształtowany przez reklamy jest mocno naiwny, paluszki rybne bowiem z rybami tak naprawdę mają niewiele wspólnego.

Rybna parówka

Chyba mało kto dziś wierzy, że parówki stanowić mogą cenny i wartościowy składnik zdrowej diety. Powszechnie wiadomo, iż zawierają niewiele mięsa i dużo niskojakościowych wypełniaczy, są jednak smaczne i wiele osób ma po prostu do nich słabość. Mało kto jednak takimi kategoriami postrzega dostępne w sklepach paluszki rybne, które na tle prowincjonalnej parówki jawią się jako pokarm szlachetnego pochodzenia. W istocie rzeczy jednak paluszki rybne mogłyby z parówkami przybić sobie przysłowiową „piątkę”, gdyż są to produkty dokładnie tej samej kategorii.

Rybne czyli jakie?

Entuzjastom rybnych paluszków proponuję przed och zakupem uważne zlustrowanie etykiety. Jeśli mięso ryby stanowić będzie więcej niż 2/3 masy produktu – to uznać to można za sukces, jest to bowiem rarytas wśród rybnych parówek (warto sprawdzić jednak, czy producent deklaruje, iż jest to mięso ryb białych). W większości przypadków ryby w takich produktach jest mniej, a zdarzają się „perełki” w których stanowi niewiele ponad 30%... A co z resztą składu? To proste, stanowią ją dodatki takie jak woda, oleje roślinne, różne rodzaje mąki, nieraz także drożdże, skrobia ziemniaczana, sól, cukier (a jakże!) oraz aromaty.

Poniżej prezentujemy skład jednego z popularnych produktów tego typu:

  • ryby białe (36%),
  • panierka sypka (mąka pszenna, woda, sól, przyprawy: papryka, drożdże),
  • woda,
  • olej roślinny,
  • cebula,
  • mąka pszenna,
  • skrobia kukurydziana,
  • sucharki (mąka pszenna, woda, sól, substancja spulchniająca: wodorowęglan amonu),
  • grysik ryżowy,
  • błonnik pszenny,
  • płatki ziemniaczane,
  • sól,
  • przyprawy.

A mamy karmią tym dzieci...

To, że osoba dorosłą da się nabrać i na piątkowy obiad zaserwuje sobie porcję rybnych parówek, można uznać za niefortunną pomyłkę. Najgorsze jednak jest to, że polskie mamy chętnie paluszkami rybnymi karmią swoje pociechom wierząc przy tym, że realizują tym samym zasady zdrowego żywienia, zgodnie z którymi przynajmniej raz w tygodniu jeść należy rybę. Niestety produkty tego typu nie są zbyt dobrym źródłem typowo rybich składników pokarmowych takich jak niezbędna do wzrostu witamina D i konieczne dla prawidłowego rozwoju układu nerwowego kwasy tłuszczowe z rodziny omega 3. W zamian, zwłaszcza po usmażeniu „rybie parówki:” dostarczają sporej dawki pustych kalorii.

Podsumowanie

Jeśli do tej pory paluszki rybne regularnie gościły na Twoim stole, lub co gorsze - jadły je również Twoje dzieci, to warto wprowadzić pewne przemeblowanie do codziennego menu i zrezygnować z tego typu produktów żywnościowych. Wartość odżywcza paluszków rybnych jest stosunkowo niska, za to wartość energetyczna zazwyczaj dość wysoka. To jest fast-food w najczystszej postaci.