Od stycznia 2026 roku w Southwest Airlines pasażerowie plus size, którzy nie mieszczą się w jednym fotelu przy opuszczonych podłokietnikach, będą musieli kupić drugie miejsce. Jeśli nie zrobią tego wcześniej, zapłacą dopiero na lotnisku – w cenie dnia. A gdy samolot będzie pełny, mogą zostać usunięci z rejsu. To decyzja, która już teraz dzieli opinię publiczną i budzi gorące emocje.
Komfort kontra dyskryminacja — kto ma rację?
Linie tłumaczą zmiany bezpieczeństwem i wygodą pasażerów. Faktem jest, że wąskie lotnicze fotele od dawna powodują dyskomfort – i to nie tylko w przypadku osób o większej wadze. Wielu podróżnych o „standardowej” sylwetce skarży się, że kupują bilet na pełne miejsce, a w praktyce muszą dzielić je z sąsiadem.
Z ich perspektywy nowe zasady przywracają sprawiedliwość. Jednak osoby o większych gabarytach widzą w tym jawną dyskryminację – swoisty „podatek od ciała”.
Szerszy problem — kto naprawdę ponosi koszty?
To nie pierwszy raz, gdy w debacie publicznej pojawia się pytanie: kto płaci więcej za otyłość – sam zainteresowany, czy całe społeczeństwo? Wiadomo, że osoby z dużą masą ciała częściej chorują i wymagają kosztownego leczenia. Z drugiej strony, ich codzienność bywa trudniejsza i bardziej kosztowna – czy to w transporcie, ubezpieczeniach, czy w takich sytuacjach jak zakup dwóch miejsc w samolocie.
Patrząc szerzej, problem dotyczy również nas – pasażerów przeciętnej wagi. To my często siedzimy obok i doświadczamy dyskomfortu. Nie chodzi o brak empatii, ale o praktyczny aspekt podróży, w której każdy chce czuć się bezpiecznie i swobodnie.
Moja opinia — czy to krok w dobrą stronę?
Jako obserwator mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem frustrację osób o większej wadze, bo życie i tak stawia im więcej przeszkód. Z drugiej – trudno nie zauważyć, że siedzenie w samolocie obok kogoś, kto zajmuje półtora fotela, to realny problem. Nie tylko dla wygody, ale także dla bezpieczeństwa w razie ewakuacji.
Uważam, że sama decyzja Southwest to sygnał szerszej zmiany: społeczeństwa i firmy zaczynają otwarcie mówić, że koszty nadmiernej wagi nie mogą być przerzucane wyłącznie na innych. A to dopiero początek dyskusji.
Treści prezentowane na naszej stronie mają charakter edukacyjny i informacyjny. Dokładamy wszelkich starań, aby były one merytorycznie poprawne. Pamiętaj jednak, że nie zastąpią one indywidualnej konsultacji ze specjalistą, która jest dostosowana do Twojej konkretnej sytuacji.