Ćwiczę brzuch codziennie, a nie widzę efektu – dlaczego?

Dość powszechne jest przekonanie, iż zarys mięśni brzucha jest tym lepszy im więcej czasu poświęcamy na ich regularne „katowanie”. I tak w okresie przedwakacyjnym na forach internetowych masowo pojawiają się pełne frustracji tematy, w których autorzy skarżą się, że pomimo wykańczających programów treningowych polegających na wykonywaniu tzw. brzuszków, nie widzą zadowalających efektów. W niniejszym artykule postaramy się znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego tak się dzieje.

Przeczytaj koniecznie:

Elektryczne stymulatory brzucha- cuda na kiju

Trening mięśni brzucha to za mało

Warto sobie uświadomić, że wykonywanie niezliczonej nawet ilości „brzuszków” może nigdy tak naprawdę nie sprawić, że brzuch nabierze pożądanego wyglądu. Owszem po kilku tygodniach treningów będziemy mogli palcami wyczuć wyraźnie swoje mięśnie, ale nadal przykryte będą one warstwą tłuszczu. Oprócz treningu kształtującego daną partię mięśniową potrzebne są jeszcze bodźce, które zmuszają organizm do czerpania z rezerw tłuszczowych zlokalizowanych w rejonie pasa. Co więcej, jeśli nie zadbamy o ogólny rozwój wszystkich partii mięśniowych, po pewnym czasie wykonywania „brzuszków” prawdopodobnie nabierzemy dziwacznego wyglądu. Końcowy efekt takich praktyk z pewnością nie będzie dla nas satysfakcjonujący.

Trening całego ciała

Chociaż brzuch postrzegany jest jako punkt newralgiczny będący świadectwem fizycznej kondycji, to nie ulega wątpliwości, że aby sylwetka wyglądała estetycznie i proporcjonalnie, konieczny jest zrównoważony i wszechstronny jej rozwój. Zamiast więc katować się brzuszkami, spięciami, i rozmaitymi kombinacjami tych wymysłów, warto wdrożyć ogólnorozwojowy plan treningowy ze szczególnym uwzględnieniem ćwiczeń takich jak przysiady, ciągi, wyciskania, wiosłowania, podciągania i pompki. Przy solidnym treningu opartym na takich podstawach w zasadzie nie potrzeba już dodatkowych ćwiczeń by ukształtować mięśnie brzucha.

Trening aerobowy

Treningi aerobowe są znakomitym sposobem na to by pozbyć się zalegającego w rejonie pasa tłuszczu. Warunkiem jednak jest by wykonywać je regularnie i – uwaga – niezbyt często. Trzy, góra cztery sesje w tygodniu wystarczą jako uzupełnienie treningu  z obciążeniem. I wbrew pozorom nie trzeba biegać godzinami by organizm zaczął wykorzystywać rezerwy tłuszczowe. Osoby bardziej wytrenowane mogą zamiast klasycznych aerobów wdrożyć treningi interwałowe, charakteryzujące się zmienną intensywnością.

Kluczem jest dieta

Nie ulega wątpliwości, że nawet najlepiej dopracowany plan treningowy na niewiele się zda jeśli chodzi o poprawę estetyki brzucha, jeśli nie będzie mieć wsparcia w odpowiedniej diecie. Jadłospis po pierwsze musi być oparty na wysokowartościowej i nisko przetworzonej żywności, a po drugie musi zapewniać ujemny bilans energetyczny. Są to dwa podstawowe czynniki żywieniowe umożliwiające redukcję tłuszczu z brzucha. I nie chodzi o to by się głodzić czy też zajeżdżać suchą piersią z kurczaka z ryżem i jałowymi sałatkami. Dieta powinna być pełnowartościowa, smaczna i indywidualnie dopasowana.

Suplementy i odżywki

Suplementy diety przez jednych są przeceniane, przez innych niedoceniane, a bardzo często są po prostu niewłaściwie stosowane. I tak dość częstą praktyką jest posiłkowanie się energetycznymi żelami i batonikami oraz węglowodanowymi napojami przez osoby chcące pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Takie praktyki w oczywisty sposób zmniejszają efektywność diety i treningu. Kiedy celem jest poprawa estetyki mięśni brzucha przydać się mogą: dobry spalacz tłuszczu, aminokwasy rozgałęzione i odżywka białkowa, a także ewentualnie preparat witaminowy i kwasy omega 3.

Regeneracja

W przypadku zapaleńców chcących zdążyć „zrobić rzeźbę do wakacji” najbardziej zaniedbywanym elementem pracy nad sylwetką jest regeneracja. Zgodnie z obiegowym przekonaniem, że „więcej” znaczy „lepiej”, co poniektórzy potrafią trenować codziennie, niekiedy nawet dwa razy dziennie, zrywając się przed świtem po to by uwzględnić dodatkowy trening biegowy. Tymczasem organizm potrzebuje odpoczynku by prawidłowo funkcjonować, w innym wypadku dochodzi do wzrostu poziomu kortyzolu, rośnie apetyt, nasileniu ulega katabolizm mięśniowy i zmniejsza się spalanie tłuszczu. Efektem jest przetrenowanie zamiast robiącej wrażenie formy…