Tego nigdy nie zamawiaj w barze szybkiej obsługi

Jeśli chcemy zachować zdrowie i szczupłą sylwetkę na lata, to najlepiej jest posiłki przygotowywać w domu, nie od dziś wiadomo, że regularne stołowanie się w barach szybkiej obsługi w większości przypadków, kończy się konsekwentnym przyrostem masy ciała, a niekiedy także innymi niechcianymi konsekwencjami. Jeśli jednak wizyty w tego typu punktach gastronomicznych zdarzają się okazjonalnie, to nie musi to stanowić większego problemu, o ile zachowamy umiar i dokonamy rozsądnych wyborów. Z niniejszego poradnika dowiesz się, czego pod żadnym pozorem nie powinieneś zamawiać w barach szybkiej obsługi.

Przeczytaj koniecznie:

Co jeść w barze szybkiej obsługi?

Potrawy smażone

Zazwyczaj dania serwowane w barach szybkiej obsługi charakteryzują się zarazem wysoką wartością energetyczną i niską – odżywczą. Z tym wiele zrobić się nie da, ale można ustrzec się dodatkowych „pustych” kalorii, rezygnując z zamawiania potraw smażonych, zwłaszcza jeśli integralnym ich składnikiem jest gruba panierka. Niestety dania smażone są nie tylko bardziej kaloryczne, ale zawierają także dodatkowy pakiet szkodliwych składników, a przede wszystkim tłuszczów trans, które w sposób wybitnie niekorzystny wpływają na zdrowie, zwiększając ryzyko otyłości, cukrzycy, miażdżycy i nowotworów. Lepiej sięgać po dania grillowane (mięsa, ryby), odmawiając sobie dodatków takich jak frytki.

Mięso mielone, parówki

Jeśli wybieramy dania zawierające w składzie mięso i ryby, zdecydowanie omijamy te w wersji mielonej czy nawet – drobno krojonej, chyba że z jakiś względów mamy pełne zaufanie do obsługi i jakości surowca. Tak naprawdę w przypadku mięsa i ryb mielonych trudno oszacować co jest faktycznym składnikiem posiłku. Mogą to być np. głównie elementy tkanki łącznej, a mogą być także – co prawdopodobne w przypadku przydrożnych budek „Bistro” – reanimowane resztki niedojedzonych przez innych klientów posiłków. Tak więc należy sobie zapamiętać: mięso i ryby tylko w kawałku.

Oblane sosem sałatki

Wydawać by się mogło, że sałatka jest najbardziej dietetycznym i najzdrowszym rozwiązaniem jakie możemy sobie zaserwować w barze szybkiej obsługi. Niestety przekonanie to niekoniecznie musi być prawdziwe. Często zdarza się, że sałatki podawane są z solidną dawką sosów majonezowych i im podobnych, które nie tylko drastycznie podnoszą kaloryczność dania, ale dostarczają niekiedy także mało pożądanych składników takich jak konserwanty, barwniki, tłuszcze rafinowane i cukier… Warzywa owszem można zamawiać, ale najlepiej bez tego typu dodatków. Można także wybierać warzywa grillowane jeśli jest taka opcja.

Cukry w płynie

Być może niektórych to zdziwi, ale prawda jest taka, że znaczna część dostarczanych w barach szybkiej obsługi kalorii pochodzi z wypijanych tam płynów. Nie tylko kolorowe i gazowane napoje, ale także soki owocowe oraz słodzona herbata i kawa stanowią obfite źródło cukrów takich jak sacharoza. Półlitrowy napój to zazwyczaj około 200 – 250kcal, czyli mniej więcej tyle co małą porcja frytek lub niewielki deser w postaci lodów! Pamiętaj, wybieraj wodę, niesłodzoną herbatę i kawę, ewentualnie colę bez cukru.

Desery

Kompozycje smakowo-zapachowe dań głównych serwowanych w barach szybkiej obsługi pozostawiają zazwyczaj uczucie niedosytu, które zaspokoić może jedynie… deser. Niestety porcja lodów czy ciastko francuskie zjedzone po obfitym posiłku to przysłowiowy gwóźdź do trumny. Dodatkowa porcja cukrów z pewnością nie przysłuży się ani zdrowiu ani sylwetce i prawdopodobnie szybko znajdzie sobie miejsce w centralnej części sylwetki gdzie zagnieździ się pod postacią tłuszczu trzewnego. Z deseru więc po prostu najlepiej jest zrezygnować.

Wnioski

Okazjonalna wizyta w barze szybkiej obsługi niekoniecznie musi stanowić wyrok skazujący nasze starania o poprawę sylwetki na niepowodzenie. Ważne jednak by nauczyć się wybierać mniejsze zło, eliminując z pola widzenia najbardziej perfidne źródła „pustych kalorii”.