Przedświąteczna, superszybka kuracja odchudzająca – czy to się opłaca?

Okres przedświąteczny to czas poszukiwania spektakularnych rozwiązań – wiele osób pragnie zniwelować skutki żywieniowych błędów i braku aktywności fizycznej, aby móc zaprezentować się rodzinie i dawno niewidzianym znajomym w jak najlepszej formie. Stąd też zainteresowanie magicznymi suplementami i dietami głodówkowymi w okresie przedświątecznym znacznie wzrasta. Co ciekawe mało kto w tym czasie interesuje się racjonalnymi metodami redukcji tkanki tłuszczowej – powszechne jest przekonanie, iż efektywność zdrowego odchudzania jest po prostu zbyt niska.

Przeczytaj koniecznie:

Imbir, goździki i cynamon – nie tylko od święta

Wybujałe oczekiwania

Nasza intuicja podpowiada nam często, że rezultaty podjętych działań powinny być adekwatne do poniesionych poświęceń. Dlatego też skłonni jesteśmy przez tydzień lub dwa prowadzić niemalże całkowitą głodówkę, ufając że dzięki temu konsekwencje miesięcy bądź nawet lat żywieniowych zaniedbań i braku regularnego ruchu w cudowny sposób uda się zniwelować. Niekiedy naiwnie wierzymy, że w ciągu kilku lub kilkunastu dni uda się odzyskać szczupłą i zadbaną sylwetkę, którą dawno temu posiadaliśmy.

Rezygnujemy przynajmniej częściowo z większości konwencjonalnych produktów żywnościowych starając się oszukać głód dietetycznymi napojami lub niskokalorycznymi zamiennikami posiłków. Wiara w możliwość błyskawicznego uzyskania płaskiego brzucha i pozbycia się wystających boczków, przysłania racjonalne myślenie dotyczące choćby ograniczeń ludzkiej fizjologii. Ważne jest osiągnięcie celu za wszelką cenę. Zbyt wygórowane cele są tymczasem niestety nieosiągalne, a usilne próby ich realizacji nieść mogą za sobą niechciane konsekwencje.

Popularne metody

W natłoku przedświątecznych obowiązków tak naprawdę bardzo często szkoda nam czasu na rozważanie wszystkich istniejących możliwości związanych z redukowaniem zbędnych kilogramów. Dlatego też najczęściej sięgamy po specyfiki intensywnie reklamowane w mediach lub zaczynamy stosować stereotypowe metody odchudzające – skoro za zbędną tkankę tłuszczową odpowiada nadmiar jedzenia, nic prostszego jak ograniczyć jego ilość do symbolicznego liścia sałaty… Co ambitniejsze jednostki próbują włączyć dodatkową aktywność fizyczną, co niestety dość często sprowadza się jedynie do codziennego wykonywania spięć i brzuszków…

Jakie są konsekwencje?

Chociaż zmniejszenie masy ciała kojarzone jest z jednoznaczną poprawą wyglądu, to w rzeczywistości stosowanie nieumiejętnych zabiegów odchudzających doprowadza do pogorszenia estetyki sylwetki. Mówiąc wprost – pomimo niższego wyniku na wadze, wyglądamy gorzej. Dzieje się tak, gdyż spadek masy ciała związany jest w dużej mierze z utratą wody oraz mięśni, a w niewielkim tylko stopniu z utratą tkanki tłuszczowej, która jest zasadniczą przyczyną decydującą o naszym niezadowoleniu z wyglądu.

Do niewątpliwie nieprzyjemnych konsekwencji super-szybkich kuracji odchudzających należy także pogorszenie kondycji psychicznej. Uczucie ciągłego zmęczenia, brak ochoty na podejmowanie aktywności fizycznej, trudności z kojarzeniem, rozdrażnienie i spadek poczucia własnej wartości – takie rezultaty najczęściej otrzymują w prezencie osoby liczące na błyskawiczny efekt odchudzający.

Jakie są alternatywne sposoby?

Wbrew panującym stereotypom racjonalne metody, oparte na odpowiednio zbilansowanej diecie i właściwie dopasowanej aktywności fizycznej stanowią najskuteczniejszy sposób na walkę ze zbędną tkanką tłuszczową. Nie musisz zwlekać do poniedziałku czy Nowego Roku – jeżeli zależy Ci na poprawie wyglądu, zdrowia i samopoczucia – zacznij już dziś. Być może do świąt nie uda Ci się osiągnąć spektakularnych efektów, ale na pewno poczujesz różnicę – zmniejszysz obwód pasa i pozytywnie wpłyniesz na kondycję psychofizyczną. Nie działaj na zasadzie impulsów oraz stosuj metody o potwierdzonej skuteczności – dobry plan to klucz do sukcesu.

Podsumowanie

Walka ze zbędnymi kilogramami nie jest łatwa – fundując sobie błyskawiczną kurację wyniszczającą ani o centymetr nie zbliżysz się do upragnionego celu – a w zamian narazisz na szwank zdrowie i dobre samopoczucie. Zamiast poszukiwać cudownych metod zrewiduj swój dotychczasowy sposób myślenia i spróbuj zacząć stopniowo zmieniać tryb życia, pamiętając przy tym o regularnej aktywności. Przedświąteczna potrzeba pozbycia się zbędnych kilogramów niech stanie się motorem do podejmowania właściwych decyzji i wdrażania racjonalnych działań. Dzięki temu nadchodzące święta będą z pewnością wesołe.