Karnet do fitness klubu – jak obniżyć jego koszt?

Do trenowania nie trzeba cię namawiać, gdybyś mógł najchętniej zamieszkałbyś na siłowni. Ale co zrobić, gdy dopada cię kryzys finansowy, a miesięczny koszt karnetu przekracza twoje aktualne możliwości?

Przeczytaj koniecznie:

Jak wybrać odpowiedni klub lub siłownię

Część z was na pewno pomyśli, że można przecież trenować w domu. To fakt niezaprzeczalny, ale ciężko wykonać konkretny trening siłowy, gdy nie dysponujemy praktycznie żadnym sprzętem, bo od „zawsze” korzystaliśmy z wyposażenia sal treningowych.

Jeżeli jest szansa, że z portfela da się wyskrobać jakieś fundusze, to istnieje kilka alternatyw, z których warto skorzystać.

WYSZUKUJ PROMOCJE I OFERTY SPECJALNE

Zadanie ułatwione w okresie świątecznym, gdyż wiele klubów oferuje bardzo korzystne upusty cenowe – jako prezent pod choinkę – dla aktualnych i nowych klientów.

Warto zorientować się, czy na siłowni nie funkcjonują np. zniżki studenckie czy też tzw. „karnety poranne” (najczęściej można korzystać z siłowni poza godzinami szczytu, czyli do godz. 15:00).

Sprawdź również, czy w miejscu, w których chciałbyś trenować, nie są udzielane zniżki za „wprowadzenie” do klubu nowej osoby.

ZAPYTAJ O RABAT

Gdy jesteś dobrze znanym personelowi stałym bywalcem klubu, możesz pokrótce przedstawić swoją sytuację i zapytać, czy – poza np. zniżką studencką – mógłbyś utrzymać dodatkowy upust. Większość managerów siłowni rozważy taką prośbę pozytywnie. Nie dość, że nie stracą „wiernego” klienta, to idąc tobie „na rękę” kierownictwo buduje pozytywny wizerunek miejsca, w którym dba się o klubowiczów.

LOKALIZACJA KLUBU

Duże sieciowe kluby rządzą się swoimi prawami. Położone są w świetnych, dogodnych lokalizacjach, wyposażone w najnowszy sprzęt i dobre zaplecze sanitarne, co znacząco wpływa na koszt karnetu. Chcąc oszczędzić, niekoniecznie tracąc na jakości usług, poszukaj mniejszych, mniej „wypasionych” lokali ulokowanych np. na osiedlach, w piwnicach, na peryferiach miasta. Ceny w siłowniach „nie sieciowych” są zdecydowanie niższe, a ich właściciele bardziej skłonni do udzielania rabatów.

A GDY GOTÓWKI BRAK…

to jeszcze nic straconego. Jeśli naprawdę zależy ci na trenowaniu na konkretnej siłowni, jesteś obowiązkowy, wywiązujesz się z powierzonych zadań, to możesz zaproponować właścicielowi klubu, że w zamian za karnet wykonasz dla niego określoną usługę, którą może być np. pomoc w utrzymaniu porządku w lokalu (sprzątanie, drobne prace porządkowe, dbanie o sprzęt na sali).

Jeżeli wyżej wymienione możliwości są z jakichś przyczyn awykonalne, to popytaj znajomych, może któryś z nich dysponuje domową siłownią, w której mógłbyś realizować swoje założenia treningowe.

Jeśli zaś problemy z brakiem gotówki są tylko chwilowe, to możesz ustalić z właścicielem klubu rozliczenie odroczone w czasie lub też skorzystać z pojedynczych, bezpłatnych wejściówek, które oferuje większość siłowni chcąc zachęcić nowe osoby do korzystanie ze swoich usług.