Robisz masę? Jedz kurkumę!

Kurkuma, obok imbiru i cynamonu jest jedną z tych przypraw, których regularne stosowanie może nieść za sobą szereg istotnych korzyści zarówno dla zdrowia jak i dla sylwetki. Badania przeprowadzone w ostatnich latach wskazują, że substancje w niej zawarte, a przede wszystkim kurkumina, posiadają właściwości antyoksydacyjne, przeciwzapalne, neuroprotekcyjne i hepatoprotekcyjny oraz przeciwnowotworowe. Okazuje się jednak, że oprócz powyższych walorów kurkuma może chronić przed przyrostem tkanki tłuszczowej! Informacja ta powinna zaciekawić przede wszystkim osoby stosujące diety z nadwyżką kaloryczną, ukierunkowane na rozbudowę muskulatury.

Przeczytaj koniecznie:

Imbir nasila spalanie tłuszczu i pomaga zmniejszyć uczucie głodu!

Problematyka budowy muskulatury

Gdyby się zastanowić, z jakim problemem najczęściej borykają się osoby chcące zwiększyć muskulaturę, bez wątpienia byłby to problem dotyczący jakości. Otóż bardzo często zdarza się, że wraz masą mięśniową przybywa także zapasowego tłuszczu, co w oczywisty sposób psuje kompozycję sylwetki. U podłoża tej niekorzystnej zależności leżą rozmaite mechanizmy, które powiązane są m.in. z wrażliwością tkanek obwodowych na działanie hormonów takich jak insulina i leptyna. Już sama nadwyżka kaloryczna stanowi silny bodziec dla mechanizmów regulujących gospodarkę energetyczną, doprowadzając do uruchomienia szlaków metabolicznych nastawionych na tworzenie zapasowego tłuszczu. Dodajmy do tego jeszcze drobne błędy żywieniowe, okazjonalne ciastka i batoniki i mamy receptę na to by stać się nie tyle muskularnym, co po prostu – nie bójmy się tego słowa - grubym.

Kurkuma na ratunek

Badania naukowe wskazują, że kurkuma oprócz wielu innych walorów posiada także zdolność do wpływania na aktywność hormonów uczestniczących w regulacji poboru pokarmu oraz wydatkowania energii, takich jak leptyna. W zasadzie efekt ten sprowadza się do hamowania zjawiska zwanego  leptynoopornością, w ramach którego komórki tracą zdolność odczytywania sygnałów nadawanych przez ten hormon. Skutkiem tego jest z jednej strony wzrost łaknienia, a z drugiej spowolnienie metabolizmu wybitnie sprzyjające kumulowaniu tłuszczu zapasowego. To jednak nie wszystko.

Zauważono także, iż kurkumina pochodząca z kurkumy może podnosić poziom adiponektyny – adipokiny, która posiada zdolność do poprawy wrażliwości insulinowej. Dzięki temu tkanki obwodowe (a przede wszystkim tkanka mięśniowa) lepiej odczytują sygnały nadawane przez insulinę, a więc sprawniej wychwytują glukozę i aminokwasy. Mniejsza część dostarczonej energii odkładana jest  w postaci tłuszczu. Tak więc i w ten sposób kurkumina ogranicza przyrost niechcianej tkanki tłuszczowej.

Kurkumina dodatkowo wykazuje zdolność do hamowania procesu namnażania się komórek tkanki tłuszczowej, czyli adipocytów. W jej obecności dochodzić może także do zainicjowania procesu apoptozy (samobójstwa komórek). Trudno powiedzieć na ile ten fakt ma znaczenie dla profilaktyki przyrostu masy ciała. Najważniejsze jednak jest to, że istnieją badania wskazujące, że stosowanie kurkumy faktycznie ogranicza gromadzenie tłuszczu zapasowego, choć póki co są to jeszcze tylko wyniki badań prowadzonych na zwierzętach.

Podsumowanie

Kurkuma polecana jest osobom aktywnym fizycznie głównie ze względu na potencjalny wpływ na funkcjonowanie aparatu ruchu. Istnieją bowiem przesłanki, że jej stosowanie może wspomagać leczenie drobnych kontuzji. Po dokładnym przeanalizowaniu dostępnej literatury traktującej o właściwościach tej przyprawy, stwierdzić należy, że kurkuma posiada także inne cenne walory związane z pracą nad kompozycją sylwetki. Regularne jej stosowanie jako dodatku do potraw stanowić może element profilaktyki przyrostu niechcianej tkanki tłuszczowej w okresie budowy masy mięśniowej.