Jak sobie poradzić z negatywnymi skutkami przejedzenia

Jeśli obawiasz się tego, jak Twój układ pokarmowy poradzi sobie z trawieniem świątecznych posiłków, to wiedz, że istnieją sposoby na to by wspomóc procesy trawienne i zmniejszyć uczucie dyskomfortu pojawiające się po obfitych i ciężkostrawnych posiłkach. Ważne jest jednak to, by zadziałać odpowiednio wcześnie, najlepiej przed wystąpieniem pierwszych objawów. Wtedy możliwe jest nie tylko zmniejszenie, ale niekiedy również uniknięcie negatywnych skutków przejedzenia.

Przeczytaj koniecznie:

5 porad jak nie przytyć w święta!

Profilaktyka – czyli co robić przed posiłkiem

Żeby Twój przewód pokarmowy poradził sobie z dawką ciężkostrawnych produktów warto go do tej czynności odpowiednio przygotować. Pomocne w tym zakresie będą niektóre zioła i przyprawy. Na 20 – 30 min przed posiłkiem warto wypić napar z rumianku, a jeszcze lepiej z korzenia goryczki. Dzięki temu pobudzimy wydzielanie soku żołądkowego i ułatwimy trawienie pokarmu. Przydatny może okazać się też sproszkowany imbir. Warto jednak uważać na nadmiar płynów. Wypicie litra wody zaraz przed konsumpcją, choć teoretycznie może zmniejszyć łaknienie (poprzez wypełnienie żołądka), to skutkować także będzie rozcieńczeniem soków żołądkowych, co nie jest zjawiskiem pożądanym. Jeśli dysponujesz preparatem zawierającym enzymy trawienne, to również okres przedposiłkowy to dobry moment na jego przyjęcie.

W trakcie posiłku

W trakcie posiłku nie ma co zawracać sobie głowy przyjmowaniem jakiś specyfików wspomagających trawienie. Ważne jest natomiast sposób konsumpcji. Istotne jest by jeść powoli i starannie przeżuwać każdy kęs. Dzięki temu ułatwisz zadanie enzymom trawiennym wydzielanym w dalszych odcinkach przewodu pokarmowego i zmniejszysz ryzyko wystąpienia wzdęć i gazów, związanych z rozkładem niestrawionych resztek przez bakterie zamieszkujące jelita. Posiłków nie należy także zbyt obficie popijać, powód tej restrykcji przedstawiłem w poprzednim akapicie. Nie oznacza to, że w ogóle pić w trakcie konsumpcji nie należy, a jedynie, że spożycie płynów winno być tym czasie tak niskie jak to możliwe.

Po posiłku

Przez pierwsze 20 – 40 minut po wstaniu od stołu nie należy już ani pić większej ilości płynów, ani też – zwłaszcza – “dociskać” dokładki deseru. Warto natomiast zapewnić sobie trochę odpoczynku. Nie musi być to całkowita bezczynność, ale nie ma też co nastawiać się na „szybkie spalanie” dostarczonych kalorii, bo skończy się to pogłębieniem dyskomfortu.  Ewentualną aktywność fizyczną można (a nawet warto) rozpocząć najwcześniej dwie godziny po zakończeniu konsumpcji. Wcześniej można natomiast napić się mięty, przyjąć porcję kropli żołądkowych, a także spożyć suplement wspomagający pracę wątroby. Może to być solidna dawka ekstraktu z karczocha, ostropestu plamistego, kurkumy. Pomocna okazać się może acetylowana cysteina (NAC), zwłaszcza jeśli do posiłku zdarzyło się nam wypić więcej niż jednego drinka…

Podsumowanie

Oprócz środków zaradczych pozwalających wspomóc pracę przewodu pokarmowego, warto zwrócić na jedną, oczywistą zależność. Otóż jedynym skutecznym sposobem na uniknięcie negatywnych skutków łakomstwa jest umiar w spożyciu. Wspominam o tym by podkreślić, że na niewiele zdadzą się zamieszczone tutaj porady, w sytuacji w której mamy zamiar konsekwentnie pielęgnować swoje łakomstwo “dociskając” jedzenie na siłę. Warto o tym pamiętać, mając przed sobą perspektywę zjedzenia „jeszcze jednej dokładki sernika”…