Liczba osób z nadmierną masą ciała bezustannie wzrasta

Wydawać by się mogło, że w czasach, w których panuje moda na bycie „fit” i w których obserwuje się rosnące zainteresowanie „zdrowym odżywianiem”, problem nadwagi i otyłości powinien choćby drobnymi krokami zmierzać w stronę rozwiązania. Nic bardziej mylnego. Ludzi z nadmierną masą ciała ciągle przybywa, najnowsze dane wskazują, że w ciągu ostatnich 25 lat przybyło ich niemal dwuipółkrotnie!!!

Przeczytaj koniecznie:

Grubasy z powołania, czyli otyłość w ujęciu ewolucyjnym

1/2 ludzi na świecie ma otyłość lub nadwagę

Liczba osób z nadmierną masą ciała przekroczyła już dwa miliardy, a ćwierć dekady temu liczba ta była dwuipółkrotnie niższa. Biorąc dodatkowo pod uwagę, że łączna ilość ludzi na ziemi wynosi około siedmiu miliardów, łatwo wyobrazić sobie jak wielka jest skala problemu.  Intrygujące jest to, że przedstawione statystyki w głównym stopniu zawyżane są przez populacje zaledwie kilku państw, na czele których stoją: Stany Zjednoczone, Chiny, Indie, Rosja i Meksyk. Najgorsze jest to, że zjawisko w coraz większym stopniu dotyka młodzież i dzieci. Progres jest niezwykle dynamiczny i sam w sobie stanowi czarną prognozę na kolejne dekady…

To nie tylko kwestia estetyki

Problem nadmiernej masy ciała często postrzegany jest jedynie jako defekt estetyczny, a walka z nim bywa wręcz przez niektórych traktowana jako przejaw przesadnej pedanterii i koncentrowania się na rzeczach mało istotnych. Tymczasem otyłość to choroba przewlekła, która stanowić może nawet – zagrożenie dla życia! Jej konsekwencją są inne choroby, m. in. miażdżyca, nadciśnienie czy cukrzyca, dna moczanowa, stłuszczenie wątroby, uszkodzenia aparatu ruchu, zaburzenia hormonalne i wiele innych, uciążliwych i niebezpiecznych przypadłości.

Należy mieć też na uwadze, że zagadnienie nadmiernej masy ciała wiąże się z kwestią wydatków budżetowych na służbę zdrowia. Opieka zdrowotna nad osobami otyłymi (i cierpiącymi na choroby z otyłością związane), pochłania w Europie około 7% wszystkich wydatków. Dodajmy do tego jeszcze fakt, że osoby otyłe nierzadko pracują mniej wydajnie, częściej biorą zwolnienia chorobowe i pobierają świadczenia rentowe, a zrozumiemy o jak wielkim problemie mówimy.

Problem, z którym nie udało się wygrać

Zaskakujące jest to, że pomimo trwającego od kilkunastu lat trendu, na bycie „młodym, szczupłym i zdrowym”, pomimo rozmaitych, podejmowanych na dużą skalę akcji i kampanii medialnych, póki co w żadnym miejscu na świecie nie udało się rozwiązać problemu nadmiernej masy ciała. Tam gdzie otyłość i nadwaga jako problem ogólnospołeczny pojawiły się kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu, tam progres jest bezustanny, a problem rozwija się niemal jak choroba zakaźna.

Wnioski, a raczej - perspektywy

Współczesne realia obejmujące m.in. siedzący tryb życia, wszechobecną, wysoko przetworzoną żywność, stres oraz presję reklamy zdecydowanie nie sprzyjają walce z epidemią otyłości. Dodatkowo komplikuje sprawę fakt, że jesteśmy wszyscy (w mniejszym lub większym stopniu) genetycznie predysponowani do tego by gromadzić energetyczne zapasy w postaci połaci tłuszczu. Czy problem uda się rozwiązać? Raczej mało realne jest to, że nagle pojawi się szczepionka czy lekarstwo na otyłość w postaci magicznej tabletki. Każdy sam powinien wziąć odpowiedzialność za życie swoje i swoich najbliższych mając na uwadze, że otyłość to nie tylko problem natury estetycznej, ale groźna, postępująca i – uwaga - zaraźliwa choroba, która potrafi uprzykrzyć i skrócić życie.